POLITYKA

Poniedziałek, 20 października 2014

Polityka - nr 17 (2905) z dnia 2013-04-24; s. 26-28

Polityka

Wojciech Szacki

Wyborcy do wzięcia

Platforma od 2011 r. straciła tylu zwolenników, że z SLD przegrywa walkę o wyborców centrolewicowych, a z PiS – o centroprawicowych. Partii Donalda Tuska grozi wzięcie w kleszcze.

Od wyborów 2011 r. Platformę opuściło ok. 40 proc. zwolenników. Jeśli dalej będzie się kurczyła w tym tempie, to w przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego poprze ją ok. 20 proc. głosujących. Zbyt mało, by wygrać siódmą kampanię z rzędu. I na to liczą Jarosław Kaczyński, Aleksander Kwaśniewski i Leszek Miller. Ożywili się, bo wyczuli słabość Tuska, a na scenie znów pojawili się osieroceni wyborcy.

Taki obraz sceny politycznej i elektoratów wyłania się z raportu POLITYKI INSIGHT, ośrodka analiz polityczno-gospodarczych założonego przez wydawcę tygodnika POLITYKA (więcej o instytucji obok). Raport powstał w oparciu o sześć sondaży partyjnych CBOS – trzy wykonane po wyborach w 2011 r. i trzy najnowsze z 2013 r. Wychwyciliśmy zmiany w elektoratach partii od ostatnich wyborów i oceniliśmy formę ugrupowań na rok przed wyborami europejskimi. Oto najciekawsze wnioski: kto zyskał, kto stracił i jak zmieniły się polityczne gusty Polaków.

PO traci wszędzie

Platforma nadal minimalnie prowadzi w sondażach, ale era jej dominacji minęła. Analiza danych pokazuje, że PO jest u progu strukturalnego kryzysu – traci wyborców najmłodszych i najstarszych, tych mieszkających na wsi i w metropoliach, ludzi z wyższym wykształceniem i tych wykształconych najsłabiej. Odchodzą specjaliści i kadra kierownicza, pracujący na własny rachunek i pracownicy usług, uczniowie, emeryci, robotnicy i bezrobotni. Od Platformy odwracają się katolicy i ci, którzy nie chodzą do kościoła wcale; zarabiający najwięcej i ci najmniej zamożni.

Notowania PO spadły od wyborów o 17 punktów proc. – z 42 do 25 proc. Za pierwszej kadencji Tuska spadek poparcia był wolniejszy, a przed wyborami w 2011 r. partia rządząca była w stanie zmobilizować elektorat i ponownie wygrać. Teraz erozja postępuje znacznie szybciej, a najbardziej demobilizują się te kategorie wyborców, które najmocniej popierały PO – ludzie między 25 a 40 rokiem życia, mieszkańcy metropolii, osoby z wyższym wykształceniem.

Kluczem do wyjaśnienia kłopotów Platformy nie są poglądy polityczne wyborców – partia Tuska traci zwolenników od lewicy przez centrum aż po prawicę. I to dość równomiernie: w centrum, na centrolewicy i centroprawicy po prawie 20 punktów proc. (Badani w sondażach sami określali swoje poglądy polityczne. Poproszono ich o umieszczenie poglądów na skali między lewicą a prawicą). Te trzy grupy wyborców są kluczowe, bo najliczniejsze. Tuż po wyborach PO miała w nich blisko 50 proc. poparcia i niemal dwukrotną przewagę nad PiS. Teraz w elektoracie centrolewicowym Platformę wyprzedził SLD, a w centroprawicowym – PiS. Partii Tuska grozi okrążenie.

Jeśli jesteś silny, a rywale słabi, to najlepiej być między nimi. Platforma przez ostatnie kilka lat przyciągała polityków i wyborców zarówno z prawicy, jak i lewicy. Ale gdy konkurencja się odbudowuje, w centrum robi się ciasno. Donald Tusk pamięta to z kampanii prezydenckiej 2005 r. Gdy lokował się pomiędzy Lechem Kaczyńskim a Włodzimierzem Cimoszewiczem, jego notowania spadały poniżej 10 proc. – wspomina były polityk PiS europoseł Adam Bielan.

Dlaczego Platforma traci? CBOS nie pyta badanych, dlaczego przestali ją popierać. Ale to, że PO ponosi straty we wszystkich kategoriach wyborców, pozwala na hipotezę, że partii rządzącej nie szkodzą poszczególne decyzje polityczne, lecz pogarszające się nastroje w związku ze spowolnieniem gospodarki oraz poczucie, że rządząca od tak dawna ekipa się zużyła. Awantura o związki partnerskie była tylko uciążliwym katarem w porównaniu z ciężką grypą, jaką jest wyższe bezrobocie i wolniejsze tempo wzrostu gospodarczego.

Raport POLITYKI INSIGHT pokazuje, że dawni wyborcy PO raczej się zdemobilizowali, niż przeszli do innych partii – co czwarty nie chce głosować wcale, a 13 proc. jest niezdecydowanych. Nie ma praktycznie przepływu z PO do PiS: tylko 2 proc. badanych, którzy deklarują, że w 2011 r. głosowali na PO, popiera dziś partię Kaczyńskiego. Przepaść między obiema partiami jest zbyt wielka. Nieco większe są przepływy z PO do lewicy: 3 proc. byłych wyborców PO popiera dziś Ruch Palikota, a 6 proc. – SLD.

Kryzys Platformy rodzi skutki dla całej polskiej polityki. Kurczące się słupki poparcia pogarszają atmosferę w partii, a trwały spadek notowań poniżej 30 proc. sprawi, że część posłów zacznie martwić się o własną reelekcję w 2015 r. To może ich skłonić do wchodzenia w wewnętrzne konflikty i szukania patronów. Zarówno bunt Gowina, jak i sugestie Grzegorza Schetyny, że powalczy z Tuskiem o szefostwo partii, to raczej objawy niż przyczyny kryzysu PO. A im słabsza będzie Platforma ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]

Załączniki

  • Zmiana poparcia dla PiS w zależności od deklarowanych poglądów politycznych

    Zmiana poparcia dla PiS w zależności od deklarowanych poglądów politycznych

  • Zmiana poparcia dla Ruchu Palikota w zależności od deklarowanych poglądów politycznych

    Zmiana poparcia dla Ruchu Palikota w zależności od deklarowanych poglądów politycznych