POLITYKA

środa, 20 września 2017

Polityka - nr 10 (3101) z dnia 2017-03-08; s. 94

Passent

Daniel Passent

Wycinki – przycinki

Szuflada jest jak Wezuwiusz – każdego dnia wypluwa lawę gorących wycinków, które warto zachować na pamiątkę naszych czasów.

„Miał cholerne szczęście, że wpadł na samochód polityka Prawa i Sprawiedliwości. Gdyby wpadł na auto Schetyny, nie pozbierałby się z rozumem i oskarżono by go o to, że został nasłany przez samego Jarosława Kaczyńskiego, a dzięki »niezawisłemu sądowi« wsadziliby go do paki na długie lata. Złamaliby człowiekowi życie i karierę. A tak, proszę bardzo, dostanie wypasiony samochód i jeszcze mu zostanie na rozrywki. (...) I będzie żył w sławie i bogactwie, bo obali rząd Prawa i Sprawiedliwości oraz przywróci koryto Donaldowi Tuskowi, Ewie Kopacz i wszystkim bywalcom knajpy Sowa&Przyjaciele. A prezydentem zostanie Rzepliński. I zapanuje radość i pokój »w tym kraju«. Niedoczekanie, panie Kuczyński”. Krystyna Grzybowska, „wSieci”.

„Ja, mój mąż Andrzej Kołakowski i nasza córka Marysia staliśmy na przystanku, rozmawiając, gdy nagle podeszli do nas policjanci i wciągnęli Marysię do wnętrza kordonu. Już po chwili siedziało na niej dwóch funkcjonariuszy w pełnym umundurowaniu” – gdańska radna PiS Anna Kołakowska, aktywistka katolicka, działaczka opozycyjna w PRL. Wraz z rodziną usiłowała zatrzymać paradę równości, wołając „Zróbcie coś z tymi pedałami!”.

„...środowiskom liberalnej lewicy bliżej jest do tych, którym bardziej imponują enkawudziści niż akowcy”. Konrad Kołodziejski, publicysta niepokorny.

„Linia podziału przebiega dziś pomiędzy tymi, dla których polska historia, polska duchowość, polska religijność to bezcenne dobra, które trzeba zachować i przekazać następnym pokoleniom, które trzeba wzmacniać i rozwijać, a tymi, którzy nie są w stanie dostrzec w nich wielkości, a często w ogóle jakichkolwiek stron pozytywnych, którzy widzą w nich żenujący bagaż – bagaż, którego trzeba się pozbyć w drodze do Europy, do francuskich serów (bo do tego »Europa« się w ich wyobrażeniach sprowadza”). Prof. Zdzisław Krasnodębski, „GW”.

„W sytuacji nałożenia się niezaplanowanej blokady Sejmu i zaplanowanej jednak demonstracji, pojawiło się trzecie zjawisko: nadzieja części posłów opozycyjnych i środowisk wspierających KOD na powtórkę Majdanu. Wstrząsający dla mnie był wpis jednego z dziennikarzy, który snuł scenariusze, jak doprowadzić do protestów młodzieży, które zostaną krwawo stłumione przez władze. Ten wpis uświadomił mi, że w zwalczaniu naszego rządu nie ma żadnej granicy, której nasi krytycy nie byliby w stanie przekroczyć”. Jarosław Gowin, Onet.

„Nie użyliśmy siły w Sejmie, choć były wszelkie przesłanki, by jej użyć. I nie użyjemy jej. Tak, jesteśmy ludzkimi panami, bo jesteśmy panami, w przeciwieństwie do niektórych”. Jarosław Kaczyński w Sejmie.

„Emanacją tej zbieraniny jest Budka. Gdy mówił swoje brednie o jakiejś pomocy prawnej, pokazał dobitnie i obrzydliwie, jak bardzo bezwartościowe może być wykształcenie prawnicze. Przejdzie z tym garbem do pogardliwej historii. Zbieranina parlamentarna też go wypluje”. Aleksander Nalaskowski, „wSieci”.

„Platforma Obywatelska w sprawie transportu najważniejszych osób w państwie ma jedno prawo – milczeć. I to wy macie czelność wypowiadać się teraz w tej sprawie! Nie macie prawa się wypowiadać, bo macie krew na rękach 96 ofiar smoleńskich”. Bartosz Kownacki, wiceminister obrony narodowej, w Sejmie.

„Publiczność (w Filharmonii – D.P.) nie wytrzymała w momencie, kiedy minister kultury w odczytywanym liście przekonywał, że muzyka i sztuka są nośnikiem wartości narodowych. Chopin zaś w swojej muzyce reprezentował te właśnie wartości narodowe, które są właśnie priorytetem rządu. Nic bardziej mylnego. Chopin nie pisał polityki”. Prof. Piotr Balcerowicz, „Czemu buczałem w filharmonii”, „GW”.

„Tacy intelektualiści, jak Piotr Balcerowicz, widzą to jednak inaczej. I przy okazji dają upust swojej awersji do słowa »naród«, bo kojarzy im się ono wyłącznie z zawłaszczeniem kultury przez tę partię. Próbują też dorobić ideologię do buczenia w sali koncertowej, żeby ukryć, że to zachowanie barbarzyńskie”. Filip Memches, „Barbarzyńca w filharmonii”, „Rz”.

„Minister rolnictwa zamierza stworzyć w Polsce silny światowy ośrodek hodowli koni pełnej krwi angielskiej. Dlatego pierwsze klacze z podpoznańskiego Iwna już w tym tygodniu jadą do francuskich stadnin, gdzie mają być pokryte przez najlepsze tamtejsze ogiery. (...) Stworzenie w Polsce szlachetnej linii anglików będzie więc ogromnym sukcesem ministra Jurgiela, który tuż po objęciu teki szefa resortu rolnictwa był krytykowany za wprowadzenie zmian”. Piotr Nisztor, „GPC”.

Dwie ważne instytucje społeczne – Reduta Dobrego Imienia oraz Fundacja Łączka – powołały Społeczny Trybunał Narodowy do spraw Osądzenia Zbrodniarzy Komunistycznych. „Sądzić będziemy ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]