POLITYKA

Wtorek, 25 kwietnia 2017

Polityka - nr 9 (9) z dnia 2016-10-19; Niezbędnik Inteligenta. 2/2016. Magia utopii. W poszukiwaniu utraconej przyszłości; s. 11-14

Prolog

Bartosz Nowacki

Wizja niezłomnego

Opublikowana 500 lat temu „Utopia” Tomasza Morusa rozpoczęła debatę i rozbudziła marzenia o ziemskim raju, idealnym państwie i sprawiedliwym systemie społecznym.

6 lipca 1535 r. 57-letni Tomasz Morus (More) powoli wchodził na szafot. Do końca zachował spokój i poczucie humoru, bo gdy podest lekko się zachwiał, powiedział do nadzorcy więzienia: „Pomóż mi pan wejść, a zejść postaram się sam”. Tragiczny koniec stał się symbolicznym dopełnieniem długiej i wspaniałej kariery jednej z wybitniejszych i bardziej wpływowych osobistości Anglii I połowy XVI w. Umierając, Morus dał świadectwo głębokiej wiary i wierności swoim przekonaniom.

Mąż stanu

Urodził się w 1478 r. w zamożnej rodzinie mieszczańskiej jako syn londyńskiego sędziego sir Johna More’a. Po ukończeniu St Anthony’s School, jednej z najlepszych szkół w Londynie, przez dwa lata był paziem na dworze Johna Mortona, arcybiskupa Canterbury i Lorda Kanclerza Anglii. Zdobył gruntowne wykształcenie prawnicze, studiował jednak także pasjonujące go nauki humanistyczne, znał łacinę i grekę. Po ukończeniu studiów pracował w Londynie jako adwokat, w 1504 r. został posłem do parlamentu. Rok później ożenił się z Jane Colt, która w krótkim czasie urodziła mu czwórkę dzieci, ale po sześciu latach małżeństwa zmarła. W 1511 r. ożenił się ponownie z zamożną wdową Alice Middleton.

W 1510 r. Morus (tak brzmi łacińska wersja jego nazwiska) został mianowany zastępcą szeryfa Londynu i w ramach tego urzędu pełnił funkcję sędziego cywilnego. Słynął z rozważnych i sprawiedliwych sądów. Zwrócił tym na siebie uwagę młodego króla Henryka VIII, który zaczął wysyłać go na misje dyplomatyczne, m.in. do Flandrii. Po pewnym czasie, za sprawą ówczesnego kanclerza Anglii kardynała Wolseya, wstąpił na służbę monarchy jako dyplomata i doradca. Towarzyszył Wolseyowi podczas wizyty dyplomatycznej u cesarza Karola V. Zdobywał coraz większe wpływy, przyjmował zagraniczne delegacje, sporządzał oficjalne dokumenty. Ofiarnie i uczciwie pełnił służbę publiczną. Cieszył się wielkim zaufaniem władcy, który – ceniąc jego wiedzę i dowcip – chętnie prowadził z nim długie dyskusje. Ponieważ Morus był zdecydowanym przeciwnikiem Lutra i reformacji, pomógł Henrykowi VIII napisać traktat poddający krytyce nauki niemieckiego reformatora, za co papież przyznał angielskiemu władcy tytuł obrońcy wiary. W uznaniu zasług w 1521 r. Tomasz otrzymał tytuł szlachecki, a dwa lata później został wybrany na spikera Izby Gmin.

Kariera dworska nie była jednak spełnieniem jego marzeń i ambicji. Nie chciał brać udziału w intrygach, nie zależało mu na tytułach i zaszczytach. Badacze jego życiorysu podkreślają, że z natury był kochającym rodzinę domatorem, pragnącym spędzać z nią jak najwięcej czasu i oddawać się studiom humanistycznym. Był przyjacielem wielkiego Erazma z Rotterdamu, który zadedykował mu swoje dzieło „Pochwała głupoty”. W jego domu gościli także humanista flandryjski Piotr Egidiusz, hellenista francuski Guillaume Budé i filozof hiszpański Juan Luis Vives.

W 1529 r. kardynał Wolsey musiał ustąpić ze stanowiska Lorda Kanclerza, ponieważ nie udało mu się uzyskać zgody papieża na anulowanie małżeństwa Henryka VIII z Katarzyną Aragońską. Nowym kanclerzem został Tomasz Morus. Z wahaniem zgodził się objąć ten urząd, pod warunkiem że nie będzie musiał wypowiadać się na temat anulowania małżeństwa króla z królową Katarzyną, której był szczerze oddany. Przypuszczalnie wierzył, że zdoła wpłynąć na Henryka i nakłonić go do choćby częściowej zmiany planów. Okazało się to niemożliwe. Przez trzy lata starał się skrupulatnie wypełniać swe obowiązki, ale gdy w 1532 r. Henryk VIII ogłosił się głową Kościoła narodowego w Anglii, More zrzekł się urzędu. Miał nadzieję, że usuwając się na bok, nie narazi się władcy. W 1533 r. król pomimo sprzeciwu papieża anulował swe pierwsze małżeństwo i ożenił się z Anną Boleyn. Władcy zależało na tym, by cieszący się wielkim autorytetem jego „stary przyjaciel” zaaprobował jego działania. Pomimo nacisków Henryka VIII Tomasz odmówił jednak złożenia przysięgi na przyjęty w 1534 r. akt o sukcesji, tym samym nie uznał anulowania małżeństwa z Katarzyną Aragońską. Oskarżony o zdradę stanu, trafił do londyńskiej Tower. Choć był namawiany przez rodzinę i przyjaciół nie zmienił zdania, został osądzony, skazany na śmierć i ścięty. W uznaniu zasług i wierności okazanej Kościołowi rzymskiemu, w 1935 r. – w 400. rocznicę śmierci – papież Pius XI ogłosił Tomasza Morusa świętym.

Erudyta

Morus, gdy tylko miał nieco wolnego czasu, oddawał się studiom i działalności pisarskiej. Najważniejsze dzieła teologiczne, w których m.in. krytykował reformatorów religijnych, napisał pod koniec życia. W latach 1528–35 powstały ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]