POLITYKA

Piątek, 23 czerwca 2017

Polityka - nr 9 (3100) z dnia 2017-03-01; s. 12-14

Temat tygodnia

Piotr PytlakowskiAleksandra Pucułek  [współpr.]

Upamiętnianie bez opamiętania

Jak Polska długa i szeroka cały naród czci swoich bohaterów. Skończył się karnawał, a zaczął festiwal Wyklętych i Niezłomnych.

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych (w skrócie NDPŻW) to święto państwowe, ustanowione w 2011 r. Inicjatywę ustawodawczą podjął rok wcześniej prezydent Lech Kaczyński, a po jego tragicznej śmierci prace nad projektem kontynuował prezydent Bronisław Komorowski. Jako dzień czczenia pamięci Wyklętych wyznaczono 1 marca, bo tego dnia w 1951 r. w mokotowskim więzieniu przy ul. Rakowieckiej rozstrzelano 7 członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.

Święta państwowe obchodzi się w wyznaczonym dniu. Dzień Konstytucji 3 maja święci się dokładnie 3 maja. Święto Niepodległości odzyskanej 11 listopada 1918 r. odbywa się właśnie 11 listopada. W tym roku NDPŻW przypadł dość niefortunnie w Środę Popielcową, rozpoczynającą bardzo ważny dla wszystkich katolików Wielki Post. Trudno wtedy brać udział w hucznych obchodach państwowego święta. Ale znaleziono wyjście z tego kłopotu. Otóż w gruncie rzeczy NDPŻW zaczął się w sobotę 25 lutego i będzie obchodzony aż do 10 kwietnia, kiedy odbędzie się uroczyste podsumowanie VI edycji ogólnopolskiego konkursu „Żołnierze Wyklęci – Bohaterowie Niezłomni”. To jedyne święto państwowe trwające półtora miesiąca.

Sześć tygodni uroczystych apeli, marszów, wieczorów wspomnieniowych, śpiewania pieśni patriotycznych, akademii ku czci, defilad, pokazów filmowych i testów wiedzy o Wyklętych, to już nie jest zwykłe państwowe święto, ale prawdziwy festiwal odbywający się w każdym województwie i każdym większym mieście. Tegoroczne obchody przybrały postać niespotykanej celebry. Jej organizatorzy nie mieli chyba świadomości, że takie upamiętnianie bez opamiętania może spowodować przekroczenie granicy, za którą najpoważniejsza nawet sprawa zmienia się w groteskę.

Wyklęci czy Niezłomni?

W całej Polsce odbędzie się kilkaset imprez na cześć Żołnierzy Wyklętych. Z udziałem znanych historyków (głównie z IPN) zorganizowane zostaną poważne sympozja naukowe oraz debaty publiczne. A obok rozegrane będą Ogólnopolskie Zawody Strzeleckie o Puchar Żołnierzy Wyklętych. Na Facebooku IPN przeprowadzony zostanie quiz „Wokół losów Żołnierzy Wyklętych”. Męskie Towarzystwo Śpiewacze Gryf wykona koncert pieśni partyzanckich. Odbędzie się pokaz filmu „Inka. Są sprawy ważniejsze niż śmierć”, zrealizowanego na zlecenie Centrum Informacyjnego Lasów Państwowych. Zapowiedziano wieczór autorski studenta prawa i teologii Kajetana Rajskiego, redaktora naczelnego kwartalnika „Wyklęci” i autora dwutomowej publikacji „Wilczęta – rozmowy z dziećmi Żołnierzy Wyklętych”. W Poznaniu rozstrzygnięty zostanie konkurs „Żołnierze Wyklęci obudźcie Polskę!”, a w kinie Rialto odbędzie się retrospektywa Festiwalu Filmów Dokumentalnych „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci”. W całym kraju zaplanowano biegi terenowe „Wilczym Tropem” na dystansie 1963 m, upamiętniające ostatniego żołnierza wyklętego Józefa Franczaka, ps. Lalek, zastrzelonego w 1963 r. W Marszach Pamięci Żołnierzy Wyklętych przejdzie w kilku miastach młodzież poprowadzona przez lokalne struktury ONR.

W sobotę 25 lutego odbyła się w Warszawie uroczystość pod hasłem „Żołnierze Wyklęci-Niezłomni i ich kontynuatorzy – Stefan Melak”. Przypomnijmy, działacz opozycji z czasów PRL Stefan Melak zginął w katastrofie smoleńskiej. Jak napisał portal Niezależna.pl, Melak to „strażnik pamięci o Żołnierzach Wyklętych i Niezłomnych”. Wygląda więc na to, że mamy do czynienia z dwiema kategoriami bohaterów, jedni Wyklęci, drudzy Niezłomni. To oczywisty lapsus, ale pokazujący, że nie bardzo wiadomo, jak nazywać tragiczne postaci z przeszłości. 81-letni mgr inż. Lucjan Machura z Gliwic w liście m.in. do prezesa PiS i mediów dotyczącym, jak napisał: „fatalnej i bezmyślnej nazwy Żołnierze Wyklęci dla Żołnierzy Niezłomnych”, stwierdził: „słowo Wyklęty zawsze odbierane jest jako wyraz potępienia, niechęci, odrzucenia takich osób. (…) NBP wykazał zdrowy rozsądek i wydał monetę 10 zł z napisem »Żołnierze Niezłomni – zachowali się jak trzeba« – brawa dla NBP, zaś nasz IPN ośmiesza się słowem Wyklęci, po prostu wstyd”.

Skoro jednak w nazwie święta państwowego użyto określenia Żołnierze Wyklęci, to chcąc nie chcąc, należy używać takiej formy. Znacznie poważniejszy problem stanowi sposób oddawania tym Wyklętym-Niezłomnym czci. Zapowiedziano, że podczas Wielkopolskiego Forum Pamięci Narodowejpod patronatem prezesa IPN dr. Jarosława Szarka zostanie przeprowadzona dyskusja: „Co dalej z pamięcią o Żołnierzach Wyklętych?”, której uczestnicy będą się zastanawiać, jak dalej upamiętniać i upowszechniać wiedzę o Żołnierzach Wyklętych oraz czy przejęcie organizowania obchodów przez instytucje państwowe i samorządowe nie zmieni dotychczasowego spontanicznego i społecznego charakteru obchodów tego święta?

Zapewne zmieni, ale państwowy mecenat nad obchodami zapewnia finansowanie na niebywałym poziomie. Szefowie państwowych firm i spółek Skarbu Państwa na ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]