POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 5 (5) z dnia 2015-04-15; Pomocnik Historyczny. Biografie. Józef Piłsudski. Wielki dziadek Polaków; s. 54-57

Postać

Andrzej Garlicki

„Aby coś z prawdy o mnie przeniknęło do potomności”

Co Piłsudski sądził sam o sobie?

Około północy z 3 na 4 listopada 1931 r. kpt. Mieczysław Lepecki, znany pisarz i podróżnik, a wówczas adiutant Józefa Piłsudskiego, zatelefonował do dawnego współpracownika Marszałka Artura Śliwińskiego, prosząc o rozmowę następnego dnia. Śliwiński się oczywiście zgodził. Okazało się, że tegoż dnia wczesnym popołudniem ma stawić się w mieszkaniu Marszałka w Generalnym Inspektoracie Sił Zbrojnych w Alejach Ujazdowskich.

Brednie czyniące ze mnie cudaka

Piłsudski poznał młodszego o 10 lat Śliwińskiego w początkach XX w. jako działacza Polskiej Partii Socjalistycznej, redaktora wydawanego od listopada 1906 r. dwutygodnika „Trybuna”. Po rozłamie w PPS w 1908 r. Śliwiński znalazł się, podobnie jak Piłsudski, w PPS-Frakcji Rewolucyjnej. Nie był utalentowanym politykiem i w niepodległej Polsce tylko na chwilę pojawił się na scenie politycznej, gdy Piłsudski powierzył mu w 1922 r. zadanie sformowania rządu. Był najkrócej urzędującym premierem. Jego gabinet ukonstytuował się 28 czerwca, a już 7 lipca został przez Sejm obalony. Ten epizod zniechęcił Artura Śliwińskiego do polityki. W 1926 r. objął dyrekcję teatrów m.st. Warszawy.

Wezwanie przez ...