POLITYKA

Wtorek, 25 kwietnia 2017

Polityka - nr 12 (12) z dnia 2016-12-14; Pomocnik Historyczny. Nr 6. Biografie. Franciszek Józef I; s. 30-41

Postać

Stanisław Grodziski

„Wspólnymi siłami”

Nie miał śmiałej wizji. Jako władca kierował się tym, co w danej chwili wydawało mu się najlepsze. Dla dynastii i cesarstwa. Nie zawsze były to wybory trafne.

U progu władzy

Rewolucja wstrząsa dynastią. Osiemnastoletni arcyksiążę Franciszek Habsburg z perspektywy wiedeńskiego dworu obserwował wybuch rewolucji 1848 r. Środowisko dworskie było zaskoczone tym, iż paryska rewolta odniosła sukces i już w marcu przeniosła się na ulice Wiednia. Wydarzenia toczyły się szybko; arcyksiążę z obserwatora stał się ich uczestnikiem. Wybuchła wojna Austrii z Królestwem Sardynii i Piemontu, zmierzającym do zjednoczenia Włoch; w kampanii na terenie Lombardii Franciszek otrzymał chrzest bojowy (art. s. 64) pod najlepszym z możliwych dowództwem – feldmarszałka Józefa Radetzky’ego. Wydarzenia nie zwalniały tempa: powstanie na Węgrzech, wrzenie rewolucyjne w Czechach i Galicji. Konstytucja nadana w kwietniu 1848 r. nie wyszła naprzeciw społecznym oczekiwaniom i nie uspokoiła nastrojów. Dwór cesarski dwukrotnie musiał ewakuować się ze zrewoltowanej stolicy.

Rewolucja jednak traciła impet. Gen. Alfred Windischgrätz krwawo rozprawił się z ludnością Wiednia bronionego przez gen. Józefa Bema. Armia austriacka spacyfikowała Czechy i Galicję. Pokonano armię Piemontu. W Kromieryżu pod Ołomuńcem, gdzie przebywał dwór cesarski, znaczna część austriackiej arystokracji i zamożnego mieszczaństwa uciekającego przed rewolucyjnym nastrojem ulicy, został utworzony nowy rząd z księciem Feliksem Schwarzenbergiem na czele. Składał się z konserwatywnych polityków, ale wybitnych fachowców. Na początek podjął zasadniczą decyzję dotyczącą tronu cesarskiego.

Widoki na koronę. Koronę, którą nosił niepełnosprawny umysłowo, niepokazujący się publicznie Ferdynand I, w tak napiętej sytuacji należałoby przekazać jego młodszemu bratu, arcyksięciu Franciszkowi Karolowi. Jednak znany był on z braku ambicji i kompetencji; zasiadał wprawdzie w radzie regencyjnej obok kanclerza Klemensa Metternicha i księcia Franciszka Kolowrata, ale nie brał udziału w życiu politycznym. Ambicji natomiast nie zabrakło małżonce Franciszka Karola, arcyksiężnej Zofii, z bawarskiej dynastii Wittelsbachów. Już wcześniej zorientowała się, iż następcą tronu może zostać jej najstarszy syn Franciszek (któremu później, w nawiązaniu do cesarza Józefa II, dodano drugie imię Józef). Nie zaniedbała starań, aby koncepcja ta uzyskała na dworze prawo obywatelstwa. Stąd też wychowanie i wykształcenie potencjalnego władcy objęte było szczególna troską.

Szkoła arcyksięcia. Od najmłodszych lat Franciszek był ubierany w szyte na miarę mundurki i poddawany mustrze. Wychowaniem wojskowym zajmował się weteran kampanii napoleońskich płk Franciszek von Hauslab. Nad formowaniem religijno-moralnym czuwał prałat, późniejszy arcybiskup i kardynał Józef Otmar Rauscher. Pozostałe przedmioty prowadził książę Henryk de Bombelles. Zgodnie z ówczesnym obyczajem wiele miejsca poświęcano jeździe konnej, szermierce i tańcowi. Wykładana młodemu człowiekowi historia cesarstwa rozpoczynała się od starożytności (bo to Juliusz Cezar i Neron mieli wspólnie nadać władcom Austrii privilegium maius, czyniąc Habsburgów dziedzicznymi arcyksiążętami, art. s. 14). Wreszcie nauka języków. Prócz ojczystego niemieckiego, Franciszek Józef posługiwał się francuskim, włoskim, nieco łaciną. Potrafił się też porozumieć w językach czeskim i węgierskim, a w późniejszych latach był w stanie powiedzieć parę słów po polsku.

Był to program uderzający oschłością i pragmatycznością. Zabrakło w nim miejsca dla literatury, sztuki, a nawet – co mogło dziwić w Wiedniu – muzyki. O wymianie poglądów, dyskusji nie było mowy. Zabrakło też czasu na rozrywkę w gronie rówieśników.

Taki program wychowawczy został z dnia na dzień, z końcem 1848 r., przerwany – uczeń stał się cesarzem.

Wymuszona abdykacja. 2 grudnia 1848 r. o godz. 8 rano w pałacu arcybiskupstwa ołomunieckiego w obecności całego dworu, członków dynastii, ministrów, posłów parlamentu ołomunieckiego i dowódców wojskowych książę Feliks Schwarzenberg (art. s. 69) odczytał dwa dokumenty. Pierwszym był akt abdykacji cesarza Ferdynanda I, zawierający również zrzeczenie się praw do tronu cesarskiego brata, arcyksięcia Franciszka Karola. Drugim był akt czyniący arcyksięcia Franciszka Józefa pełnoletnim. W systemie austriackiej monarchii dziedzicznej oznaczało to przeniesienie na niego praw do tronu.

Franciszek Józef, teraz już Franciszek Józef I, przyjął błogosławieństwo od stryja i tym samym objął władzę. Odczytano akt intronizacyjny nowego cesarza (art. s. 142), ogłoszono go zgromadzonej przed pałacem ludności; monarcha, jako zwierzchnik sił zbrojnych, przyjął defiladę wojskową. Zgodnie z panującym obyczajem ogłosił też, jakiej będzie się trzymał zasady: viribus unitis (wspólnymi siłami).

Z ucznia pracującego pod nadzorem mentorów Franciszek Józef przeobraził się we władcę. Nie od razu samodzielnego; przez pierwsze trzy lata pracował z pomocą doświadczonego Schwarzenberga.

Pierwsze decyzje

Podsunięty program. Podstawowe reformy – ogłoszone naprędce dla uspokojenia rewolucji – po jej stłumieniu zupełnie odwołane być nie mogły. Nie można było wycofać się z zasady równości wszystkich wobec prawa. Nie było mowy o powrocie do poddaństwa i pańszczyzny włościan. Pojawiły się jednak starania, by zachować jak najwięcej przywilejów arystokracji, ziemiaństwa oraz dopuszczonego do wpływów i ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]