POLITYKA

Czwartek, 24 kwietnia 2014

Polityka - nr 52 (2484) z dnia 2004-12-25; s. 94-98

Historia / Jaki był Aleksander?

Anna Brzezińska

Heros macedoński

Szykuje nam się kolejny test ze znajomości historii. Z początkiem 2005 r. wcho-dzi na ekrany film „Aleksander” o wielkim Macedończyku. I znów, jak w przypadku „Starej Baśni”, „Pasji” czy „Troi”, zadajemy sobie pytanie: co w przekazach jest prawdą, a co legendą; ile tu mitu i na jakie potrzeby stworzonego?

Latem 356 r. p.n.e. obywateli Efezu obudził wielki pożar. Płonęła wspaniała i sławna w całej Helladzie świątynia Artemidy, jeden z siedmiu cudów świata. Podpalacza szczęśliwie przydybano. Zapytany, dlaczego poważył się na podobną niegodziwość, człek ów wyznał, że pragnął, aby jego imię zostało na zawsze w pamięci potomnych. Skazano go na wieczne zapomnienie, ale pewien wścibski historyk, Teopompos, odnotował jego imię – Herostratos. W sto lat później inny dziejopis, Hegezjasz, zachodził w głowę, dlaczego Artemida, bogini wielce potężna, nie przewidziała niebezpieczeństwa i nie zapobiegła ruinie swego przybytku? Odpowiedź Hegezjasza była prosta. Artemidy, opiekunki porodów, nie było wówczas w Efezie, ponieważ w Pelli, w odległej Macedonii, czuwała nad narodzinami niezwykłego dziecka: Aleksandra.

Rodzice Aleksandra (patrz ramka) wywodzili swój ród od dawnych herosów – dynastia macedońska od Heraklesa, zaś władcy Epiru od Achillesa i Priama. Tuż przed zaślubinami Olimpias miała jakoby sen, że w jej łono uderzył piorun, od którego zgorzał cały świat. Niezadługo i Filipowi przyśniło się, że pieczętuje łono żony sygnetem z podobizną lwa, co wróżbici wytłumaczyli następująco: oto królowa spodziewa się syna, który będzie się odznaczał lwią odwagą. Jakkolwiek było, pomiędzy królewską parę rychło wkradły się niesnaski, co miało mocno zaważyć na przyszłości Aleksandra.

Na razie jednak Filip dbał o syna i uczynił jego nauczycielem samego Arystotelesa. Aleksander zgłębiał etykę, politykę, biologię, medycynę, retorykę i filozofię. Od niego otrzymał również kopię „Iliady”. Epos Homera wywarł ogromne wrażenie na młodym Aleksandrze, który pragnął dorównać mitycznym herosom i zdobyć nieśmiertelną sławę. Odtąd się z nim nie rozstawał i wedle legendy podczas swych wypraw miał zwyczaj trzymać pod poduszką sztylet i opowieść o zdobyciu Troi.

Kłopoty z tatą

W miarę dorastania Aleksandra jego stosunki z ojcem chłodły, w znacznej mierze za przyczyną królowej Olimpias, kobiety dumnej i władczej, przy tym nieustannie upokarzanej miłostkami małżonka. Młody Aleksander był zazdrosny o militarne sukcesy Filipa i wedle legendy wieści o jego kolejnych podbojach kwitował smętnym wyrzekaniem, że ojciec nie zostawi mu nic do podbicia. Sytuację ostatecznie zaogniło nowe małżeństwo Filipa. Podczas uczty weselnej Filip rzucił się na syna z mieczem – rzecz zapewne bardziej szokująca dla nas niż dla biesiadników, jako że członkowie królewskiego rodu Argeadów od kilku pokoleń z upodobaniem się wyrzynali – ale, pijany, upadł na ziemię. Aleksander nie omieszkał złośliwie zauważyć, że oto człowiek, który planuje przeprawić się z Europy do Azji, nie jest władny przejść z łoża do łoża. Wnet Filip został zasztyletowany przez swojego przybocznego. Nie ma oczywistych dowodów, że Aleksander i jego matka zainspirowali tę zbrodnię, ale Olimpias użyczyła koni uciekającemu skrytobójcy.

Plan ataku na imperium perskie młodziutki władca odziedziczył po ojcu. Najpierw jednak musiał się rozprawić z tebańczykami, którzy po śmierci Filipa usiłowali wyzwolić się spod macedońskiej hegemonii. Aleksander stłumił bunt z typową brutalnością, z jaką miał się w przyszłości mścić na tych, którzy ośmielili się sprzeciwić jego zamysłom. Teby zostały zrównane z ziemią, a ocaleli mieszkańcy sprzedani w niewolę – z wyjątkiem potomków Pindara, którego poezję Aleksander cenił, oraz tych, którzy sprzeciwiali się wojnie. Nauczkę zapamiętano. Odtąd Hellada nigdy już nie zbuntowała się przeciwko Macedończykowi. Aleksander zaś wyruszył na podbój świata. Wyposażenie trzydziestopięciotysięcznej armii pochłonęło większość królewskich skarbów. Resztki dóbr Aleksander rozdał towarzyszom. Zapytany, co pozostawia dla siebie, miał odpowiedzieć: Nadzieję.

W pochodzie w głąb imperium zdobył miasto Gordion, gdzie w świątyni przechowywano legendarny wóz króla Midasa z węzłem splątanym z uprzęży. Wedle przepowiedni człek, który go rozwiąże, zostanie władcą Azji i całego świata. Dowiedziawszy się o owej wyroczni, Aleksander na darmo usiłował rozsupłać węzeł. Wreszcie rozeźlony przeciął go mieczem. Przyszłość miała wkrótce pokazać, że godnie wypełnił przepowiednię.

Wybraniec boski

Legenda Aleksandra zaczęła powstawać jeszcze za jego życia, zresztą po części z inspiracji władcy, który świetnie rozumiał zalety propagandy. Na przykład w Indiach, nad rzeką Hyfazis, wedle Rufusa: „...by spotęgować wrażenie i przekazać potomności coś niezwykłego, chociażby nie odpowiadało to prawdzie, polecił poszerzyć obwarowanie obozu i pozostawić legowiska o rozmiarach większych niż tego wymaga wzrost normalnego człowieka”. Przy innych okazjach odwoływał się do swego legendarnego dziedzictwa i łączył własne dokonania z mitycznymi czynami Heraklesa. Aby ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]

Aleksander (356–323r. p.n.e.)

Urodził się jako syn Filipa, twórcy potęgi macedońskiego państwa, i jego żony, księżniczki Epiru, Olimpias. Po skrytobójczej śmierci ojca Macedończycy obrali go wodzem wyprawy na Persję. Utrzymał przymierze z Grekami i na czele sprzymierzonych sił macedońsko-helleńskich ruszył do Azji. Oficjalnie celem wyprawy była zemsta za dawne perskie najazdy i uwolnienie spod władzy satrapów greckich kolonii. Po bitwie pod Granikiem Azja Mniejsza stanęła przed nim otworem, pod Issos zaś pokonał Dariusza III, władcę Persów. Aleksander nie poprzestał na wyzwoleniu miast greckich spod perskiej niewoli. Bez walki zajął Egipt, gdzie założył Aleksandrię – najsłynniejsze z miast noszących jego imię – a w świątyni Ammona obwołał się synem boga.

Bitwa pod Gaugamelą przesądziła o upadku perskiego imperium. Aleksander zdobył Mezopotamię, a po śmierci Dariusza ogłosił się jego następcą. Aby pojednać obie nacje, przyjął do armii Persów, doprowadził do szeregu mieszanych małżeństw, sam też poślubił córkę pokonanego Dariusza Statirę i przejął perski ceremoniał dworski. Nie zaprzestał wszakże podbojów. Zdobył terytorium obecnego Afganistanu oraz Iranu, a jego kolejna wyprawa dotarła aż do Indii, gdzie zrewoltowane wojsko odmówiło dalszej pogoni za sławą i zdobyczą. Rozgoryczony Aleksander musiał nakazać odwrót. W drodze powrotnej złożony ciężką chorobą umarł w Babilonie.