POLITYKA

Poniedziałek, 24 lipca 2017

Polityka - nr 2 (4) z dnia 2017-03-15; Pomocnik Historyczny. 1/2017. Dzieje wspólnej Europy; s. 14-17

Wczoraj

Agnieszka Krzemińska

Skąd się wzięli Europejczycy

Europę dzielą granice naturalne, kulturowe, polityczne, ale niemal cały kontynent ma wspólne korzenie językowe.

Praprzodkowie. Są różne przyczyny wyganiające człowieka z siedliska, skazujące go na niewygody wędrówki i niepewność jutra – klęski naturalne, degradacja środowiska, przeludnienie oraz zmiany klimatu, powodujące nieurodzaj, głód i wojny z niedożywionymi pobratymcami. W efekcie większa część dziejów ludzkości to jedna wielka tułaczka. Po części dlatego, że mobilność była wpisana w życie podążających za zwierzyną myśliwych, ale i po pojawieniu się rolnictwa człowiek przywiązywał się do jednego miejsca na krótko, ponieważ rabunkowa gospodarka zmuszała go do stałego szukania nowych pastwisk i żyznych pól. Gdyby nie determinacja i umiejętności adaptacyjne hominidów, nigdy nie zasiedliliby oni wszystkich kontynentów.

Długo sądzono, że pierwszym Europejczykiem był homo erectus, który pokonał Cieśninę Gibraltarską około miliona lat temu. Pogląd ten zweryfikowano po odkryciu w 1991 r. w jaskini Dmanisi w Gruzji liczących 1,8 mln lat kości homo georgicusa. Ponieważ odkrywanych szczątków tego hominida nie przybywa, nadal za najbardziej praeuropejskiego uchodzi najliczniej reprezentowany na kontynencie neandertalczyk. Pojawił się on na ziemiach Europy ok. 400 tys. lat temu, zdominował je, by pod koniec swej bytności współistnieć z kolejnym przybyszem, czyli z homo sapiens.

Bezpośredni genetyczni przodkowie dzisiejszych Europejczyków dotarli na kontynent ok. 45 tys. lat temu; wraz ze śmiercią ostatniego neandertalczyka, jakieś 20 tys. lat później, stali się jedynymi lokatorami, tworząc rodzaj pierwszej i jedynej paneuropejskiej wspólnoty. Ale tylko na początku i na pierwszy rzut oka, bo mimo że wszyscy łowcy prowadzili podobny tryb życia, ze względu na różnice geograficzne uganiali się za innymi zwierzętami, co z czasem doprowadziło do pojawienia się różnic w używanych narzędziach, na podstawie których są wydzielane kultury archeologiczne. Niektóre z nich następowały jedna po drugiej, inne współistniały, sąsiadując, a może też współzawodnicząc ze sobą.

Genetyczne puzzle. Dzięki zegarom molekularnym genetycy mogą powiedzieć, kiedy i w której części świata powstała dana haplogrupa, czyli wariacja grup cząsteczek na chromosomie Y (mówiąca o przodkach w linii męskiej) lub mitochondrialnym DNA (informująca o genach po kądzieli). Dlatego dziś najlepszym sposobem, by zrozumieć, skąd przyszli mieszkańcy Europy, jest badanie antycznego DNA mieszkańców kontynentu z różnych epok i porównywanie go z pulą genów współczesnych Europejczyków. Wynika z tego, że większość z nich jest genetycznymi spadkobiercami trzech fal migrantów, gdyż – wbrew starym wyobrażeniom – pojawienie się kolejnych grup wędrowców/uchodźców nie wiązało się z wybiciem tubylców do nogi, tylko mieszaniem się z nimi.

Większość Europejczyków ma więc geny przybyszów z Afryki o ciemnych oczach i skórze, a ponieważ ci krzyżowali się z rudymi i jasnookimi neandertalczykami, również ok. 2 proc. DNA tych drugich. Drugiej fali uchodźców, która zalała kontynent 9 tys. lat temu, Europejczycy zawdzięczają domieszkę genów rolników z Bliskiego Wschodu o jasnej karnacji, ale ciemnych włosach i oczach. Część z nich była zdolna do trawienia laktazy, która to cecha wytworzyła się na skutek stałego spożywania nieprzetworzonego mleka, oraz wykazywała większą odporność na choroby zakaźne (trąd, gruźlica), ponieważ rolnicy zaczęli żyć w większych grupach niż myśliwi. Trzecia fala genetycznych przodków napłynęła ok. 4,5 tys. lat temu ze stepów eurazjatyckich i jest wiązana z pasterską kulturą grobów jamowych, kiedy udomowiono konia i wynaleziono wóz. To tym wysokim pasterzom Europejczycy zawdzięczają w DNA ok. 2 proc. genów denisowian (gatunku znanego od 2010 r. na podstawie analizy DNA zębów osobnika żyjącego 40 tys. lat temu w Jaskini Denisowej na Ałtaju), z nimi też utożsamiano mitycznych Ariów. Choć mit aryjski był popularny w XIX w. w całej Europie Zachodniej (stąd rasa aryjska), najchętniej odwoływali się do niego Skandynawowie oraz Niemcy, którzy w czasach narodowego socjalizmu swastykę – indogermański symbol słońca – zrobili swoim znakiem.

Rozkład genów wśród żyjących dziś Europejczyków jest różny – Szkoci i Estończycy mają najwięcej genów eurazjatyckich, a Sardyńczycy rolników z Anatolii – ale ich przepływ był tak duży, że często niełatwo odróżnić Europejczyka wschodniego od zachodniego.

Językowe puzzle. Horacy pisał, że „ci, co żeglują po morzach, zmieniają niebo, nie dusze”; podróżując bowiem, zmieniamy otoczenie, ale pewne rzeczy pozostają niezmienne. Nauka sugeruje, że są to geny, a niektórzy dorzucają do nich jeszcze kulturę i język. Według większości uczonych badanie genów pozwala wyciągać jedynie ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]