POLITYKA

Poniedziałek, 24 lipca 2017

Polityka - nr 42 (2727) z dnia 2009-10-17; s. 59

Kultura / Polska Literatura Współczesna

Jarosław Klejnocki

Ostatnia podróż

„Oksana” Włodzimierza Odojewskiego jest opowieścią o późnej miłości spełniającej się w romantycznej podróży, ale jednocześnie o przezwyciężaniu uprzedzeń, które tworzą historia, polityka i kultura.

Powieść zaczyna się od mocnego uderzenia. Karol, polski naukowiec pochodzący z kresowej Trembowli, pracujący od wielu lat w Hamburgu, dowiaduje się, że jego choroba nowotworowa weszła w fazę terminalną i pozostają mu jedynie tygodnie, może miesiące życia. W panice rzuca wszystko, by wyruszyć samochodem w pożegnalną podróż do Włoch, która ma być także ucieczką przed nadmiarem myśli, przed strachem. Podąża znanym sobie szlakiem, po zaprzyjaźnionych miejscach: miastach, zabytkach, hotelach. Jednak wspomnienia i lęki nie odstępują go: Karol zastanawia się nad własnym końcem, doświadcza pierwszych ataków koszmarnego bólu łagodzonego morfiną, rozważa losy swego niezbyt udanego życia rodzinnego i przywołuje w pamięci obraz zmarłej kilka lat wcześniej żony, z którą łączyły go bardzo powikłane uczucia. Otrzymuje jednak od losu niezwykły prezent – podczas swych peregrynacji poznaje znacznie młodszą od siebie Ukrainkę Oksanę. Rodzi się między nimi miłość od pierwszego wejrzenia, podszyta równie wielką namiętnością – kochankowie odtąd będą dalej razem podróżować ku Sycylii.

Mówi się o romantycznych inspiracjach pisarstwa Włodzimierza Odojewskiego. Zwracali na to uwagę rozmaici badacze, jak choćby Maria Janion, Tomasz Burek czy Andrzej Werner. To proza zarówno silnych emocji, jak i rozważań egzystencjalnych, refleksji historiozoficznych i pytań o naturę zła w świecie. Wielkim tematem Odojewskiego są kresowe powikłania narodowościowych, psychologicznych, moralnych i społecznych dramatów czasu Drugiej Apokalipsy. „Piekło piekieł, które rozpętała ostatnia wojna na terenach, gdzie krwawiła od wieków polsko-ukraińsko-rosyjsko-żydowska rana. Metafizyczny wymiar namiętności, które się tam spełniły. Groza umiłowań i nienawiści. Jeden z prawdziwych końców świata” – napisze o „Zasypie wszystko, zawieje...” oraz „Zmierzchu świata” (najbardziej chyba cenionych książkach autora „Oksany”) krytyk Henryk Bereza.

Koszmar tamtych czasów kładzie się też cieniem na straceńczo romantyczną podróż kochanków. Zwłaszcza że ma on i swoje współczesne wcielenie – wciąż towarzyszą nam doniesienia z właśnie toczącej się wojny bałkańskiej i informacje o czystkach etnicznych (rzecz dzieje się we wczesnych latach 90.). Oksana, urodzona po wojnie, w środowisku ocalałych weteranów UPA, którym udało się uzyskać azyl w Niemczech, za wszelką cenę pragnie poznać relację o walkach i rzeziach na Ukrainie „od drugiej strony”, albowiem wersję swych pobratymców już zna. Jej gorączkowe pytania i głód wiedzy wynikają, jak można się domyślać, z jednej strony z wyrzutów sumienia (za grzechy przez nią niezawinione), a z drugiej z chęci potwierdzenia, czy może raczej zaprzeczenia, trudno wyobrażalnego ogromu zła.

O dziwo Karol, choć częściowo spełnia jej prośbę i snuje opowieści z własnej biografii (jego rodzina została zamordowana przez UPA, ale on sam ocalał dzięki odwadze i poświęceniu Ukraińca), nie oszczędzając przy tym krwawych szczegółów, jest jednak zwolennikiem wybaczania i pojednania: „Należymy do cywilizacji Nowego Testamentu. (...) Żadne tam: oko za oko. Żadne: krew za krew. I jeżeli już ktoś z nas tak myśli, to niech będzie sto razy przeklęty i na zawsze potępiony. To (...) było śmiertelnym grzechem innego pokolenia. Ani twojego, ani nawet mojego, choć ja wtedy już na tym świecie byłem”.

Ale powrót do przeszłości naznaczonej stygmatem krwawych relacji polsko-ukraińskich czasu II wojny stanowi jeden z obsesyjnych motywów prozy Odojewskiego. Jego pisarstwo ma bowiem ambicję zapisania losu pokolenia, które doświadczyło cierpienia i zła za życia, ale też i szersze cele: analizę filozoficzną czy etyczną dziejów.

Na plan pierwszy wybija się jednak w prozie Odojewskiego pojedynczy człowiek – jego psychologiczne powikłanie, jego moralne i egzystencjalne zmagania ze sobą. Odojewski napisał powieść wielowarstwową, dającą się czytać na rozmaite sposoby. To wszak historia późnej miłości, nosząca piętno faustowskich kontekstów, opowiedziana swoistym, rozpoznawalnym stylem. Język Odojewskiego porównywano z językiem Faulknera, zwracając uwagę na jego plastyczność, a także przenikanie się realizmu, fantasmagorii, poetyki snu i wizyjności.

„Oksana” to także portret rozrachunków człowieka z własnym życiem u jego kresu, dramatyczny bilans oczekiwań i marzeń oraz spełnień i realizacji planów. Traktuje wreszcie powieść o przezwyciężaniu uprzedzeń i różnic między ludźmi, które tworzy polityka, historia czy kultura, jest opisem poszukiwania tego, co najbardziej człowiecze – porozumienia, bliskości, zrozumienia.

Jest to wreszcie opowieść o podróży, pełna oszałamiających portretów rozmaitych zakątków Włoch, jedna z tych książek, która wypowiadając autorską miłość do tego kraju, ludzi i krajobrazów, pozwoli się także w Italii zakochać czytelnikowi. Ale nade wszystko to romantyczna przypowieść o sile tych pierwiastkó...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]