POLITYKA

Poniedziałek, 1 maja 2017

Polityka - nr 5 (5) z dnia 2016-05-11; Ja My Oni. Poradnik Psychologiczny Polityki. Tom 22. Dusza i ciało; s. 58-59

Presje i pędy

Sylwia Kita

Przeciw sobie

Dlaczego niektóre dzieci się okaleczają

Czasem to sporadyczne i nagłe akty autodestrukcji, czasem chroniczne samookaleczanie, które występuje wraz z zaburzeniami psychicznymi – np. socjopatią czy zaburzeniami opozycyjno-buntowniczymi. W pierwszym przypadku są reakcją na trudny moment, w drugim – na sytuację długotrwałą, a więc taką, która utrzymuje się ponad miesiąc. Warto zaznaczyć, iż wraz z chronicznym samookaleczaniem może wystąpić zaburzenie w postaci zachowań antyspołecznych. W obu przypadkach autoagresja jest sposobem na zakomunikowanie otoczeniu czegoś istotnego. Czegoś, co młodemu człowiekowi (a zachowania autodestrukcyjne mogą wystąpić już u dzieci w wieku 4–6 lat) trudno nazwać i wypowiedzieć.

Jak

Istnieje kilka form dziecięcej autodestruktywności, przy czym nie wszystkie z nich są związane z okaleczaniem ciała:

Agresja bezpośrednia to próby samobójcze. Z danych policji wynika, że ich liczba z każdym rokiem systematycznie wzrasta. Największą grupą ryzyka jest młodzież pomiędzy 15. a 19. rokiem życia, jednakże narastającą skłonność do zamachów na własne życie zauważa się dziś również u dzieci w wieku między 10. a 14. rokiem życia.

Do form agresji bezpośredniej zalicza się samouszkodzenia, np. gryzienie siebie, szczypanie, drapanie, uderzanie głową czy też inną częścią ciała o twarde przedmioty, wyrywanie sobie włosów (trichotillomania), obgryzanie paznokci i skubanie skórek do krwi (onykofagia, dermatillomania), nacinanie skóry, przypalanie czy też kłucie się cyrklem, długopisem lub innym ostrym narzędziem.

Agresja pośrednia to zaś zachowania, które co prawda nie są tak inwazyjne jak w przypadku autodestrukcji bezpośredniej, ale są równie zagrażające życiu i zdrowiu – np. umyślne wpadanie na przedmioty, wspinanie się na niebezpieczne wysokości, głodzenie się lub zmuszanie do wymiotowania, zażywanie środków psychoaktywnych, niereagowanie na ból fizyczny lub rany na ciele.

Dlaczego

Najczęstsze przyczyny autodestruktywności dzieci i młodzieży to:

Przemoc w rodzinie lub w środowisku rówieśniczym: psychiczna – ubliżanie, poniżanie, ośmieszanie; fizyczna – akty przemocy; seksualna – molestowanie, gwałt. Może to być przemoc stosowana wobec dziecka, ale też taka, której jest tylko obserwatorem – pomiędzy rodzicami oraz pomiędzy rodzicami a rodzeństwem. Również bowiem odczuwa ono wówczas zagrożenie, a tym samym nieprzyjemne i trudne do zniesienia uczucie lęku, strachu, gniewu czy też wstydu.

Nadpobudliwość, impulsywne zachowanie, w tym również uzależnienie od alkoholu i narkotyków członka lub członków rodziny. Dziecko nie ma zaspokojonej potrzeby bezpieczeństwa, stabilizacji oraz bliskości z dorosłym: „Kiedy mama jest nieprzytomna bardzo się boję, że umrze i wtedy się ciągnę za włosy tak mocno, że aż je wyrywam” (Ania lat 9).

Zaniedbanie. Niezaspokojenie potrzeb zarówno biologicznych, jak i psychologicznych oraz emocjonalnych dziecka.

Porzucenie, strata rodzica lub opiekuna. Nie zawsze w wyniku śmierci, często na skutek rozwodu. Dziecko pozostaje bowiem w nadziei na zmianę polegającą na powrocie rodzica lub opiekuna, a tym samym odzyskanie pełnej rodziny.

Częste zrywanie więzi. Na przykład zmiana instytucji opiekuńczej, środowisk wychowawczych, opiekunów itp.

Trudne relacje w środowisku – z rówieśnikami lub dorosłymi, np. nauczycielami.

Wszystkie te sytuacje budzą w dziecku ogromne emocje, które odczuwa znacznie boleśniej niż dorosły. Nie ma bowiem odpowiednich zasobów, by sobie z nimi poradzić. Poza tym interpretuje rzeczywistość inaczej niż rodzice. To, co dla nich jest błahostką (np. wykluczanie z zabaw przez rówieśników, pomijanie przy zapraszaniu na urodziny), dla niego zwykle jest tragedią. Szczególnie problematyczne jest nałożenie się kilku czynników. Jeśli dziecko już zmaga się z jedną trudną sytuacją, każda kolejna zwiększa siłę jego destrukcyjnych myśli – depresyjnych, wzmagających lęk.

Rodzice lub opiekunowie dzieci, które wykazują zachowania autodestruktywne, często odczuwają gniew, bo uważają, że są obiektem manipulacji. „Ona to robi przeciwko mnie, bo widzi, jak mnie to złości” (mama 16-letniej Darii). Tymczasem dziecko dokonuje samookaleczeń w poczuciu bezsilności.

Po co

Zachowania autodestruktywne u młodego człowieka pełnią funkcje komunikacyjne. Jedną z podstawowych jest regulacja lęku i napięcia. Gdy uczucia stają się trudne do wytrzymania, samouszkodzenie przynosi ukojenie: „Jak wbijam sobie cyrkiel w udo, to czuję ulgę. Im mocniej to robię, tym szybciej się wyciszam, mniej boli” (Anna lat 15). Autodestrukcja pomaga oderwać uwagę od emocjonalnego cierpienia i zamienić go na ból fizyczny, który nie tylko łatwiej jest znieść, lecz także kontrolować.

Kolejną funkcją komunikacyjną autoagresji jest silna potrzeba ujawnienia otoczeniu swojego cierpienia. Taki sposób wyrażania może jednak, niestety, dodatkowo zwiększyć odrzucenie: „Kiedy wróciłam do szkoły po próbie samobójczej, wszyscy się na mnie dziwnie patrzyli, a&...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]