POLITYKA

Niedziela, 23 kwietnia 2017

Polityka - nr 8 (8) z dnia 2016-09-14; Pomocnik Historyczny. Nr 4. Z Kresów na Kresy; s. 52-54

Wysiedlenie

Aneta Nisiobęcka

Powrót Francuzów

Powrót emigracji zarobkowej z Francji okazał się jednym z istotniejszych ruchów migracyjnych powojennej Polski, głównie ze względu na rolę, jaką przyszło jej odegrać w życiu gospodarczym i politycznym kraju.

Ręce do pracy, głowy do ideologii. Wyniszczona i zdziesiątkowana okupacją Polska, w której po przesunięciu granicy zachodniej znalazły się kopalnie węgla kamiennego i brunatnego oraz poniemieckie folwarki, gwałtownie potrzebowała rąk do pracy. Trafnie tę sytuację zdiagnozował Tadeusz Katelbach, działacz i publicysta emigracyjny: „A tymczasem Polska – wszystko jedno jaka – potrzebować będzie zwłaszcza w pierwszych latach powojennych ludzi, ludzi, ludzi. Więc im więcej ich pojedzie, tym dla Kraju lepiej”.

Władzom szczególnie zależało na powrocie emigrantów z Francji – mieli wysokie kwalifikacje zawodowe, doświadczenie w przemyśle górniczym i komunistyczne przekonania. Warszawa widziała w tej grupie potężny rezerwuar ludzki, który miał uzupełnić braki kadrowe w kopalniach, administracji państwowej, organach bezpieczeństwa, a także w strukturach PPR. Władze zdawały sobie sprawę z tego, że Polacy rozważający powrót do kraju obawiali się utraty stabilizacji materialnej i trudnych warunków życia w powojennej Polsce. Kusiły ich więc awansem społecznym i wejściem do struktur władzy. Młodzieży urodzonej we Francji, dzieciom robotników i rolników obiecywano bezpłatną edukację na wyższych uczelniach, co dawałoby im wyższy status. „Tam czeka na was praca, przestajecie być tułaczami, a stajecie się współgospodarzami nowej demokratycznej Polski” – zachęcano.

Podstawy prawne reemigracji. 29 czerwca 1945 r. Francja jako pierwsze zachodnie państwo uznała Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej (TRJN) i zerwała kontakty dyplomatyczne z polskimi władzami w Londynie. Fakt ten od razu wykorzystał rząd w Warszawie, rozpoczynając negocjacje w sprawie powrotu znad Sekwany polskiej emigracji zarobkowej. Pomimo wyraźnych obaw władz francuskich przed utratą wykwalifikowanych górników, rolników i robotników przemysłowych Polska i Francja podpisały 20 lutego 1946 r. pierwszą umowę sankcjonującą powrót 5 tys. górników dołowych (z kopalń Nord i Pas-de-Calais) wraz z rodzinami. W tym samym roku, 10 września, wynegocjowano powrót 2 tys. rodzin rolniczych, a 28 listopada 1946 r. podpisano umowę sankcjonującą powrót (w 1947 r.) 8 tys. górników, 6 tys. rolników, 2 tys. kupców i 1 tys. robotników przemysłowych wraz z rodzinami.

W wyniku coraz wyraźniej zarysowującego się podziału Europy, w której Polska i Francja znalazły się po dwóch stronach żelaznej kurtyny, trudne okazały się negocjacje dotyczące podpisania umowy reemigracyjnej na 1948 r. Ostatecznie została ona zawarta 24 lutego 1948 r. Na jej mocy miało do Polski powrócić 16 tys. polskich rodzin, w tym 6 tys. górników (z kopalń węgla, rud żelaza, potasu), 5 tys. robotników rolnych oraz 4 tys. robotników przemysłowych i budowlanych. Fiaskiem zakończyły się podjęte przez Polskę próby prolongowania umowy na 1949 r.

W ostatecznym rozrachunku, na podstawie czterech umów reemigracyjnych na przewidywaną liczbę ok. 40 tys. polskich rodzin, do Polski wróciło ich zaledwie 25 tys., razem ok. 70 tys. osób.

Na Ziemiach Zachodnich. W ramach pierwszej umowy reemigracyjnej rodziny górnicze zostały osiedlone przede wszystkim w Wałbrzychu (4528 rodzin), Zabrzu i jego okolicach (875). Do Gliwic pojechało 696 rodzin, a 270 do Rudy Śląskiej. Natomiast 1712 rodzin rolniczych założyło pierwszą spółdzielnię parcelacyjną we wsi Książnice w gminie Kąty Wrocławskie.

Z objętych planem na 1947 r. 17 tys. rodzin opuściło Francję 13 tys. Rolników skierowano do gospodarstw indywidualnych w województwie szczecińskim, osiedlano ich też w majątkach na Dolnym Śląsku, tworząc spółdzielnie parcelacyjne i pracowniczo-parcelacyjne. Transporty górnicze zostały skierowane do kopalń noworudzkich, wałbrzyskich, Śląska Opolskiego oraz do kopalń, które przed 1939 r. znajdowały się w granicach Polski. Robotników wysłano do pracy w zakładach przemysłowych i włókienniczych na Dolnym Śląsku i w Łodzi. W 1948 r. z 16 tys. polskich rodzin powróciło zaledwie 6429.

Ostatni reemigranci (ok. 3 tys.) wrócili w latach 1949–50. Większość z nich osiedlono na Górnym i Dolnym Śląsku, pozostałych w województwach gdańskim, szczecińskim, poznańskim, olsztyńskim.

Dla tych, którzy wrócili, zaczął się okres adaptacji w rzeczywistości tworzonej przez władze Polski Ludowej. Zderzenie z realiami dla większości okazało się bardzo bolesne. Francuzi, bo tak ich nazywano w Polsce, przekonali się, że teoretyzowanie o komunizmie, a doświadczanie go codziennie na własnej skórze, to dwie różne kwestie.

Warunki życia Francuzów w Polsce. Powrót do ojczyzny był źródłem wzruszeń i emocji. Reemigranci, witani uroczyście, wiele sobie po tym przyjeździe obiecywali. Jednak dysproporcja między warunkami płacy ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]