POLITYKA

środa, 27 września 2017

Polityka - nr 7 (9) z dnia 2017-06-27; Pomocnik Historyczny. 3/2017. Dzieje Indii; s. 45-50

Krzysztof Jakubczak

Buddyzm: spokój w obliczu cierpienia

Rodzimy, silnie zaznaczający swą obecność na subkontynencie w starożytności, buddyzm zniknął z niego praktycznie w średniowieczu. Dziś jest w Indiach mikroskopijną mniejszością, a indyjscy wyznawcy są mniejszością wśród buddystów świata.

Buddyjskie doświadczenie. Buddyzm swój początek i kres ma w doświadczeniu. To doświadczenie uzyskane przez Siddharthę Gautamę (art. s. 51) po okresie wyczerpujących sześcioletnich poszukiwań, najprawdopodobniej w VI w. p.n.e., zapoczątkowało tę duchową tradycję. Buddyści stawiają sobie za cel jego powtórzenie (art. s. 47). Znane jest pod kilkoma nazwami ujmującymi różne jego aspekty. Najpopularniejszą jest nirwana, czyli wygaśnięcie, co wiąże się z przeświadczeniem, że doświadczenie to usuwa ostatecznie wszelkie dolegliwości. Inną, równie popularną, jest bodhi, czyli przebudzenie, co sugeruje, że doświadczenie to przeprowadza ze stanu poznawczego snu, mroku, w stan przytomności i jasności. W związku z tym Siddhartha Gautama będzie określany mianem Buddhy (w utrwalonym spolszczeniu Buddy) – Przebudzonego. W swej naturze jest to doświadczenie poznawcze, które polegać ma na – jak to wyrażają buddyści – „widzeniu rzeczy, jakimi one faktycznie są”. Widząc rzeczy zgodnie z ich naturą, ten, który wygasił wszelkie negatywne impulsy swojego umysłu, ma spontanicznie działać w sposób adekwatny do owej natury. Osiąganą w ten sposób jedność widzenia i działania buddyści określają mianem pradźńa, czyli mądrość. Buddyzm zatem, jak wiele innych tradycji filozoficznych i religijnych Indii, uznać można za formę gnozy.

Tradycja ascezy. Porzucając w wieku 29 lat dom i życie rodzinne, Siddhartha wkroczył na ścieżkę duchowych poszukiwań, którą przed nim podążało już wielu indyjskich anachoretów. Rezygnowali oni nie tylko z dobrodziejstw życia w społeczeństwie, ale często także z praktykowania utrwalonych w kulturze indyjskiej form religijności, na straży których stali bramini, czyli kapłani uznający siebie za najwyższą, gdyż sakralnie najczystszą, grupę społeczną. Działania, jakie podejmowali w poszukiwaniu duchowego spełnienia, wymagały od nich determinacji i wysiłku, stąd nazywano ich śramanami – wysilającymi się.

Opinie badaczy na temat tego, kiedy i w jakich okolicznościach pojawiło się zjawisko ascezy w Indiach, są mocno zróżnicowane. Jedni sugerują, kierując się w dużym stopniu świadectwami archeologicznymi, że praktyki ascetyczne wywodzą się z najstarszego przedaryjskiego okresu kultury indyjskiej, umieszczanego zwykle między XXX a XV w. p.n.e. i wiązanego z cywilizacją doliny Indusu (art. s. 18). Sądzą, że było to zjawisko obce i przeciwstawne wczesnej, tzw. wedyjskiej, kulturze Ariów rozwijającej się na północno-zachodnich terenach subkontynentu indyjskiego od XVII–XV w. p.n.e. i opartej na rycie wedyjskim sprawowanym przez braminów (art. s. 30).

Inni bronią przekonania, iż tradycja ascezy wyłoniła się w obszarze kultury wedyjskiej jako jej tradycja poboczna, ale ukształtowana na bazie wewnętrznych przemian, w szczególności związanych z rozumieniem charakteru i sensu praktyk rytualnych. Badacze ci wykazują, że terminologia występująca we wczesnych tekstach wedyjskich zaświadczająca istnienie ascetów nie przeciwstawia ich jednoznacznie braminom ani świeckiemu modelowi życia ujętemu w określeniu „pana domu”. Owe wewnętrzne procesy miały ostatecznie doprowadzić do wykształcenia się nowego światopoglądu, który pełny wyraz znalazł w upaniszadach (grupie tekstów powstających od VIII w. p.n.e. i wieńczących objawienie wedyjskie), a który do dnia dzisiejszego w ogromnym stopniu określa indyjską wyobraźnię religijną. Dzięki popularyzacji kultury indyjskiej w XX w. zasadnicze elementy tego światopoglądu są dobrze znane. Tworzą je przekonanie o sansarze, czyli cyklicznej egzystencji naznaczonej cierpieniem; przekonanie o karmanie, czyli moralnej odpowiedzialności za czyn, która na zasadzie obiektywnego metafizycznego prawa wyznacza miejsce w owym cyklu odradzania się stosownie do moralnej wartości uczynków; wreszcie przekonanie o możliwości wyzwolenia z cierpienia i konieczności dążenia do niego oraz o roli, jaką w tym dążeniu odgrywa joga, czyli zestaw różnorodnych praktyk medytacyjno-ascetycznych.

Postać Siddharthy. Chociaż rekonstrukcja początków indyjskiego ascetyzmu jest zadaniem skomplikowanym, z całą pewnością możemy stwierdzić, że w VI w. p.n.e. przynajmniej część środowiska ascetów swoje poglądy i motywacje artykułowała w opozycji do przekonań braminów, i to zarówno tych, którzy pozostawali wierni wczesnowedyjskiej, naznaczonej magią koncepcji rytuału, jak też tych, którzy głosili ideę rytuału wewnętrznego, dla którego właściwą przestrzenią jest umysł, a nie ciało i mowa. Właśnie do tego kręgu należał Siddhartha Gautama.

Kim był twórca buddyzmu? Z jakiego pochodził środowiska? Jakie troski w wieku dojrzałym pchnęły go ku praktykom, które niemal przypłacił życiem? – na te pytania odpowiadała późniejsza buddyjska tradycja i im więcej czasu upływało od śmierci wielkiego nauczyciela, tym te odpowiedzi były coraz barwniejsze, coraz bardziej nasączone ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]