POLITYKA

Poniedziałek, 23 października 2017

Wyszukaj w Archiwum

Ą ą Ć ć Ę ę Ł ł Ń ń Ó ó Ś ś Ź ź Ż ż

wyszukiwanie zaawansowane

Polityka - nr 34 (2207) z dnia 1999-08-21 - lista artykułów

znaleziono 49 artykułów

1.

Kontusz, karabela, góralska kapela

Po sukcesie filmu "Ogniem i mieczem" stało się jasne: Sienkiewicz triumfuje. Na fali owego triumfu Jerzy Kawalerowicz zapowiedział ekranizację "Quo Vadis". Na aukcjach dzieł sztuki największe wzięcie mają płótna Chełmońskiego i Kossaków. W muzyce popularnej zwycięża bezpieczna wtórność. Czy Polacy przypomnieli sobie, co lubią najbardziej?

(nr 2207 / 1999-08-21)
Kultura
tekst ma 11527 znaków

2.

Stracona Polska

O Powstaniu Warszawskim wiemy już wiele, ale jeszcze nie wszystko. Wiemy, iż z wojskowego punktu widzenia wybuchło przedwcześnie. Zbiegło się bowiem z przeciwnatarciem niemieckim na bliskich podejściach do Warszawy. Wiemy również, iż było ono całkowicie nieprzygotowane pod względem politycznym i dyplomatycznym.

(nr 2207 / 1999-08-21)
Społeczeństwo
tekst ma 9248 znaków

3.

Bezpruderyjnie całodobowo Jagienka Wilczak, [wsp.] Magdalena Michalska

Istnienie seksbiznesu zaakceptowaliśmy łatwiej niż likwidację kopalń. Wprawdzie pierwsza w Polsce agencja towarzyska Casanowa przed dziesięciu laty wywołała protesty i emocje, ale dziś nikogo nie szokuje sąsiedztwo takich instytucji. W kraju, gdzie do szkół powróciła religia, a 85 proc. Polaków zadeklarowało udział w spotkaniach z papieżem, właściciele agencji towarzyskich mogą wybierać w tłumie chętnych do pracy dziewczyn - uczennic, studentek, żon, matek czy panienek z importu. Polki wyjeżdżają za granicę do pracy w seksbiznesie, a zacni ojcowie rodzin są klientami tirówek. Czy jest to dowód przemian obyczajowych, czy społeczeństwo toleruje agencje, bo seks uprawiany jest tam w miarę dyskretnie? A może wolimy udawać, że nie wiemy, o co naprawdę chodzi, a ogłoszenia w rodzaju "każdą z seks-maszyn można zaprosić na jazdę próbną i zobaczyć, jak chodzi na odcinku specjalnym w pokoju z łazienką" traktujemy jako anons kolejki dziecinnej?

(nr 2207 / 1999-08-21) s. 3-9
Raport
tekst ma 28742 znaków

4.

Pokalane poczęcie Piotr Adamczewski

UWAGA: treść tego artykułu nie jest dostępna w archiwum.

(nr 2207 / 1999-08-21) s. 13
tekst ma 0 znaków

5.

Z ogłoszenia do NATO Józef Buczyński

UWAGA: treść tego artykułu nie jest dostępna w archiwum.

(nr 2207 / 1999-08-21) s. 13
tekst ma 0 znaków

6.

Reprywatyzacja po wakacjach Aleksander Chećko

UWAGA: treść tego artykułu nie jest dostępna w archiwum.

(nr 2207 / 1999-08-21) s. 13
tekst ma 0 znaków

7.

Niemcy-Żydzi-historia Adam Krzemiński

UWAGA: treść tego artykułu nie jest dostępna w archiwum.

(nr 2207 / 1999-08-21) s. 13
tekst ma 0 znaków

8.

Refren przy pompie Joanna Solska

UWAGA: treść tego artykułu nie jest dostępna w archiwum.

(nr 2207 / 1999-08-21) s. 13
tekst ma 0 znaków

9.

Zbieramy plon Adam Grzeszak

Kilometrowe kolejki do elewatorów, rolnicy umęczeni w oczekiwaniu na sprzedaż zboża i urzędnicy tłumaczący mętnie, dlaczego skup jeszcze nie ruszył - tak w codziennych telewizyjnych programach informacyjnych prezentowane są doniesienia z "frontu żniwnego". Trwa więc poszukiwanie winnego, który nie dostrzegł, że już jest po żniwach. Tymczasem winny jest system, w którym - na życzenie związkowców - funkcjonuje polskie rolnictwo. Tam, gdzie na rynek wkracza urzędnik, kolejki są nieuchronne.

(nr 2207 / 1999-08-21) s. 15-16
Wydarzenia
tekst ma 7477 znaków

10.

Wszyscy jesteśmy górnikami Andrzej Krzysztof Wróblewski

Kiedyś zjednoczenia, potem gwarectwa, przedsiębiorstwa eksploatacji węgla, wreszcie bardziej rynkowo brzmiące spółki węglowe i holdingi. Nazwy się zmieniają, ale cel jest ten sam: zamazać oczywistą prawdę, że do kopalń płynie więcej pieniędzy, niż z nich wypływa. Co za PRL było częścią systemu, dziś jest coraz bardziej jaskrawą anomalią: górnictwo jest wyłączone z reguł gospodarki rynkowej.

(nr 2207 / 1999-08-21) s. 16
Wydarzenia
tekst ma 3637 znaków

11.

Bezpłatna chrząstka rekina Paweł Walewski

Jak ujawnił Urząd Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych, w pierwszym półroczu tego roku zrealizowaliśmy w aptekach 50 milionów recept. W całej Polsce leki drożeją, a udział pacjentów w odpłatności za nie systematycznie rośnie. Coraz częściej zdarza się, że ludzi nie stać na wykupienie lekarstw. Z drugiej strony - mnożą się przypadki wyłudzeń drogich, a niekoniecznie potrzebnych medykamentów.

(nr 2207 / 1999-08-21) s. 17
Wydarzenia
tekst ma 5708 znaków

12.

Niewolnicy Maryi Adam Szostkiewicz

200 tys. wiernych w Częstochowie na Jasnej Górze, 130 tys. w Kalwarii Zebrzydowskiej, 25 tys. w Licheniu, 10 tys. w Kalwarii Pacławskiej... 15 sierpnia - kościelne święto Wniebowzięcia Maryi - potwierdza żywotność kultu maryjnego, tego znaku rozpoznawczego polskiego katolicyzmu. A także idealną symbiozę religii i państwa w III Rzeczpospolitej pod rządami koalicji AWS-UW.

(nr 2207 / 1999-08-21) s. 18
Wydarzenia
tekst ma 5832 znaków

13.

Ja pobruszę, a ty poczywaj Jerzy Bralczyk

Polszczyzna nie najlepiej się zaczęła. Pierwszym polskim zdaniem była albo propozycja pewnego Czecha (daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj - tak jakby Polacy sami nie mogli wymyślić pierwszego zdania), albo nikczemna tatarska prowokacja pod Legnicą (biegajcie, biegajcie) - użyta, by wzbudzić u Polaków panikę, albo pełne żalu gorze się nam stało Henryka Pobożnego - tuż przed śmiercią. Ale nie zamierza się kończyć.

(nr 2207 / 1999-08-21) s. 20-22
Kraj
tekst ma 16336 znaków

14.

Łupy w troki Janina Paradowska

Prawdziwą karierę zrobiło w ostatnich miesiącach określenie "kapitalizm polityczny". Równie elegancko mówi się o "zacieraniu granicy między interesem publicznym a prywatnym bądź partyjnym", mniej elegancko chodzi po prostu o korupcję. Rzecz charakterystyczna - dyskusji o kapitalizmie politycznym nie rozpoczęła opozycja, narodziła się ona wewnątrz obozu Akcji Wyborczej Solidarność, a jej mottem jest smutne stwierdzenie: straciliśmy wyższość moralną obnoszoną w kampanii wyborczej, która pozwalała głosić, że zbudujemy uczciwe państwo; teraz upodobniliśmy się do naszych poprzedników.

(nr 2207 / 1999-08-21) s. 24-25
Kraj
tekst ma 12501 znaków

15.

Przedszkole wojowników Wojciech Markiewicz

Jeśli chcesz, aby Twoje dziecko - w wieku od 8 do 18 lat - nauczyło się zadawać ciosy nożem, potrafiło kopać przeciwnika butem w twarz, umiało obezwładniać wartowników albo wziąć jeńca czy zakładnika - wyślij je na przykład na obóz zorganizowany nieopodal Wałcza przez warszawską firmę o wdzięcznej nazwie Najemnik Sp. z o.o. Satysfakcja gwarantowana!

(nr 2207 / 1999-08-21) s. 26
Kraj
tekst ma 5543 znaków

16.

Dżusmen szczeka cztery razy Elżbieta Oriawska

"Do młodego zespołu w agencji reklamowej, bez doświadczenia, na różne stanowiska od zaraz. Zapewniamy luźną atmosferę w działaniu, wysokie zarobki, szkolenie". Dalej były numery telefonów oraz informacja: czas pracy od 7.30 do 18.00. Co mi szkodzi spróbować - pomyślałam.

(nr 2207 / 1999-08-21) s. 28-29
Kraj
tekst ma 7863 znaków

17.

Otwórzmy nasze domy Renata Styś

UWAGA: treść tego artykułu nie jest dostępna w archiwum.

(nr 2207 / 1999-08-21) s. 30
tekst ma 0 znaków

18.

Bój to jest nasz ostatni Zdzisław Raczyński

Cztery miesiące przed wyborami parlamentarnymi Borys Jelcyn dokonał kolejnej roszady. Pułkownik wywiadu Władimir Putin zastąpił na stanowisku premiera generała kontrwywiadu Siergieja Stiepaszyna. Dla przywódcy rosyjskich komunistów Giennadija Ziuganowa jest to przejaw "starczego marazmu". Dla lidera innej opozycyjnej partii Grigorija Jawlinskiego to potwierdzenie "agonii reżimu".

(nr 2207 / 1999-08-21) s. 32-35
Świat
tekst ma 12804 znaków

19.

Domowe Biuro Polityczne Jolanta Darczewska

Każda zmiana w rosyjskim Białym Domu (siedzibie premiera Federacji Rosyjskiej) - osłabiając ośrodek rządowy i pogłębiając chaos decyzyjny - zmusza do pytania: kto rządzi Rosją? Wszyscy obsesyjnie wręcz koncentrują się na "klanie Jelcyna", "kuchennym gabinecie Kremla" czy też Familii. Nawet poważni politycy rosyjscy, pytani o szanse Władimira Putina, cynicznie odpowiadają, że w obecnej sytuacji Duma (parlament) na stanowisko szefa gabinetu zatwierdzi choćby i kangura z moskiewskiego zoo.

(nr 2207 / 1999-08-21) s. 35-39
Świat
tekst ma 16543 znaków

20.

Kaukaz drży Andrzej Krzysztof Wróblewski

Kilkuset islamskich bojowników z Czeczenii przeprawiło się przez granicę do sąsiedniego Dagestanu, zajęło dwie wioski i ogłosiło kompletną niezależność od Rosji oraz dżihad - świętą wojnę. Czeczeński prezydent Asłan Maschadow zaręczył, że nie ma tam żadnych jego ziomków, że wojnę Rosji wydała dagestańska islamska rada rewolucyjna Szura. W stolicy Dagestanu Machaczkale ogłoszono, że żadna Szura nie istnieje, napastnicy przyjechali zza granicy, wszystko zmyślono. Ale wojny nie zmyślono. Ludzie giną naprawdę.

(nr 2207 / 1999-08-21) s. 40
Świat
tekst ma 5948 znaków