POLITYKA

środa, 23 sierpnia 2017

Polityka - nr 19 (3109) z dnia 2017-05-10; s. 26-29

Społeczeństwo

Agnieszka Sowa

Problem życiowej wagi

Z badań wynika: Polki, zwłaszcza najmłodsze, czują się dziś najbrzydszymi kobietami w Europie. Skąd ten brak akceptacji? Wedle jakich kryteriów?

Czasami lądują na kozetce u psychoanalityka albo w klinice medycyny estetycznej. I bywa, że prowadzi to do tragedii. Jak w przypadku Ani, trzydziestoczterolatki, która chciała wyglądać pięknie w sukni ślubnej. Liposukcja i jednoczesna plastyka brzucha skończyły się śmiercią po dwóch dniach od zabiegu. Prokuratura nadal prowadzi postępowanie. Najprawdopodobniej zgon nastąpił w wyniku zatoru płuca. Co, jak twierdzą chirurdzy, jest jednym z możliwych powikłań liposukcji: zator może wystąpić, gdy rozbity podczas liposukcji tłuszcz przeniknie do naczyń krwionośnych i dalej, do płuc i mózgu. Ryzyko takiego powikłania jest większe, gdy liposukcję łączy się z innym zabiegiem chirurgicznym. W przypadku Anny było to wycięcie nadmiaru skóry na brzuchu. Wcześniej znany lekarz medycyny estetycznej z Warszawy odmówił Annie wykonania liposukcji i plastyki brzucha podczas jednego zabiegu. A przed samą liposukcją radził zrzucić przynajmniej kilka kilogramów. Anna nie miała jednak czasu, chciała wyglądać szczupło na swoim ślubie w maju. Był koniec marca. Znalazła chirurga w rodzinnej Częstochowie, który zgodził się przeprowadzić oba zabiegi jednocześnie i nie kazał się przedtem odchudzać. I tak zamiast ślubu był pogrzeb.

Polki przodują w Europie w niezadowoleniu z własnego wyglądu. Krytyczne wobec siebie są zwłaszcza nastolatki. Z badań WHO wynika, że polskie dziewczynki zajmują pierwszą pozycję wśród nastolatek z 42 krajów, jeśli chodzi o negatywną samoocenę. W poprzedniej edycji badań Polska była na 9. miejscu. Aż 61 proc. polskich piętnastolatek uważa się za zbyt grube, przy czym prawie połowa z nich nie ma faktycznej nadwagi. – To o 10 proc. więcej niż 4 lata temu – mówi Anna Dzielska, psychodietetyk z Instytutu Matki i Dziecka. Światowa Organizacja Zdrowia, od lat systematycznie monitorująca zdrowotne zachowania młodzieży na całym świecie (HBSC Study), w Polsce swoje badania prowadzi we współpracy z Instytutem Matki i Dziecka.

Starsze kobiety też są niezadowolone. Według sondażu TNS OBOP 84 proc. Polek poddałoby się operacji plastycznej, gdyby znalazło na to fundusze. Zaledwie cztery na 100 uważają się za atrakcyjne!

Choć w praktyce nie jesteśmy krajem, który przoduje w chirurgicznym poprawianiu urody – daleko nam do Amerykanów chociażby, bo większości po prostu na to nie stać – dynamika wzrostu zainteresowania tym sektorem jest olbrzymia (300-proc. wzrost od 2010 r.). Tylko na jednej ulicy na warszawskim Ursynowie (al. Komisji Edukacji Narodowej) jest 150 punktów oferujących zastrzyki z botoksu.

Dieta za dietą

– To, jak odbieramy nasze ciało, determinuje nasze zachowanie, nie tylko w sferze intymnej, także w zawodowej – mówi Lidia Wiśniewska, psycholog, dr nauk humanistycznych, adiunkt w Katedrze Psychologii na Wydziale Nauk Pedagogicznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, której naukowe poszukiwania koncentrują się wokół problematyki ciała i znaczenia cielesności dla psychospołecznego funkcjonowania ludzi.

Tak było z Katarzyną, która za nic na świecie nie chciała podjąć się przedstawienia prezentacji dla firmowych klientów. Bo musiałaby wyjść na środek sali konferencyjnej, a wtedy wszyscy patrzyliby na jej grube nogi. Katarzyna marnowała szansę na karierę zawodową i była tego świadoma, co potęgowało frustrację i wyrzuty sumienia. Do psychiatry trafiła z objawami depresyjno-lękowymi. – Brak akceptacji dla własnego ciała powoduje obniżony nastrój, lęk, trudności z koncentracją, wycofywanie się, trudności w relacjach, niesatysfakcjonujące życie seksualne – wylicza dr Wiśniewska. – Może prowadzić do wchodzenia w relacje, w których jest się poniżanym, krzywdzonym lub odwrotnie – krzywdzi się i poniża partnera.

Coraz więcej jest w Polsce dziewczyn i młodych kobiet z zaburzonymi wzorcami odżywiania. Jak mówi dr Wiśniewska, to nie zawsze są anorektyczki czy bulimiczki, ale kobiety, które już nie potrafią normalnie jeść. Chcą cały czas siebie poprawiać, co chwila są z tego powodu na diecie. Ponad 80 proc. młodych kobiet do 23. roku życia w badanej przez dr Wiśniewską grupie przynajmniej raz w życiu stosowało dietę, niezależnie od masy ciała. Rekordzistka odchudzała się 20 razy. Takie diety nie przynoszą nic poza efektem jo-jo, kiedy to na zmianę tyje się i chudnie. – A od strony psychologicznej diety mają katastrofalny, destrukcyjny wpływ – dodaje dr Wiśniewska. – Te dziewczyny wyznaczają sobie nierealne cele, ponoszą porażkę, frustrują się, próbują następnej kuracji, wpadając w zaklęty krąg.

Okazuje się, że nawet świadomość tych mechanizmów nie chroni przed autodestrukcyjnym niezadowoleniem. Jedna ze studentek dr Wiśniewskiej, pomagająca jej w badaniach, zwierzyła się koleżance, że jest załamana, bo chciała kupić dżinsy, ale nie zmieściła się w rozmiar 34 (bardzo mały), który uważała za wł...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]