POLITYKA

Poniedziałek, 22 grudnia 2014

Polityka - nr 22 (2707) z dnia 2009-05-30; s. 70-72

Historia

Joanna OstrowskaMarcin Zaremba

Do burdelu, marsz!

Niemcy uzasadniali zakładanie domów publicznych dla żołnierzy Wehrmachtu strachem przed chorobami wenerycznymi oraz chęcią zwalczania onanii i homoseksualizmu. Stworzyli cały biurokratyczny system tzw. kart odwiedzin.

Jedna z najbardziej pedantycznych i wyjątkowo surowych higienicznych instrukcji dla kobiet, które pracowały w domach publicznych dla żołnierzy Wehrmachtu na terenie okupowanej Francji, brzmiała następująco: „Po stosunku płciowym trzeba przeprowadzić gruntowne mycie intymnych części ciała wodą z mydłem. (...) Później wymagana jest codzienna kąpiel oczyszczająca całe ciało, staranna pielęgnacja włosów i częste nacieranie całego ciała wodą kolońską. Po każdym stosunku trzeba przemyć dokładnie pochwę wodą borową. Usta przepłukać wodą z kilkoma kroplami mocnego płynu do płukania ust; w tym przypadku podstawą jest przepłukanie gardła. Wargi każdorazowo trzeba przemyć wodą z mydłem i wetrzeć w nie wodę kolońską”.

Od razu widać, że regulacja stosunków płciowych niemieckich żołnierzy w burdelach kontrolowanych przez władzę dotykała każdej najmniejszej czynności związanej z intymnym zbliżeniem. Bardzo podobnie wyglądała procedura przyjęcia klienta domu publicznego. Obowiązywał jeden określony scenariusz, do którego dostosowywała się zarówno kobieta, jak i mężczyzna.

Na temat burdeli dla żołnierzy Wehrmachtu w Polsce pisał już Tomasz Szarota w swojej książce „Okupowanej Warszawy dzień powszedni”. „Kobiety, które utrzymują z Niemcami stosunki towarzyskie, zawiadamia się, że są jeszcze miejsca wolne w domach publicznych”tak brzmiał tekst wydrukowany na tzw. motylkach rozklejanych w grudniu 1939 r. na terenie stolicy przez organizację konspiracyjną PLAN. Na tym przykładzie widać, iż jakikolwiek kontakt seksualny z wrogiem był uznawany za kolaborację i zdradę narodową (Tomasz Szarota nazwał to kolaboracją horyzontalną), co potwierdza kodeks moralności obywatelskiej z 1941 r. oraz Sprawozdanie Delegatury Rządu z podróży do Częstochowy z 1943 r.: „Obecnie jest nowy przeor (paulinów), gdyż poprzedniego aresztowano w grudniu za następującą rzecz. Przeor ów, mając możność obserwować skutki okupacji od strony obyczajowej, będąc widocznie patriotą i zdecydowanym człowiekiem, wystąpił z odezwą do kobiet polskich od własnego imienia i kazał ją rozplakatować na murach klasztoru. W odezwie tej zwraca się do Polek, nawołując je do zachowania należnej postawy moralnej i narodowej. Za tę odezwę został aresztowany i wywieziony”.

Dla robotników i dla lotników

Maisons de tolerance, inaczej maisons closes powstały we Francji już na początku XIX w. Były to tzw. legalne domy publiczne, nad którymi kontrolę sprawowały lokalne władze. Po bardzo szybkiej niemieckiej inwazji na Francję w czerwcu 1940 r. naziści podzielili państwo francuskie na dwie części, we współpracy z nowym premierem Philipe’em Petainem. Część północna wraz z Paryżem dostała się pod niemiecką okupację, natomiast w części południowej powstało kolaborujące z najeźdźcą Państwo Francuskie, tzw. Vichy.

Niemcy rozpoczęli tworzenie skomplikowanej sieci domów publicznych dla swoich żołnierzy już w lipcu 1940 r. na mocy rozkazu wydanego przez OKH (Oberkommando des Heeres), dotyczącego nadzoru prostytucji na nowo zajętych terenach. Tego typu działania były spowodowane specyficzną sytuacją okupacyjną i miały się koncentrować nie tylko na kontroli życia seksualnego żołnierzy, lecz przede wszystkim na niedopuszczeniu do kontaktu Niemców z lokalną ludnością bez wpływu władzy.

Okupant bardzo szybko rozpoczął konfiskatę już istniejących burdeli, jednocześnie tworząc nowe placówki zgodnie ze ściśle określonym regulaminem. Bardzo często zamykano także domy schadzek dla Francuzów i przemianowywano je na burdele żołnierskie.Naziści w ogromnym stopniu przyczynili się do rozszerzenia sieci domów publicznych na terenie północnej Francji.

Liczba tych miejsc była tak naprawdę zależna od liczby żołnierzy stacjonujących na danych terenach. (Przymiotnik sonder – specjalny, odnosił się również do tzw. puffów w obozach koncentracyjnych, nazywanych Sonderbau; burdele zakładane przez Niemców miały bardzo często taką eufemistyczną nazwę). Wehrmacht miał nieograniczoną władzę nad otwieraniem i zamykaniem domów publicznych, dlatego ich całkowita liczba jest bardzo trudna do ustalenia. Inse Meinen, autorka książki „Wehrmacht und Prostitution in besetzten Frankreich”, twierdzi, iż w północnej części Francji, w okresie od 1940 do 1942 r., istniało około stu burdeli. System rozszerzył się jeszcze bardziej po 1942 r. poprzez okupację Państwa Vichy.

We Francji charakterystyczny był podział na różne rodzaje domów publicznych w zależności od klienta. Istniały burdele dla żołnierzy Wehrmachtu, oficerów, podoficerów, członków SS i innych jednostek, takich jak np. Luftwaffe. Dodatkowo ogromną rolę od pewnego momentu spełniała kategoria narodowościowa. W końcu zaczęto tworzyć domy publiczne dla francuskiej ludności cywilnej kolaborującej z wrogiem, robotników przymusowych czy członków Wehrmachtu innej narodowości.

Niemcy tworzyli burdele dla swoich żołnierzy, aby kontrolować ich życie seksualne, przez co uzależniali ich całkowicie od dowództwa. Dodatkowo obawiano ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]