POLITYKA

Piątek, 21 lipca 2017

Polityka - nr 8 (8) z dnia 2016-09-14; Pomocnik Historyczny. Nr 4. Z Kresów na Kresy; s. 24-29

Przemieszczenie

Grzegorz Strauchold

Ku zachodowi

Wizja słupów granicznych na Odrze i Nysie towarzyszyła pewnym kręgom polskiej myśli politycznej już od XIX w. Próbowano opisać terytorium przyszłego odrodzonego państwa, lokując je także na ziemiach Prus Wschodnich, Pomorza Zachodniego i Śląska.

Pytanie o terytorium. Wielkopolski działacz niepodległościowy Karol Libelt w wydanej w 1844 r. rozprawie „O miłości ojczyzny” napisał, iż ojczyzna posiada aspekt materialny (wspólna ziemia, jeden lud, własne państwo) oraz duchowy (wspólne obyczaje, język ojczysty, literatura rodzima). Dodał, iż to ziemia (terytorium) spełnia wobec narodu funkcję integracyjną, tak w sensie materialnym, jak i duchowym. Stan nieposiadania w XIX w. przez Polaków własnego państwa, będącego – ex definitione – opiekunem narodowości polskiej i wyrazicielem jej interesów – zrodził potrzebę zdefiniowania od nowa pojęcia Polski. Zwłaszcza w sytuacji, gdy podczas formowania się w Europie Środkowej nowoczesnych narodowości, zatem i nowoczesnych nacjonalizmów, polskość bez państwa stanęła w obliczu zagrożenia wynarodowieniem. Nader realnym w wykonaniu państwa niemieckiego, istniejącego w formie częściowo zjednoczonej od 1871 r.

Podjęcie takich ustaleń definicyjnych, przekładalnych w trudnej do przewidzenia przyszłości na praktykę konkretnych starań niepodległościowych, podkreślił w 1911 r. słynny polski geograf z zaboru austriackiego Eugeniusz Romer. Zauważył, iż w świadomości społecznej z biegiem czasu zaciera się pamięć granic historyczno-politycznych z 1772 r. Zatem dla zdefiniowania ojczyzny należałoby sięgnąć po nadal istniejące (niemal wieczne) określniki geograficzne. W początkach XX w. były to najczęściej takie punkty geograficzne, jak Dźwina i Dniepr, Bałtyk i Karpaty, czasami Odra, czasem wymieniane tylko ogólnie Bałtyk i Morze Czarne.

Już wcześniej, w 1899 r., związany z ruchem narodowym Jan Ludwik Popławski podkreślił, iż „niewątpliwie przyszła Polska niepodległa nie powstanie w tych granicach ani w tej formie historycznej, w jakich istniała Rzeczpospolita w XVIII w.”. Założył, iż odrodzona Polska winna stanowić syntezę następujących elementów: dziedzictwo, granice naturalne, interesy narodowe i ekonomiczne.

Atlasy geograficzno-historyczne. Te pierwsze rozważania miały miejsce w sytuacji, gdy na przełomie XIX i XX w. nader wyraźnie można było spostrzec uformowanie się dwóch potężnych bloków politycznomilitarnych. W jednym znalazły się Niemcy – uznawane przez przywódcę narodowej demokracji Romana Dmowskiego za państwo najbardziej zagrażające istnieniu narodu polskiego. W drugim – u boku wielkich zachodnioeuropejskich demokracji – przerażająca Rosja. Zatem w obliczu narastającej groźby konfliktu zbrojnego w Europie tworzony był – jak to ujął Popławski – nowy model kształtu terytorialnego przyszłej Polski.

Propozycje i argumenty najsilniej były formułowane przez geografów, swobodnie przy tym balansujących na pograniczu innych dyscyplin, przede wszystkim historii. W 1897 r. pod redakcją Wacława Nałkowskiego i Andrzeja Świętochowskiego ukazał się w Warszawie „Wielki atlas geograficzny ze skorowidzem nazw i tekstem objaśniającym opracowany wedle najnowszych źródeł”. Na znajdującej się w nim mapie etnograficznej Europy (które to zagadnienie zostało dla poszczególnych krajów zaborczych dokładnie skomentowane, również statystycznie) wskazano zwarte zamieszkiwanie Polaków także na Górnym Śląsku, w Prusach Wschodnich (Mazurzy), Wielkopolsce bez jej obrzeży. Również na Pomorzu zaznaczono zwarte zasiedlenie polskie (Kaszubi zostali wskazani jako Polacy). Na marginesie zauważmy, iż do dzisiaj uznaje się w polskiej geografii podział na regiony zaproponowany przez Nałkowskiego.

Koncepcje narodowców. Jednym z elementów rozważań – w obliczu coraz bardziej dopuszczanego przekonania, iż niemożliwe będzie odbudowanie Rzeczpospolitej w granicach przedrozbiorowych (szczególnie na wschodzie) – było powstanie tzw. myśli zachodniej. Już Joachim Lelewel, najwybitniejszy polski historyk I połowy XIX w., nakreślił – choć nie jako program, ale historyczne przypomnienie – obraz najdawniejszych polskich granic za jej dwóch pierwszych władców. Wskazał na zachodzie Odrę, może nawet i w jej dolnym biegu. W przypadku Śląska podkreślił posiadanie ziem po obu stronach centralnie płynącej Odry. W kilkadziesiąt lat później wybitny publicysta narodowej demokracji i jej główny przez czas jakiś ideolog – przywoływany już Jan Ludwik Popławski – wskazał w 1887 r., jako program utrzymania polskości również w dalekiej przyszłości, konieczność „odzyskania przez narodowość polską (…) dorzecza Bałtyku od Wisły aż do ujścia Niemna”, przypomniał też konieczność zainteresowania się przez polskich polityków Poznaniem, Gdańskiem, Królewcem, Opolem. Podkreślał niemożność pogodzenia interesów państwa pruskiego z żywotnymi interesami narodowości polskiej (w domyśle, także i w przyszłości, państwa polskiego). W 1901 r. zarysował bardzo konkretny program terytorialny: „Kraj pomiędzy Odrą i Dnieprem, pomiędzy Bałtykiem a Karpatami i Morzem Czarnem przedstawia odrębną, organiczną całość, spojoną wspólnością warunków terytorialnych, interesów ekonomicznych, wreszcie tradycji historycznych”. Rozważania z przełomu wieków zostały zsyntetyzowane przez największego ideologa polskiego nacjonalizmu – Romana Dmowskiego. Jeszcze w 1887 ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]