POLITYKA

Poniedziałek, 27 marca 2017

Polityka - nr 28 (2713) z dnia 2009-07-11; Polityka. Niezbędnik Inteligenta. Wydanie 18 ; s. 18-22

Filozofia. Problemy egzystencjalne

Tadeusz Gadacz

Bytem być, czyli o rozkwicie i uwiądzie egzystencjalizmu

Egzystencjalizm, spopularyzowany przez Jean-Paula Sartre’a po II wojnie światowej, był nie tylko jednym z bardziej znanych kierunków filozoficznych i literackich, ale także stylem życia. Dzisiaj przeminęła sława Sartre’a i moda na egzystencjalizm. Jednak problemy podejmowane przez ten kierunek filozofii, jak: wolność, przemijalność, absurdalność, nastrojowość ludzkiej egzystencji, doświadczenie umierania, nigdy nie przestają być aktualne.

Co łączyło filozofię Miguela de Unamuno, Karla Jaspersa, Martina Heideggera, Gabriela Marcela, Jean-Paula Sartre’a, Alberta Camusa, Mikołaja Bierdiajewa, Lwa Szestowa, Nicoli Abbagnano i wielu innych? Czy słowo egzystencjalizm? Nie tylko pod koniec XX w., ale i wówczas, kiedy egzystencjalizm powstawał, wielu myślicieli wyrażało wątpliwości, czy taki nurt myśli istnieje. Jeśli Heidegger, Jaspers czy Marcel, mniej lub bardziej skutecznie oponowali przeciw określeniu ich mianem egzystencjalisty, a na gruncie filozofii niemieckiej przyjęło się rozróżnienie między egzystencjalizmem a filozofią egzystencji, to w zasadzie słowo to zdaje się odnosić jedynie do filozofii Sartre’a, Simone de Beauvoir i Bierdiajewa.

Filozofia i moda

Bierdiajew co prawda wprost przyznał, że jest egzystencjalistą. „Teraz rozumiem jasno – pisał – że zawsze należałem do tego typu filozofii, który obecnie jest nazywany egzystencjalistycznym”. Twierdząc jednak w innym miejscu, że cała filozofia rosyjska jest z ducha egzystencjalistyczna, miał raczej na myśli filozofię egzystencji. De Beauvoir została z czasem zaliczona do głównych przedstawicielek filozofii feministycznej. Także przynależność Sartre’a do egzystencjalizmu była kwestionowana. Określano go jako zwolennika psychoanalizy, który w swych dziełach literackich uprawiał autopsychoanalizę.

Z powodu tych kontrowersji bliższe prawdzie wydaje się określenie filozofia egzystencji niż egzystencjalizm jako wspólny mianownik przedstawianych tu poglądów myślicieli, podobnych pod pewnymi względami do siebie, w istocie jednak dość odmiennych. Podobnego zdania był Maurice Merleau-Ponty, który uważał, że tylko w przypadku filozofii Sartre’a należy używać określenia egzystencjalizm, natomiast w odniesieniu do wszystkich pozostałych myślicieli określenia filozofia egzystencji.

Egzystencjalizm był nie tylko nurtem filozoficznym, lecz także literackim i kulturowym prądem, a dzięki pismom Sartre’a stał się też intelektualną modą. Przeciwko tej modzie protestowało wielu myślicieli, m.in. Nicola Abbagnano: „Zjawisko mody filozoficznej – pisał – jest więc raczej przykre dla filozofa, którego często niesłusznie obarcza się odpowiedzialnością za niepopełnione winy”. Przyczyn mody na egzystencjalizm dopatrywał się on m.in. w szerokim i mało precyzyjnym określeniu tego terminu.

Przeciwko takiej modzie protestował też Sartre, który skądinąd w największym stopniu przyczynił się do jej powstania. „Opowiadano mi ostatnio – pisał – o pewnej pani, której w zdenerwowaniu wymknęło się wulgarne słówko. Pragnąc się usprawiedliwić wyjaśniła: »Sądzę, że staję się egzystencjalistką«”. Tak Sartre tłumaczył zjawisko szerzącej się mody: „W gruncie rzeczy słowo to nabrało takiej pojemności, że właściwie nie ma już żadnego znaczenia. Zdaje się, że z braku doktryny awangardowej, analogicznej do surrealizmu, ludzie łaknący skandalu i fermentu zwracają się do naszej filozofii, która zresztą nie może im nic przynieść w tej dziedzinie”.

Filozofię egzystencjalną, dla której centralna była kategoria egzystencji, należy odróżnić od tzw. problemów egzystencjalnych, które były podejmowane w filozofii już od samych jej początków. Rozpatrywał je zarówno Sokrates, koncentrujący się na życiu jednostki i pytaniu o sens jej życia, św. Augustyn akcentujący wewnętrzną refleksję podmiotu, krytyczny wobec rozumu Marcin Luter, stawiający samotną jednostkę w obliczu Boga, czy Blaise Pascal podkreślający przygodność ludzkiej egzystencji i jej skończoność. Szczególnie ważną rolę odegrał Pascal, który antycypował główne wątki filozofii egzystencji: kruchość, sytuacyjność, paradoksalność i przygodność człowieka, syntezę skończoności i nieskończoności, świadomość śmierci.

Wszyscy trzej stali się źródłem inspiracji dla filozofów egzystencjalnych. Marcel określił siebie mianem neosokratyka chrześcijańskiego, de Unamuno w swym stylu filozofowania i języka zbliżył się do św. Augustyna, Luter wywarł wpływ m.in. na Karla Bartha, Szestowa i Unamuno, a Pascal był ulubionym filozofem Unamuno i Camusa.

Prekursorzy i inspiracje

Za głównego prekursora XX-wiecznej filozofii egzystencjalnej uznaje się duńskiego filozofa i teologa SØrena Kierkegaarda, który pojęciu egzystencji nadał nowe znaczenie. Egzystencja nie oznaczała już u niego synonimu istnienia (bycia), lecz doświadczenie przeżyte przez jednostkę (subiektywność). Większość cech przypisywanych egzystencji przez XX-wiecznych filozofów była już obecna w dziełach Kierkegaarda. Nie stworzył on żadnego systemu filozofii. Jego myślenie miało charakter antysystemowy, skierowany przeciw racjonalnemu systemowi Georga Wilhelma Friedricha Hegla i jego dialektyce. Głosił on priorytet egzystencji przed istotą i, jak się wydaje, był pierwszym, który słowu egzystencja nadał egzystencjalistyczny sens. Był radykalnie antyintelektualny. Bóg według Kierkegaarda nie może być poznany na drodze rozumowej, a wiara jest pełna sprzeczności i nie można jej zracjonalizować. Z ideą lęku łączył ideę samotności człowieka wobec Boga i tragiczności ludzkiego losu. Chwilę pojmował jako syntezę czasu i wieczności.

Do tych wątków myśli Kierkegaarda odwoływali się prawie wszyscy filozofowie egzystencjalni. Jedynie Marcel ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]