POLITYKA

Poniedziałek, 23 października 2017

Polityka - nr 4 (6) z dnia 2017-04-26; Pomocnik Historyczny. 2/2017. Biografie. Tadeusz Kościuszko; s. 52-55

Konteksty

Tomasz Bohun

„Zgraje Moskalów nigdy go nie smuciły ani strwożyły”

W wojnie z Rosją 1792 r. podziwiali go też wrogowie. Był gotów na porwanie króla, żeby nie dopuścić do kapitulacji.

Niechciany. Tadeusz Kościuszko powrócił do kraju w sierpniu 1784 r., po ośmiu latach pobytu za granicą. Jednak Rzeczpospolita nie przywitała z otwartymi rękami doświadczonego żołnierza, generała brygady i darzonego szacunkiem bojownika o niepodległość Stanów Zjednoczonych (art. s. 42). Prawda, cieszył się sympatią w środowiskach demokratów i liberalnych patriotów, ale nie mieli oni wówczas wpływu na rządy. A te sprawowały prorosyjskie Rada Nieustająca oraz stronnictwo hetmańskie na czele z hetmanami wielkim koronnym Franciszkiem Ksawerym Branickim, polnym koronnym Sewerynem Rzewuskim oraz wojewodą ruskim Stanisławem Szczęsnym Potockim – które za nic miały doświadczenie Kościuszki. Drażnił ich jego udział w wojnie o niepodległość brytyjskich kolonii w Ameryce i protekcja Czartoryskich, którzy byli skonfliktowani z królem Stanisławem Augustem Poniatowskim. Z tego powodu zabiegi Kościuszki, aby objąć dowództwo pułku ułanów, spełzły na niczym. W tej sytuacji osiadł w rodzinnych Siechnowiczach.

Zaangażowany. Sytuacja zmieniła się w październiku 1788 r., gdy obrady rozpoczął Sejm Czteroletni. Już na samym początku posłowie, podpuszczeni przez Prusy, podjęli decyzję o antyrosyjskim sojuszu z Berlinem, usunięciu z kraju wojsk carskich, likwidacji kontrolowanego przez hetmanów Departamentu Wojskowego oraz zwiększeniu liczebności armii do 100 tys. żołnierzy. Liczyli, że uda się wykorzystać sprzyjającą koniunkturę polityczną i zaangażowanie Rosji w wojnę z Turcją i Szwecją. Jednak plan zawiódł: Wielka Brytania, a za nią Prusy odstąpiły od konfliktowania się z Rosją i w tej sytuacji Rzeczpospolita pozostała wobec niej osamotniona. Po zamachu stanu w Warszawie i uchwaleniu przez Sejm 3 maja 1791 r. Ustawy Rządowej kości zostały rzucone: caryca Katarzyna postanowiła ukarać krnąbrnych Polaków.

Kościuszko nie był bierny wobec dokonującego się w Warszawie przełomu. Wykorzystując doświadczenia zza oceanu, postulował zorganizowanie armii Rzeczpospolitej, a co za tym idzie zwiększenie jej liczebności, ze znaczącym udziałem formacji o charakterze milicji, w której skład weszłaby szlachta, mieszczanie i chłopi. Dzięki wstawiennictwu posła na sejm Michała Zaleskiego, ks. Ludwiki Lubomirskiej, sejmiku brzeskiego jesienią 1789 r. otrzymał upragnioną nominację generalską i przydział do dywizji wielkopolskiej. Brak doświadczonej kadry dowódczej spowodował, że takie nominacje otrzymali również oficerowie ściągnięci z zagranicy, m.in. powołany z Austrii ks. Józef Poniatowski, z Saksonii – Jan Henryk Dąbrowski, z Prus – ks. Ludwik Wirtemberski, który w czasie wojny z Rosją okaże się zdrajcą. W sierpniu 1790 r. Kościuszko został przydzielony do dywizji bracławsko-kijowskiej ks. Józefa Poniatowskiego, której dowództwo na krótko przejął jesienią 1791 r.

W czasie nieobecności księcia, którego wezwano do Warszawy, Kościuszko popełnił błąd, który mógł być brzemienny w skutki: nie wiedząc, skąd nastąpi uderzenie Rosjan – z Mołdawii czy spod Kijowa – przyjął strategię rozproszenia swoich wojsk wzdłuż granicy. Na szczęście przytomnie zareagował Poniatowski, który nakazał mu koncentrację sił i wycofanie ich na bezpieczną odległość, pozostawiając w strefie nadgranicznej tylko niewielkie oddziały obserwacyjne.

W styczniu 1792 r. w mołdawskich Jassach Rosja zawarła pokój z Turcją. Katarzyna II mogła więc przystąpić do rozprawy z Rzeczpospolitą. Potrzebowała pretekstu. 27 kwietnia w Petersburgu Stanisław Szczęsny Potocki, hetmani koronni Seweryn Rzewuski i Franciszek Ksawery Branicki oraz Szymon Kossakowski, który w randze generała walczył w armii rosyjskiej, zawiązali konfederację w obronie „starych urządzeń Rzeczypospolitej” i wolności całego narodu szlacheckiego. Przy czym zwrócili się do carycy jako gwarantki ustroju RP o pomoc w realizacji celów związku. Konfederację proklamowali pod ochroną wojsk carskich w przygranicznej Targowicy 14 maja. Natomiast caryca w swojej deklaracji potępiła antyrosyjską politykę Rzeczpospolitej, a przede wszystkim dzieło sejmu – Konstytucję 3 maja. To był początek interwencji rosyjskiej w „polsko-litewskim protektoracie”.

Niemrawe przygotowania. Do wiosny 1792 r. Rzeczpospolita zdołała sformować 57-tys. siłę zbrojną, która mimo krzepnięcia nie była w stanie przeciwstawić się bitnym korpusom rosyjskim. Inna sprawa, że w działaniach wojennych wzięło udział tylko 40 tys. żołnierzy. W rzeczywistości ani król, przecież naczelny dowódca armii, ani dowodzący korpusami – koronnym na Ukrainie ks. Józef Poniatowski oraz litewskim na Białorusi ks. Ludwik Wirtemberski – nie wierzyli w szanse obrony. Kościuszko gorzko wspominał stan przygotowań do wojny: „Dość mało środków wzięto do wzmocnienia lub powiększenia wojska, ale mniej jeszcze przygotowania było do wojny. Nie przysłano amunicji, ani mi pozwolenia dano kupienia koni do armat i założenia magazynów, nie było kompletowane wojsko do liczby prawem nakazanej [do 100 tys.] aż w czasie wkroczenia nieprzyjaciela i&...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]

Załączniki

  • Wojna polsko-rosyjska 1792

    Wojna polsko-rosyjska 1792 - [rys.] Marek Sobczak