Czwartek, 17 maja 2012
Antysemityzm, ksenofobia, rasizm nie wywołują w Polsce zbyt wielkich emocji. Stały się częścią społecznego życia. Tolerowaną przez wymiar sprawiedliwości, media, polityków. Macha się na nie ręką jako na nieszkodliwy margines. Niesłusznie, Polska ma z tym problem. Coraz większy.
Poglądy, postawy i zachowania rasistowskie, homofobiczne, antysemickie i ksenofobiczne – to faszyzm. Nie ma co cieniować, szukać eufemizmów. Wszak na skrajnym nacjonalizmie i zasadzie wroga – sprawcy wszelkiego zła społecznego (np. bezrobocia, biedy), którego upatruje się w liberałach, demokratach, komunistach i Żydach, opierał się faszyzm włoski i nazizm niemiecki lat 20. i 30. XX w.
Konstytucja RP (art. 13) oraz kodeks karny (art. 119, 256 i 257) zakazują istnienia organizacji nazistowskich, faszystowskich. Zakazują nienawiści rasowej i narodowościowej, propagowania takich postaw, znieważania z powodu przynależności narodowej, rasowej czy wyznaniowej. Karalne jest stosowanie przemocy z tych powodów oraz nawoływanie do tych przestępstw.
Te prawa nie są jednak egzekwowane. Skąd w Polsce bierze się faszyzm i tolerancja dla niego? W kraju tak ciężko doświadczonym wojną i okupacją, a potem innym zbrodniczym totalitaryzmem?
Od dwudziestu mniej więcej lat, od kiedy w Polsce pojawiła się subkultura skinów lgnących do organizacji faszystowskich, co kilka dni pojawiają się takie informacje: że w Głogowie gimnazjaliści w bestialski sposób zamordowali bezdomnego, że w Kielcach skini pobili nastolatka, którego wygląd uznali za „odstający od wizerunku godnego Polaka”. W Krakowie nazikibice Cracovii zabili nożem kibica Wisły. W Warszawie ciągle nieznani sprawcy zaatakowali mężczyznę, którego nazwisko widniało na liście „wrogów rasy” na internetowej stronie Redwatch (tropienie, przyglądanie się czerwonym), należącej do faszystowskiej organizacji Blood and Honour (Krew i Honor – motto SS).
Ktoś im musiał wbić do ogolonych głów, że bezdomni czy Romowie to „element niepełnowartościowy”, że ich „eliminacja” to „robienie porządku”, „sprzątanie śmieci” i „wyrywanie chwastów”. Sformułowania żywcem wyjęte z propagandy III Rzeszy.
W marcu 2005 r., podczas posiedzenia komisji sejmiku wielkopolskiego, Tadeusz Dębicki, wówczas radny, dzisiaj poseł Samoobrony, powiedział: „Są dwa rodzaje Żydów. Dobry Żyd to martwy Żyd”. Poseł Andrzej Fedorowicz z LPR wsławił się wyznaniem: „Do tej pory nie zastrzeliłem jeszcze żadnego Żyda ani pedała”. Żadnych konsekwencji nie było.
Rodzina, podwórko, ulica: winni są inni
– W miarę jak odchodzi pokolenie tych, którzy odczuli okrucieństwa wojny i okupacji, neofaszyzm jawi się jako jedna z wielu ofert, sposobów na życie. Faszyzm daje poczucie siły i przynależności do grupy – twierdzi Rafał Pankowski, dr nauk społecznych, współ[unknown_code]redaktor antyfaszystowskiego kwartalnika „Nigdy więcej”. – Nacjonalizm, homofobia i antysemityzm są tym, co wielu młodych Polaków wynosi z najbliższego otoczenia, także rodzinnego. Bunt pokoleniowy neofaszystów okazuje się pod tym względem dość pozorny. Rodzice i dziadkowie w niejednej rodzinie lubią mówić o zagrożeniu przez obcych. Gloryfikując Hitlera i Hessa polscy neofaszyści wyrażają po prostu w bardziej konsekwentny i drastyczny sposób to, do czego przywykli na co dzień.
A mogą przywyknąć do dziadkowego określenia Żydki albo Niemiaszki, do rodzinnego roztrząsania niedostatku w kategoriach „Ukraińcy i Ruskie zabierają nam pracę” albo „żydowski kapitał wykupuje Polskę”. W wielu polskich rodzinach siedzi się nad najtańszą kiełbasą z hipermarketu i od niechcenia wygłasza się takie „oczywistości”.
W sierpniu 2004 r. wieś Obojna koło Stalowej Woli protestowała przeciwko zamieszkaniu na jej terenie rodziny repatriantów z Kazachstanu. Rodzice muzykolodzy pedagodzy, dwoje dzieci. Gmina od lat poszukiwała nauczycieli muzyki i zaoferowała im puste pomieszczenie w szkole. Jednak ludzie nie życzyli sobie „wspierania Ruskich i w ogóle obcych”.
Każde dziecko wychowywane w rodzinie, która protestowała w Obojnej, to potencjalny kandydat na przyszłego naziskina. Jeśli dziecko będzie miało tatę o tzw. wyrazistych i radykalnych poglądach, może trafić do Młodzieży Wszechpolskiej (MW), przybudówki i kuźni kadr Ligi Polskich Rodzin (LPR). Trzy miesiące temu Waldemar A., ojciec szefa zachodniopomorskiej MW, pobił byłego działacza LPR Rafała Szczerbińskiego. Pobity czytał „Gazetę Wyborczą”. Napastnik bijąc krzyczał: „Ty żydowski zdrajco! Pachołku »Wyborczej«”. Prokuratura postawiła Waldemara A. w stan oskarżenia. Szczerbiński jeszcze w 2005 r. był członkiem zarządu zachodniopomorskiej LPR. Został z niej usunięty, gdyż partyjni towarzysze podejrzewali, że to on ujawnił skandal, do jakiego doszło w pociągu, którym na zjazd LPR do Warszawy jechali działacze. Krzyczeli m.in. „Heil Hitler!” i „Hitler miał rację wprowadzając Żydów do gazu!”. Pracownicę Warsu wyzywali: „Ty żydowska kurwo”.
Dziecko z miasta wychowa podwórko. Na starej klatce schodowej, na przystankach atakować go będą napisy „Jude raus”, „Pedały do gazu” i ...
[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]
• Blood and Honour: Krew i Honor (motto SS), międzynarodowa sieć neonazistowska. Ma coraz liczniejsze oddziały w Polsce. Prowadzi bardzo silną rekrutację wśród bojówkarzy piłkarskich. Ostatnio głośna za sprawą internetowej strony Redwatch.
• Combat 18: organizacja terrorystyczna, nieoficjalne zbrojne ramię BiH.
• Młodzież Wszechpolska: przedwojenna antysemicka organizacja młodzieżowa, aktywowana w 1989 r. przez Romana Giertycha.
• Narodowe Odrodzenie Polski: partia powszechnie uznawana za neofaszystowską, propagująca antysemityzm i negująca istnienie Holocaustu. Lider Adam Gmurczyk wydaje pismo „Szczerbiec”. Współpracuje z Roberto Fiore, terrorystą.
• Obóz Narodowo-Radykalny: przedwojenna organizacja faszyzująca, wskrzeszona przez częstochowskich neofaszystów. Jednoznacznie antysemicka. W 2005 r. ONR przeprowadził marsz ku czci organizatorów najgłośniejszego pogromu Żydów w przedwojennej Polsce, znanego w historii jako marsz na Myślenice.
• Stowarzyszenie Młodzieży Patriotycznej Białe Orły: neofaszystowska organizacja górnośląskich skinów, bojówkarska, skrajnie rasistowska – w 2005 r. przeprowadziła w Rybniku pseudoantyaborcyjną pikietę Przeciwko Zabijaniu Białych Dzieci.
• Stowarzyszenie Młodzieży Patriotycznej Świaszczyca: neofaszystowska organizacja neopogańska z Koszalina, blisko współpracująca z Samoobroną i Andrzejem Lepperem. Świaszczyca to słowiańskie określenie swastyki.
• Stowarzyszenie na Rzecz Tradycji i Kultury Niklot: neopogańskie, odwołujące się do faszyzującej przedwojennej Zadrugi. Jej lider Tomasz Szczepański, znany jako Barnim Regalica, autor science fiction, publicznie wyznał, że marzy, by „być dowódcą plutonu egzekucyjnego Adama Michnika”.
• Światowy Kościół Twórcy: skrajnie rasistowska amerykańska organizacja pseudoreligijna. Jej polskie oddziały propagują neonazizm, segregację rasową i stosowanie przemocy, współpracują z ONR i Białymi Orłami. MK