POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 4 (4) z dnia 2016-04-27; Pomocnik Historyczny. Biografie. Cichociemni; s. 26-31

Epoka

Jerzy Kochanowski

„Chciałbym być już duży i móc zostać żołnierzem!”

Co ukształtowało generację cichociemnych.

Czas honoru. Historyk może mieć do telewizyjnego serialu „Czas honoru” wiele zastrzeżeń, jednak scenarzystom udało się trafnie pokazać generacyjny i społeczny skład formacji cichociemnych. W filmowej grupce skoczków, lecącej wiosną 1941 r. z Anglii do okupowanej Polski, był mocno już siwy zawodowy major WP, jego dwóch dwudziestoparoletnich synów (oficer WP i student medycyny), dobiegający trzydziestki syn warszawskiego fabrykanta oraz dwudziestoletni student, syn rzemieślnika z warszawskiej Pragi. Rzeczywiście, wśród 316 ptaszków, jak zwano spadochroniarzy-cichociemnych (ich lista – s. 32) można było znaleźć absolwentów zarówno carskiego Korpusu Kadetów, jak i lwowskiej Szkoły Kadetów im. J. Piłsudskiego, żołnierzy Legionów Polskich i wysokiego rangą dowódcę Armii Czerwonej, arystokratów i chłopskich synów, urodzonych na Pomorzu i dalekich Kresach. W chwili zrzutu najstarszy był po pięćdziesiątce (rocznik 1888), najmłodszy nie miał jeszcze dwudziestu lat (rocznik 1925).

Wykształceni. Wydaje się, że właśnie przynależność generacyjna była w przypadku tej elitarnej grupy wyznacznikiem znacznie bardziej charakterystycznym niż np. pochodzenie. W niemałym stopniu decydowała też o tym rola, jaką mieli ...