POLITYKA

Piątek, 28 lipca 2017

Polityka - nr 7 (9) z dnia 2017-06-27; Pomocnik Historyczny. 3/2017. Dzieje Indii; s. 38-39

Halina Marlewicz

Dziesięć wcieleń boga Wisznu

Wisznu jest jedynym z hinduskiej trójcy bogów Brahma-Wisznu-Śiwa, który pojawia się na ziemi pod postacią awatarów, zstąpień.

Ocalić dharmę. Są takie okresy w dziejach świata, gdy jego kondycja jest zastraszająco zła – mieszają się warny (warstwy spłeczne), a wraz z tym również dharma każdej z nich (swadharma) poddaje się dominującej mocy chaosu. Gdy chaos społeczno-etyczny osiąga apogeum, gdy w konsekwencji ludzkich występków relacje w trójświecie bogów, zmarłych i ludzi zostają naruszone, a demony przejmują kontrolę nad światem ludzi i sięgają po władzę nad światem bogów, wówczas Wisznu zstępuje na ziemię, by przywrócić dharmę – odwieczne święte prawo (art. s. 30). W lekcji czwartej „Bhagawadgity” Wisznu-Kriszna tak objawia swoją rolę wojownikowi Ardźunie: „Chociaż jestem nienarodzony i niezniszczalny, jestem panem wszystkich stworzeń, zmieniam swoją naturę i rodzę się jako własny przejaw. Gdy słabnie prawość, Bharato, a nieprawość się umacnia, wówczas ja sam się stwarzam. Rodzę się era za erą, aby bronić szlachetnych i karać występnych oraz by ład przywrócić”.

Cztery eony. Współcześnie najczęściej wymienia się 10 wcieleń Wisznu, chociaż w literaturze puranicznej mowa nawet o 12 lub 22 awatarach. Wisznu może się objawić na ziemi w niezliczonej ilości form ludzkich, zwierzęcych czy hybrydalnych, wcielając się w nie częściowo lub w pełni. Zwierzęce inkarnacje Wisznu (Matsja – ryba, Kurma – żółw, Waraha – dzik) są świadectwem z odległych wedyjskich czasów lub echem totemizmu. Inkarnacja znana jako Narasinha – człowiek-lew – może wiązać się z bóstwami lokalnymi lub plemiennymi. Te cztery wcielenia pojawiają się w pierwszym eonie, złotym wieku świata (kritajuga lub satjajuga). Wamana – karzeł-asceta; Paraśurama – Rama z toporem oraz Rama król – to awatary wiązane z drugim eonem, srebrnym wiekiem świata (tretajuga). Kriszna to wcielenie trzeciego eonu – wieku brązowego (dwaparajuga). Wcielenia ludzkie, jak Rama czy Kriszna, to prawdopodobnie rezultat ubóstwienia rzeczywistych postaci historycznych. Budda i rycerz Kalki(n) pojawiają się w czwartym eonie – wieku żelaznym (kalijuga). Czasami zamiast Buddy wymienia się w tej grupie Balaramę (Balabhadra Ramę) – starszego brata Kriszny, stałego towarzysza w chłopięcych przygodach. Ostatni awatar, Kalki(n), jeszcze nie przybył – nadejdzie wraz z końcem kalijugi.

Matsja – ryba. W mitologii hinduskiej jest wiele wersji mitu o Wisznu wcielonym w rybę. W najogólniejszym zarysie opowiada on o zamierzchłych dziejach, o mędrcu Manu, praojcu ludzkości i Wisznu, który doń przybywa pod postacią ryby, aby go ostrzec o potopie zagrażającym światu i ostatecznie ocalić. Manu zauważa w stawie maleńką rybkę, lękającą się o swoje życie. Zabiera ją w dzbanie do domu, gdzie ryba zaczyna szybko rosnąć. Jej zbawca przenosi ją do coraz większych zbiorników, aby na koniec wypuścić do oceanu. Wtedy uzmysławia sobie, że ma przed sobą Wisznu, który go ostrzega przed nadchodzącym potopem i kolejnym, w powtarzającym się kosmicznym cyklu, rozpadzie (pralaja) stworzenia. Ryba poleca Manu zbudować statek, a także wskazuje, według niektórych wersji mitu, które zwierzęta i nasiona roślin ma ocalić. Z początkiem katastrofy Matsja przybywa do Manu, rzuca mu linę, której drugi koniec przytwierdza do rogu na czubku głowy i podczas holowania statku przekazuje mędrcowi świętą wiedzę wed. W potopie ginie cała ludzkość, jedyny ocalały podejmuje modły i umartwienia w intencji odrodzenia ludzkości. Żarliwa pobożność Manu sprawia, że jego religijna ofiara przeistacza się w akt stwórczy i w ten sposób Manu zostaje praojcem wszystkich ludzi.

Kurma – żółw. To drugie z wcieleń Wisznu pojawia się w ogromnie popularnym, wręcz panindyjskim micie o ubijaniu kosmicznego oceanu mleka przez bogów i demony. U zarania dziejów, po wcześniejszym potopie, bogowie (dewa) i demony (asura) postanowili podjąć wspólne działania, aby pozyskać z oceanu nektar nieśmiertelności (amrita). Za ubijacz miała posłużyć cudowna góra Mandara. Wokół niej spiralnie okręcił się król wszystkich wężów, boski Wasuki, którego za ogon uchwyciły demony, a za głowę – bogowie. Dla takiego narzędzia potrzebna była odpowiednio mocna i trwała podstawa. Dlatego Wisznu przybrał postać żółwia i zanurzył się na dno oceanu mleka. Na jego grzbiecie wsparto ubijacz i rozpoczęto ubijanie kosmicznego oceanu, z którego najpierw wyłoniła się upragniona amrita. Demony zapragnęły zatrzymać amritę dla siebie, czemu zapobiegł Wisznu, przeistaczając się w piękną uwodzicielkę Mohini, która podstępem wyłudziła amritę od demonów i oddała bogom. W ten sposób działania Wisznu pod postacią żółwia przywróciły ład w dopiero co formującym się Wszechświecie.

Waraha – dzik. Demon Hiranjaksza, dzięki surowym umartwieniom, stał się niezwyciężony. Przemierzał Wszechświat w morderczym ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]