POLITYKA

środa, 26 lipca 2017

Polityka - nr 5 (7) z dnia 2017-05-24; Ja My Oni. Poradnik Psychologiczny Polityki. Tom 25. Mężczyzna: instrukcja obsługi; s. 20-23

Ja. Mężczyzna jako człowiek

Eliza Koźmińska-Sikora

Miękka szkoła twardych uczuć

Prof. Jerzy Mellibruda, psycholog i psychoterapeuta z Instytutu Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, o męskiej emocjonalności

Czy istnieje jakiś wzorzec typowo męskiej emocjonalności

W myśleniu o emocjonalności, męskiej czy kobiecej, często korzystamy z uogólnień i stereotypów dotyczących płci. Według jednego z nich mężczyźni są mniej emocjonalni od kobiet. Mam jednak trudność przy tego typu uogólnieniach, bo zajmuję się psychoterapią i rozumieniem poszczególnych osób. Z tej perspektywy poszukiwanie uogólnień jest nie tylko trudne, ale też mało pożyteczne i wartościowe.

Wiele publikacji dotyczących emocjonalności kobiecej i męskiej bardziej skupiało się na poszukiwaniu odmienności. W miarę postępów badań jesteśmy jednak bliżej twierdzenia, że podobieństw między płciami jest więcej niż różnic. Różnice zaś charakteryzują to, co można określić statystycznie dla dużych grup, ale jest to mało użyteczne przy opisywaniu poszczególnych osób. Poza tym różnice jednostkowe w obrębie jednej płci są często nie mniejsze, a czasem nawet większe niż pomiędzy kobietami i mężczyznami (pisaliśmy o tym w poprzednim numerze „Ja My Oni” – red.).

Mimo to istnieją pewne obszary specyficzne dla męskiej emocjonalności, przy czym nie opisują one wszystkich mężczyzn, a tylko ich część, i ich specyfika jest w większym stopniu wynikiem wychowania i socjalizacji, a nie wrodzonych czy biologicznych uwarunkowań.

Co ciekawe, uważne obserwacje pokazują – że to chłopcy zaczynają życie jako istoty bardziej emocjonalne. Także badania dowodzą, że niemowlęta płci męskiej są bardziej reaktywne i ekspresyjne, szybciej i intensywniej ulegają pobudzeniu. Więcej płaczą, łatwiej je wystraszyć, szybciej ulegają irytacji i intensywniej to okazują. Mniej tolerują frustrację, a ich emocje podlegają większym wahaniom. Dziewczynki w tym okresie są spokojniejsze i mniej impulsywne. Ale ta sytuacja szybko się zmienia. Już w drugim półroczu życia różnice między płciami się zacierają.

Dlaczego? Odpowiedź nie jest prosta. Nie można wykluczyć, że wpływają na to jakieś czynniki biologiczne związane z wczesnymi fazami rozwoju. Wydaje się jednak, że chłopcy dostosowują swój sposób reagowania do oczekiwań otoczenia.

W jaki sposób wychowanie wpływa na emocjonalność mężczyzn

Obserwacje i badania pokazują, że bardzo szybko – jeśli nie od początku – rodzice i inne bliskie dziecku osoby realizują wobec niego wzory postępowania dostosowane do jego płci.

Matki wkładają więcej wysiłku w zapanowanie nad pobudzonymi emocjonalnie chłopcami, intensywniej gaszą ich spontaniczne i żywiołowe reakcje, jakby w obawie przed ich eskalacją. Później częściej rozmawiają z synami na temat gniewu niż na temat smutku – inaczej niż w przypadku córek. Kładą większy nacisk na przyczyny i skutki okazywanych emocji, ucząc synów ich kontrolowania.

Ojcowie przeważnie uaktywniają się w kontaktach z dziećmi pod koniec ich drugiego roku życia. Podobnie jak matki mniej rozmawiają z synami na temat uczuć, częściej wchodzą z nimi w aktywność fizyczną, baraszkując czy bawiąc się w „zapasy”.

W ten sposób oboje rodzice modelują (świadomie lub nie) pożądane u dziecka cechy związane z ekspresją emocjonalną, kierując się stereotypowo rozumianymi wzorcami płci. I tak chłopców częściej zniechęcają do wyrażania „bezbronnych” uczuć, takich jak smutek, lęk czy bezradność. W efekcie – bojąc się negatywnych reakcji rodziców – unikają oni ich ekspresji. Córki są zachęcane do wyrażania miękkich, ciepłych i opiekuńczych uczuć i mniej akceptuje się u nich ekspresję gniewu czy agresji. Dziewczynki uczą się więc unikania złości.

Wpływ tego modelowania widać później w zachowaniach typowych dla poszczególnych grup rówieśniczych. Chłopcy częściej zajmują się aktywnością opartą na współzawodnictwie i rywalizacji. Wzmacniają się wzajemnie w byciu twardymi i nieczułymi. Dziewczynki częściej podejmują zabawy skoncentrowane na relacjach, wyrażaniu własnych i rozumieniu uczuć innych ludzi.

Czy mężczyźni bardziej niż kobiety tłumią swoje emocje

Częściej niż kobiety mają trudność z rozpoznawaniem, rozumieniem i nazywaniem własnych emocji, częściej więc charakteryzuje ich swoista aleksytymia (zaburzenie polegające na niemożności odczytywania i rozumienia własnych stanów emocjonalnych - red). Aby móc rozpoznać i pozwolić sobie na ekspresję emocji, trzeba dopuścić do jej fizycznego odzwierciedlenia i ekspresji w ciele jako specyficznego dla danej emocji pobudzenia.

Z różnych – nie tylko związanych z wychowaniem – przyczyn można w sobie wykształcić wzorzec tłumienia emocji na różnych jej poziomach. Na przykład przez wstrzymywanie oddechu czy napięcie mięśni lub niedopuszczanie emocji do świadomości. Można też odczuwać pobudzenie, ale nie umieć go zidentyfikować i nazwać jako choćby uczucia smutku. Czasem ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]