POLITYKA

Czwartek, 22 czerwca 2017

Polityka - nr 3 (5) z dnia 2017-04-05; Niezbędnik Inteligenta. 1/2017. Wielkie post. Jak wyjść z kryzysu rzeczywistości; s. 40-43

W poszukiwaniu prawdy

Dariusz Jemielniak

Prawda w Wikipedii

Dla najbardziej popularnego w internecie źródła informacji prawda nie ma najmniejszego znaczenia. I bardzo dobrze.

W angielskiej Wikipedii od lat przeczytać można esej zatytułowany „Verifiability, not truth” (weryfikowalność, a nie prawda). Przydaje się bardzo często w dyskusjach z żarliwymi wyznawcami jakiegoś światopoglądu. Istotę jego treści sprowadzić można do prostej konstatacji: w Wikipedii celem bynajmniej nie jest odkrywanie, jak jest (to w końcu rola naukowców), ale jedynie relacjonowanie, co wiarygodne, weryfikowalne źródła na dany temat twierdzą. W związku z tym prawda jest pojęciem, które Wikipedia chętniej pozostawia filozofom, sama koncentrując się po prostu na tym, co daje się potwierdzić niezależnymi publikacjami. Jeżeli w źródłach występuje spór, to też bardzo dobrze: zadaniem Wikipedii będzie rzetelnie i neutralnie opisać obie (wszystkie) strony tego sporu i istniejące opinie i poglądy.

Wikipedia a źródła

Osobom postronnym trudno często to podejście zrozumieć. W 2012 r. znana polska pisarka Joanna Bator miała pretensje do Wikipedii, że ta podaje błędnie jej datę urodzenia. Próbowała to skorygować, ale jej edycje zostały wycofane – co spowodowało u niej frustrację, której przejawem stał się kąśliwy felieton w „Gazecie Wyborczej”. Wystarczyło się jednak przez chwilę zastanowić, aby zrozumieć, że osoby redagujące Wikipedię, po pierwsze, nie powinny przyjąć na słowo informacji podawanych przez kogoś, kto podaje się za Joannę Bator, a po drugie, że nawet gdyby tę tożsamość dało się potwierdzić, to sama zainteresowana nie jest specjalnie wiarygodnym źródłem. Nie jest tak nawet, jeżeli działa w dobrej wierze (co wszak w przypadku daty urodzenia nie zawsze musi być oczywiste, niektórzy chcą uchodzić za starszych, a niektórzy za młodszych): co prawda przy swoich urodzinach była obecna, ale raczej nie pamięta ich z pierwszej ręki.

Co więcej, nawet gdyby przysłała skan dowodu osobistego (kolejna zagwozdka: przecież plik graficzny można sfałszować!), nie mógłby on stanowić podstawy do zmian: w Wikipedii liczą się jedynie publikowane źródła. Jest tak dlatego, że fundamentalnym założeniem edycyjnym Wikipedii jest to, że każdy czytelnik powinien móc samodzielnie zweryfikować podane informacje, a zatem odtworzyć tok rozumowania autorów hasła i sprawdzić, czy faktycznie przywołana bibliografia uprawnia do wyciągnięcia danych wniosków. Jest to podejście typowe także dla pracy naukowej. Jedną z fundamentalnych zasad metody badawczej jest to, co amerykański socjolog Robert K. Merton nazywał zorganizowanym sceptycyzmem: wszystkie idee i informacje muszą być możliwe do weryfikacji, a także powinno dać się je sprawdzać niezależnie.

Pomijając już to, że skan dowodu, jako żywo, publikowanym źródłem nijak nie jest, Wikipedia nie może też przecież służyć jako repozytorium wrażliwych dokumentów z danymi osobistymi. Społeczność wikimedystów (bo ruch Wikimedia to nie tylko Wikipedia! – patrz ramka) przywiązuje ogromną wagę do prywatności internautów: w projektach Wikimedia zbieranych jest niewiele danych o użytkownikach, a nawet od najbardziej zaufanych funkcjonariuszy są pobierane jedynie jednorazowo potwierdzenia, jak się naprawdę nazywają, bez przechowywania zeskanowanej dokumentacji danych gdziekolwiek – z obawy, że wszelkie skany paszportu czy dowodu osobistego mogłyby kiedyś trafić w niepowołane ręce.

Wiarygodność Wikipedii

Choć Wikipedia nie koncentruje się na prawdzie jako takiej, paradoksalnie jej mechanizmy edycyjne i reguły funkcjonowania są tak opracowane, że prowadzą do naprawdę dobrego efektu końcowego.

Wśród wikipedystów i wikipedystek często krąży powiedzonko, że Wikipedia nie ma prawa działać w teorii, sprawdza się jedynie w praktyce. Coś w tym jest: teoretycy organizacji do dziś głowią się, jak to jest możliwe, że kilkaset tysięcy osób edytujących jednocześnie i spontanicznie, bez jakichkolwiek weryfikowalnych kwalifikacji formalnych, jest w stanie stworzyć największą na świecie encyklopedię publiczną.

W dodatku jest to nie tylko największa encyklopedia (i największy zbiorowy ruch społeczny w historii ludzkości), ale także encyklopedia, której jakość nie odbiega znacząco od tzw. źródeł profesjonalnych. Już w 2005 r. „Nature” opublikowało badania, z których wynikało, że liczba błędów w Wikipedii nie odstawała wówczas od Britanniki. Co prawda ta ostatnia mocno kontestowała te wyniki, częściowo słusznie krytykując metodykę badawczą, ale od tego czasu sporo się zmieniło. Wikipedia pięciokrotnie zwiększyła objętość i obecnie jest ponad pięćdziesięciokrotnie większa od Britanniki. Sama Britannica od 2012 r. przestała się ukazywać, nie wytrzymawszy tempa konkurencji. Badania z tego samego roku, przeprowadzone przez australijskich badaczy na wycinkowej próbie haseł dotyczących zaburzeń psychicznych, opublikowane w jednym z wiodących czasopism medycznych „Psychological Medicine”, dowiodły, że „jakość informacji na temat depresji i schizofrenii w Wikipedii jest ogólnie rzecz biorąc równie dobra lub lepsza niż na centralnie administrowanych stronach w encyklopedii Britannika, a także podręczniku psychiatrii”.

...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]

Wikimedia

W skład projektów Wikimedia, poza Wikipedią, wchodzą m.in.: Wiktionary (słownik wielojęzyczny), Wikiquote (zbiór cytatów), Wikibooks (zbiór książek), Wikisource (zbiór tekstów źródłowych), Wikinews (serwis z aktualnościami), Wikiversity (serwis poświęcony tworzeniu kursów akademickich), Wikispecies (kolekcja danych o gatunkach roślin, zwierząt, grzybów, bakterii i in.), Mediawiki (pakiet instalacyjny do własnych stron Wiki), Wikidata (zbiór danych uniwersalnych, niezależnych od języka, jak np. daty urodzenia, wysokości gór i in.), Wikimedia Commons (zbiór plików graficznych), Wikivoyage (informacje turystyczne).