POLITYKA

środa, 27 września 2017

Polityka - nr 12 (12) z dnia 2016-12-14; Pomocnik Historyczny. Nr 6. Biografie. Franciszek Józef I; s. 8-11

Epoka

Andrzej Chwalba

„Kartką dzieci nie ­nakarmię”

Cesarz austriacki Franciszek Józef I należał do najdłużej panujących monarchów. Przez dziesięciolecia współtworzył historię Europy. Wpływał na otaczający świat, ale i świat go zmieniał.

Czas rewolucji. W ciągu 68 lat panowania Franciszek Józef I obserwował, jak wielu monarchów europejskich utraciło trony w następstwie rewolucji, wojen, przewrotów pałacowych. W czasie lat jego rządów niektóre panujące dynastie, jak choćby w Serbii czy Portugalii, przeszły do historii. A cesarz austriacki niewzruszenie trwał i nic nie wskazywało, aby mógł utracić władzę.

Kiedy 18 sierpnia 1830 r. przyszedł na świat, we Francji, po rewolucji zwanej lipcową, władzę przejął nowy i, jak się okaże ostatni, król Ludwik Filip Orleański. W tydzień po urodzinach Franciszka Józefa rozpoczęła się rewolucja w Belgii, która pozbawiła władzy dynastię niderlandzką, a w ponad trzy miesiące później wybuchło powstanie listopadowe w Warszawie, którego uczestnicy pozbawili cesarza Rosji Mikołaja I praw do polskiego tronu. Rok 1830 jest szczególny w dziejach Europy. Był wielką manifestacją siły rewolucyjnego romantyzmu europejskiego, jej uczestnicy nie chcieli się pogodzić z istniejącym porządkiem społecznym i politycznym. Na zachodzie Europy wygrali. We Francji zmusili Karola X de Bourbon do ucieczki z kraju, a w Belgii pokonali wojska króla niderlandzkiego Wilhelma I, tworząc własne niepodlegle państwo. W ślady Francuzów i Belgów postanowili iść polscy romantycy, ale triumf i radość ze zwycięstwa nie były im pisane. Francuzi i Belgowie mieli łatwiejszych przeciwników. Wróg Polaków Rosja Mikołaja I nie mogła sobie pozwolić na porażkę, gdyż była strażnikiem ładu wiedeńskiego i nosiła nieformalny tytuł żandarma Europy.

Ład wiedeński. Koncert mocarstw. Rewolucyjne wydarzenia 1830 r. musiały zaniepokoić polityków i dworaków austriackich. Gdy jedni radowali się z urodzin kolejnego Habsburga, inni zastanawiali się, jakie popełnili błędy, dopuszczając do erupcji rewolucji w Europie, i debatowali, jak na przyszłość im zapobiec. W takim politycznym klimacie dorastał Franciszek Józef. Szczególny wpływ na austriacką i europejską politykę miał Klemens Lothar von Metternich, kanclerz Austrii, który był głównym architektem tzw. ładu wiedeńskiego. Jego zasady zostały przyjęte podczas kongresu wiedeńskiego (1814–15 r.), po ostatecznym pokonaniu Napoleona.

Przywódcy mocarstw ustalili granice między państwami, które – mieli nadzieję – przetrwają przez najbliższe wieki. Zarządzili, że na trony europejskie powrócą dynastie, które utraciły władzę w okresie wojen napoleońskich i rewolucji. Łatwo się zgodzili, że suwerenem jest monarcha z Bożej łaski, a nie naród (jak ogłosiła rewolucja francuska). To panujący miał decydować o formach i charakterze władzy. Strażnikiem tego ładu, zwanego starym reżimem, miały być mocarstwa europejskie – Rosja, Austria, Prusy, Francja – które podzieliły kontynent na strefy wpływów, przyznając sobie prawo do interwencji przeciwko siłom liberalnym, demokratycznym i rewolucyjnemu romantyzmowi.

Wielka Brytania w tym nie uczestniczyła, koncentrując się na rozszerzaniu imperium kolonialnego, a w sprawy kontynentu wkraczała wówczas, gdy jej interesy były zagrożone. Porozumienie na rzecz zachowania status quo nazwano koncertem mocarstw. Jego uczestnicy spotykali się na zjazdach w wybranych miastach Europy. Zbierali się również ambasadorowie, generałowie i szefowie tajnych policji, by radzić, jak zachować to, co ustalono.

Poczet niezadowolonych. A było nad czym się pochylać, gdyż z roku na rok przybywało niezadowolonych. Przeciwko staremu reżimowi protestowali liberałowie i demokraci, organizując tajne związki i przygotowując powstania. Chcieli wolności politycznych i ekonomicznych, likwidacji poddaństwa, uwłaszczenia chłopów, odpowiedzialności rządów przed parlamentem, pragnęli monarchii konstytucyjnej. Nie mogły być zadowolone z mapy Europy narody pozbawione państwowości, jak np. Polacy czy Węgrzy. Poważne wątpliwości zgłaszali Włosi i Niemcy, którzy dostrzegli szansę na zjednoczenie Italii i Niemiec. Trudno było nie zauważyć, że rewolucje i epoka napoleońska przyspieszyły zjawiska formowania się nowoczesnych elit narodowych i narodów.

Ku zmianom systemu. Austria znajdowała się w awangardzie starego porządku. Należała do państw rządzonych silną ręką. Jej system polityczny gwarantowało wojsko i policja. Jednak mimo utrudnień rozwijała się gospodarka, aczkolwiek w tempie niespiesznym. Budowano kopalnie i pierwsze fabryki, w których stosowano maszyny parowe. Centrum przemysłowym państwa stały się Czechy, a finansowym Wiedeń. Przemysłowcy nie znajdowali wsparcia ze strony rządu, gdyż wiedeński dwór, szlachta i arystokracja uważały, iż industrializacja i urbanizacja stanowią zagrożenie dla ich pozycji politycznej i stanu posiadania. Przedsiębiorcy narzekali na brak siły roboczej – chłopi mieli ograniczone możliwości wychodźstwa ze wsi i spoczywały na nich obowiązki feudalne na czele z pańszczyzną, nie byli też właścicielami uprawianej przez siebie ziemi. Przedsiębiorcy ożywieni ideami liberalnymi pragnęli uwłaszczenia chłopów, gdyż dzięki temu znacznie by się rozszerzył rynek wewnętrzny, ziemia stałaby się towarem, a masy chłopów, dla których nie byłoby pracy na wsi, ruszyłyby ku miastom, fabrykom i kopalniom.

Znakiem nowej ery stała się kolej. Zapowiadała rewolucję przemysłową i była jej głównym udziałowcem. W 1838 ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]