POLITYKA

Piątek, 18 sierpnia 2017

Polityka - nr 38 (2723) z dnia 2009-09-19; s. 66-68

Kultura

Justyna Sobolewska

Literat dnia codziennego

Tej jesieni i w przyszłym roku czeka nas wysyp dzienników wielkich polskich pisarzy. Jan Józef Szczepański, Józef Czapski, Maria Dąbrowska, Jarosław Iwaszkiewicz, Miron Białoszewski – jacy są widziani własnymi oczami?

Dzienniki pisarzy wzbudzają w ostatnich latach ogromne emocje. O wiele większe niż współczesna proza. Już za chwilę – kiedy ukażą się zapowiedziane tomy – będzie można z nich stworzyć prywatny kanon literatury polskiej. Są zapisem świadomości polskiej inteligencji, to z nich dowiadujemy się najwięcej o XX w., od Brzozowskiego, Malinowskiego, Trzebińskiego, Czapskiego, Kijowskiego, Tyrmanda, Lechonia, Jastruna, Mycielskiego, Kowalskiej, Nałkowskiej czy Dąbrowskiej.

Te dwa ostatnie dzienniki są tak wspaniale opracowane od strony edytorskiej (Nałkowska przez Hannę Kirchner i Dąbrowska przez Tadeusza Drewnowskiego), że same przypisy czyta się z wypiekami na twarzy. Dzienniki wywoływały też skandale, gdy okazywało się, że pisarz ujawniał w nich swoje prawdziwe sądy o otoczeniu. Wiele zjadliwości znalazło się np. w dziennikach Andrzeja Kijowskiego, Jerzego Andrzejewskiego, Mieczysława Jastruna czy Stefana Kisielewskiego.

Czasy powojenne sprzyjały prowadzeniu dziennika, była to bowiem jedyna szansa na uniknięcie cenzury, tylko tam można było być szczerym wobec siebie. Zauważył to Jerzy Stempowski po przeczytaniu dzienników Samuela Pepysa, które przetłumaczyła Maria Dąbrowska: „Książka ta jest doskonałą receptą na czasy, kiedy nie wszystko nadaje się do druku i kiedy piszący muszą szukać w czernieniu papieru satysfakcji innych niż te, jakich dostarczyć może czytelnictwo”.

Najbardziej niecierpliwi autorzy prowadzą dziennik od razu z myślą o czytelniku i szybko go publikują (tak robi choćby Stefan Chwin), wtedy jednak mamy do czynienia raczej z bieżącą publicystyką. Na większość dzienników musimy czekać kilkadziesiąt lat od śmierci autora. Czterdziestoletni okres karencji, jaki wyznaczyła Dąbrowska, minął w 2005 r. i teraz właśnie ukazuje się całość jej dzienników, czyli 13 tomów. Czasem pisarze sami obierają datę, kiedy ich zdaniem będzie można opublikować dziennik – Białoszewski na początku myślał o 2000 r., ale zdecydował się na 2010.

Są i tacy, którzy nigdy nie ujawnią intymnych zapisków. I tak Wacław Berent zniszczył całe swoje archiwum. Pisarze zagraniczni postępowali czasem podobnie. Tomasz Mann spalił część swoich dzienników, te zeszyty, w których jawnie pisał o swych fascynacjach homoseksualnych. Pełno za to u niego zapisków dotyczących jadłospisu, samopoczucia i stanu pisania: „Zjadłem bardzo dobre śniadanie, sardynki i jajko, i napisałem jedną stronę”. Sławomir Mrożek spalił swoje zapiski prowadzone od końca lat 40., dlatego też jego dziennik, który ukaże się w przyszłym roku, zaczyna się w 1962 r. Pisał go dla siebie, nie myśląc o publikacji, tak jak Jan Józef Szczepański, którego pierwszy tom dziennika z lat 1945–56 właśnie się ukazał.

Szczepański: pamiętnik ma wyleczyć

„Ten pamiętnik ma cel odpowiedzialny i trudny. Ma mnie wyleczyć i wychować”. Tak zaczyna swoje zapiski 26-letni Jan Józef Szczepański, który tuż po wojnie znalazł się Krakowie i nie wiedział, co ze sobą robić. Zaczyna więc bez przekonania studia na orientalistyce. Jego dziennik ma być doskonaleniem charakteru i ducha. Szczepański chce codziennymi zapiskami przezwyciężyć inercję, narzucić sobie dyscyplinę, stać się lepszy. Nosi w sobie ideał cnoty i uczciwości, który chciałby spełnić za pomocą dziennika. Marzy o karierze literackiej, ale w dzienniku bardzo surowo traktuje swoje pierwsze teksty i swoje ambicje. Utracił w czasie wojny wszystko, co napisał, więc tworzy na nowo opowiadania partyzanckie i słynną powieść „Polska jesień”, którą wznowiliśmy właśnie w naszej kolekcji Polskiej Literatury Współczesnej.

Początki nie są łatwe, redakcje i cenzura odrzucają opowiadania, historyk literatury i krytyk Kazimierz Wyka go unika. Szczepański co rusz traci wiarę w swoje pisanie, kiedy nie znajduje swojego artykułu, myśli: „Naturalnie, że nie przyjęli. Mają lepsze”. Po niezbyt udanym czytaniu publicznym swojego opowiadania śni mu się łysy urzędnik w groźnym biurze, który beznamiętnym głosem mówi mu: „Człowiek przegrany to jest człowiek przegrany”.

Z czasem Szczepański nabiera pewności, mniej zajmuje się sobą, a więcej światem dookoła. Najpierw jednak zakochuje się w przyszłej żonie Danusi i bardziej zajmuje go ta relacja niż afera w „Tygodniku Powszechnym” po publikacji opowiadania „Buty”. Oskarżono go o cynizm i antypolskość, a jednak Szczepański wie, że opisał wojnę uczciwie. Z roku na rok staje się dojrzalszy, zawsze jednak dziennik pozostaje miejscem, w którym rozlicza się ze swoich słabości. Tonacja dziennika się zmienia – w latach stalinowskich przenika do niego poczucie klęski i powszechnego kłamstwa. „Tygodnik Powszechny”, z którym był związany, przestaje istnieć. Dopiero w 1956 r. powraca nadzieja i jednocześnie pojawiają się nowe możliwości publikacji.

Dziennik Szczepańskiego pokazuje życie, które pięknie się kształtuje wzdłuż wytyczonej linii i nabiera jasności, a jej źródłem jest rodzina, pisanie w zgodzie ze sobą ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]

Kiedy w księgarniach

Jan Józef Szczepański, Dziennik 1945–1956, t. 1, Znak, wrzesień 2009

Maria Dąbrowska, Dzienniki 1914–1965, pierwsze pełne wydanie w 13 t., Polska Akademia Nauk, Wydział I Nauk Społecznych, Komitet Nauk o Literaturze, wrzesień 2009

Józef Hen, Dziennik na nowy wiek, W.A.B., październik 2009

Józef Czapski, Wyrwane strony, Zeszyty Literackie, październik 2009

Jarosław Iwaszkiewicz, Dzienniki, 1956–1963, t. 2, Czytelnik, listopad–grudzień 2009

Miron Białoszewski, Dziennik 1975–1983, Znak, 2010

Sławomir Mrożek, Dzienniki, Wydawnictwo Literackie, 2010

W planach także:

Henryk Krzeczkowski, Dziennik, Iskry

Zygmunt Mycielski, Dziennik t. 4, Iskry

Krzysztof Mętrak, Dziennik t. 3, Iskry

Przeczytaj fragmenty dzienników Sławomira Mrożka i Mirona Białoszewskiego. Po raz pierwszy w Internecie na: www.polityka.pl/kultura