POLITYKA

Piątek, 20 października 2017

Polityka - nr 7 (7) z dnia 2016-08-03; Ja My Oni. Poradnik Psychologiczny Polityki. Tom 23. Jak się dogadać; s. 44-45

JA. Myśleć, co się mówi (o sztuce porozumiewania się słowami)

Małgorzata Osowiecka

Niemoc mowy

Dr hab. Emilia Sitek. Psycholog kliniczna i neuropsycholog z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego i Oddziału Neurologii Szpitala św. Wojciecha w Gdańsku odpowiada na pytania Małgorzaty Osowieckiej

Czym jest afazja i jak się objawia?
Terminem afazja określa się trudności w komunikacji językowej wynikające zazwyczaj z uszkodzenia lewej półkuli mózgu. Dotyczą one w większości przypadków nie tylko mówienia i rozumienia mowy, ale również czytania i pisania oraz ogólnych zdolności komunikacyjnych. Osoba z afazją niekiedy nie potrafi tego, co ma na myśli, zademonstrować gestem czy narysować. Może także mieć kłopot ze zrozumieniem złożonych konstrukcji gramatycznych typu: „Zanim zadzwonimy do Krysi, ugotujemy obiad”. Nie dostrzega, że w zdaniu odwrócono relację czasową – to, co ma nastąpić później, zostało powiedziane na początku.

Afazja sama w sobie nie jest oddzielną jednostką chorobową. To zespół objawów, który może być skutkiem udaru mózgu, urazu czaszkowo-mózgowego, zapalenia mózgu (szczególnie opryszczkowego) lub też guza mózgu.

Kiedy najtrudniej jest rozpoznać afazję?
W przypadku, kiedy mamy do czynienia z jej odmianą płynną. W niepłynnej bowiem pierwszą zauważalną cechą jest obniżenie płynności mowy. Kłopot jest także w opryszczkowym zapaleniu mózgu, które może rozpocząć się infekcją wirusową przypominającą grypę. Objawy narastają z dnia na dzień. Człowiek mówi dużo i płynnie, lecz w jego wypowiedziach brakuje słów treściowych, czyli rzeczowników. Trudno zatem zrozumieć, co chce przekazać, ale mimo że przekazuje niewiele informacji, sprawia wrażenie nawet sprawniejszego w mowie niż osoba zdrowa mówiąca w nierównym tempie. A nawet gdy pojawia się diagnoza, łatwo można ją zbagatelizować, uznając, że skoro on tak dobrze mówi, to pewnie nie jest z nim tak źle. Osoby z afazją płynną mają zaś znacznie większe trudności z rozumieniem kierowanych do nich komunikatów. Najwięcej informacji co do rozumienia treści wypowiedzi przez chorego mogą dostarczyć rozmowy telefoniczne, kiedy rozmowa odbywa się bez kontekstu tu i teraz i dotyczy np. umówionego spotkania. Na przykład: ktoś z rodziny mówi: „Jeśli nie zadzwonimy do ciebie do 10, to o 10.30 czekaj na nas na przystanku”. Jeśli nie czekała lub pojechała gdzie indziej i jest przekonana, że uzgodnienia były inne, to jest to pierwszy sygnał, że jednak nie rozumie wszystkiego.

Neuropsychologowie czy logopedzi sprawdzają rozumienie długich i złożonych komunikatów w taki sposób, żeby pacjentowi nie podpowiadać. Każdy człowiek wiele informacji przekazuje nie tylko słowami, ale też tonem głosu, językiem ciała, wskazaniem, czyli niewerbalnie. Toteż w przypadku osoby, u której podejrzewa się afazję, trzeba sprawdzać rozumienie słów w oderwaniu od wskazówek kontekstowych. Taka osoba słyszy np. przy śniadaniu: „Podaj mi, proszę, masło”. Co prawda podaje – bliski trzyma w ręku kromkę chleba i nóż i kieruje wzrok w miejsce, gdzie znajduje się masło – ale niekoniecznie rozumie słowo „masło”.

Jak afazja wpływa na życie dotkniętej nią osoby?
Niestety, problemy z komunikacją słowną mogą mieć znaczący wpływ na relacje z ludźmi oraz możliwość wykonywania pracy zawodowej. Są, niestety, przeciwskazaniem do podjęcia prawie każdej pracy umysłowej. Często zatem dla człowieka nią dotkniętego oznacza to konieczność przejścia na rentę inwalidzką lub (w przypadku zachowanej sprawności ruchowej) pracę znacznie poniżej kwalifikacji. To szczególnie dramatyczne w przypadku osób, dla których zdolności językowe były bardzo ważne. Nie dziwi więc, że człowiek z afazją może mieć depresję. Wielokrotnie w ciągu dnia przeżywa frustrację, kiedy jest zmuszony poddać się po paru próbach powiedzenia czegoś, machnąć ręką i stwierdzić, że nie był to aż tak ważny komunikat. Dotyczy to również sytuacji, gdy chce poinformować o swoich poważnych dolegliwościach. Jeden z moich pacjentów z afazją pierwotną postępującą, który od kilku lat nie mówił i wymagał całodobowej opieki, któregoś ranka został znaleziony z odgryzionym kawałkiem palca. Mogło to być spowodowane np. silnym bólem, którego nie był w stanie w żaden sposób zakomunikować.

Głównym powodem stresu dla osoby z afazją może być brak zrozumienia ze strony opiekuna czy partnera. Niekiedy ich działania, które mają motywować do wypowiedzi, mają wręcz odwrotny skutek. Opiekun odmawiając choremu udzielenia podpowiedzi, zniechęca go do dalszych prób komunikacji. O ile bowiem na ogół ludzie są wyrozumiali np. dla osób mających kłopot z chodzeniem, o tyle często trudno im zrozumieć, jak można nie móc się wypowiedzieć. A jeśli osoba najbliższa choremu nie zapewni mu poczucia bezpieczeństwa w rozmowie, to on nie podejmie prób rozmowy z innymi osobami. Zdarza się, niestety, że rodzina kupuje dla osoby z afazją pomoce edukacyjne dla dzieci, jak np. elementarz, bo ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]