POLITYKA

Czwartek, 17 maja 2012

Polityka - nr 41 (2575) z dnia 2006-10-14; s. 76-78

Kultura

Piotr SarzyńskiAdam Malik  [wsp.]

Sztuka klikania

W jakich filmach grała Figura? Gdzie posłuchać Myslovitz? Co na scenie szykuje Lupa? Kim jest Sasnal? Tych i tysięcy innych informacji najlepiej szukać w Internecie. Oto przewodnik po największych, najciekawszych i najważniejszych serwisach kulturalnych w polskiej sieci.

Informacje o kulturze znaleźć można w rodzimym Internecie w różnych miejscach. Najczęściej odwiedzane są – co dziwić nie powinno – strony wielkich portali, takich jak Onet czy Wirtualna Polska. Następnie mamy wyspecjalizowane serwisy poświęcone w całości szeroko rozumianej kulturze, jak Independent czy Culture. Jednak wymagający internauci najchętniej zaglądają do witryn specjalistycznych, koncentrujących się na wybranym fragmencie; muzyce, filmie, teatrze. Nie ulega wątpliwości, że Internet stał się już podstawowym źródłem informacji o tym co, gdzie, kiedy. Natomiast ciągle jeszcze pozostaje daleko w tyle za tradycyjnymi mediami (głównie prasą i radiem) w momencie, gdy odbiorca chce czegoś więcej: syntezy, zrozumienia, pogłębionej analizy.

Wielkie portale. Wszystkie serwują głównie to, co ludzi ciekawi na co dzień: nowości i ciekawostki, a ponad ambicje informacyjne wyżej cenią sobie schlebianie gustom odbiorców. Daremnie by tam szukać rozważań o filmowym dorobku Wernera Herzoga, spisu najciekawszych interpretacji późnych kwartetów Beethovena czy opisu wydarzeń Roku Rembrandta. Natomiast na temat artystki Dody w serwisie kulturalnym portalu www.gazeta.pl znaleźć można 615 informacji, a na analogicznych stronach www.onet.pl – 145, www.interia.pl – 143 i www.wp.pl – 55. Z tej wielkiej czwórki serwisy poświęcone książkom prowadzą trzy portale (bez Interii), teatrowi zaś – tylko jeden (Gazeta). Wszystkie natomiast sporo uwagi poświęcają dwóm dziedzinom: muzyce i filmowi. W obu tych kategoriach zdecydowanie najlepiej prezentuje się Onet, on też najczęściej jest odwiedzany (patrz ramka). Mocną stroną Interii są materiały wideo, m.in. zasoby niemal 2,5 tys. teledysków. Z kolei niepowtarzalny atut Gazety to imponujące Forum, gromadzące komentarze internautów. W dziale Kultura takich wypowiedzi jest ponad milion, z czego 300 tys. poświęconych muzyce, ponad 250 tys. – książkom i literaturze, a kolejne 100 tys. – kinu.

Wortale o kulturze. W 2001 r. przy Instytucie Adama Mickiewicza powstał serwis internetowy www.culture.pl. Pomyślany jako element systemu promocji kultury polskiej za granicą, szybko i niejako mimowolnie stał się jednym z najważniejszych źródeł informacji o polskim życiu artystycznym. Zawiera około 10 tys. tzw. recordów (jednostek informacyjnych), w tym ponad tysiąc biografii najwybitniejszych polskich twórców. Koncentruje się przede wszystkim na oficjalnym, instytucjonalnym obiegu kultury: koncertach, wystawach, premierach. Jest także najlepszym źródłem informacji o zagranicznych dokonaniach naszych artystów. Jego słabą stroną pozostaje z pewnością nieatrakcyjna grafika i brak ilustracji. Istniejący o rok dłużej www.independent.pl dla odmiany główną uwagę zwraca na działania offowe, alternatywne, awangardowe, mające miejsce poza głównym nurtem popkultury. Atrakcyjnie redagowany (praktycznie jednoosobowo), kierowany jest głównie do młodych ludzi z aspiracjami kulturalnymi. Wyniki ma na razie skromne (261 tys. odsłon miesięcznie), ale z dużymi szansami na rozwój. Ciekawe rozwiązanie zastosował natomiast portal o2.pl, który prowadzi aż dwa serwisy o kulturze. Pierwszy, własny (doza kultury), informuje o najważniejszych wydarzeniach i nie stroni od kulturalnej publicystyki. Drugi, przyłączony do o2 (relaz), zamieszcza dużo newsów i ciekawostek, w których hip hop cudownie miesza się z operą, a awangardowa sztuka z festynami.

O sztuce. Bezdyskusyjnie króluje www.artinfo.pl. To bardzo rozbudowany wortal informacyjno-handlowy. Dysponuje obszerną bazą danych o wystawach, galeriach oraz domach aukcyjnych, współczesnych i dawnych artystach, a przede wszystkim o rynku sztuki – notowaniach, cenach, transakcjach. Pośredniczy w handlu obrazami, na jego stronach znajduje się ponad 3,5 tys. oferowanych do sprzedaży obrazów, rzeźb, grafik. Z mniejszą uwagą odnotowuje wydarzenia muzealne, praktycznie nie komentuje tego, co dzieje się w życiu artystycznym. By więc poczytać recenzje z wystaw lub np. wziąć udział w dyskusji o kondycji polskiej sztuki, warto zajrzeć na internetowe strony zbudowane na bazie wcześniejszych tradycyjnych „papierowych” pism o sztuce: www.obieg.pl (przygotowywany siłami warszawskiego Centrum Sztuki Współczesnej), bojowy www.magazynsztuki.pl, umiarkowany www.artbiznes.pl czy tworzona głównie przez młodych krytyków sztuki www.sekcja.org.

Jeszcze bardziej ubogo prezentuje się w polskim Internecie sztuka dawna. Istnieją dwie strony, na których można poczytać encyklopedyczne notki o artystach i pooglądać ich dokonania: www.artyzm.com oraz www.malarze.com. Są to jednak bazy dość skromne, liczące po około 300 nazwisk i 1000 reprodukcji. Drugi z wymienionych serwisów ma jeszcze ambicje informowania o życiu muzealnym w Polsce, ale newsy pojawiają się nieregularnie i pomijają wiele istotnych wydarzeń.

Zaskakująco ciekawie prezentują się natomiast serwisy poświęcone fotografii. Sporo informacji, ciekawych artykułów i wywiadów znaleźć można na www.fototapeta.art.pl, warto też zaglądać na www.fotopolis.pl i www.swiatobrazu.pl. Natomiast prawdziwym ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]