POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 33 (2567) z dnia 2006-08-19; s. 74-76

Nauka / Program SETI

Krzysztof Szymborski MR

...którzy jesteście w Niebie

Uczeni nie zawsze są tak racjonalni i sceptyczni, jak się powszechnie wydaje. Dobrym tego przykładem jest naukowy program poszukiwania inteligencji we Wszechświecie – SETI.

Astronomia jest najstarszą z nauk przyrodniczych i współczesny postęp w dziedzinie badań i eksploracji przestrzeni kosmicznej słusznie uchodzi za przykład triumfu ludzkiego rozumu. Czy jednak fascynacja tajemnicami natury jest wyłącznie przejawem naszej bezinteresownej, naukowej ciekawości?

Przed kilkudziesięciu laty, we wrześniu 1971 r., odbyła się w armeńskim Obserwatorium Astronomicznym w Biurakanie pierwsza międzynarodowa konferencja na temat komunikacji z przedstawicielami pozaziemskich inteligencji. Zgromadziła ona tak wybitnych uczonych jak astronomowie Carl Sagan i Nikolai Kardaszew, matematyk Freeman Dyson czy biolog i laureat Nagrody Nobla Francis Crick. Przedmiotem dyskusji było m.in. słynne, sformułowane przez amerykańskiego radioastronoma Franka Drake’a, równanie służące oszacowaniu prawdopodobnej liczby obcych cywilizacji, stworzonych przez inteligentne istoty zamieszkujące naszą Galaktykę.

Kiedy wcześniej ustalano skład uczestników konferencji, Kardaszew, który był głównym organizatorem spotkania, ostro sprzeciwił się zaproszeniu przedstawicieli nauk społecznych i humanistycznych. Twierdził bowiem, że zajmują się oni głównie mało konkretnym pustosłowiem. Ostatecznie jednak humaniści zostali do tego grona mędrców dopuszczeni – jednym ...

Pół wieku daremnych poszukiwań

MR

8 kwietnia 1960 r. Frank Drake, młody naukowiec z Narodowego Obserwatorium Radioastronomicznego (NRAO) w Green Bank w USA, rozpoczął nasłuchiwanie kosmosu z nadzieją natrafienia na sygnały radiowe pochodzące od obcych cywilizacji. Drake wpadł na ten pomysł sam, ale niezależnie od niego z identyczną ideą wystąpili także dwaj profesorowie fizyki – Giuseppe Cocconi i Philip Morrison. W 1959 r., w tygodniku naukowym „Nature”, opublikowali oni artykuł „Poszukiwanie cywilizacji międzygwiezdnych”. Twierdzili w nim, że życie we Wszechświecie pojawiło się najprawdopodobniej na wielu planetach, a z czasem powstały tam również inteligentne cywilizacje. Mogą one korzystać z łączności radiowej i próbować skontaktować się z innymi istotami w kosmosie.

Tak narodził się program SETI (Search for Extraterrestrial Intelligence), który w 1971 r. otrzymał oficjalny status sekcji (czyli został zrównany m.in. z badaniami galaktyk) przy Międzynarodowej Unii Astronomicznej. W jego ramach zrealizowano ponad 60 projektów podsłuchiwania Wszechświata. Prowadzono je na całym świecie, włącznie z ZSRR, gdzie od połowy lat 60. obcych szukała sieć pięciu radioteleskopów. Nigdy jednak nie udało się zarejestrować sygnału jednoznacznie świadczącego o istnieniu cywilizacji obcych.

W ramach SETI prowadzono nie tylko podsłuch nieba, ale wysyłano również sygnały dla obcych. W 1974 r., za pomocą ogromnego radioteleskopu w Arecibo w Puerto Rico, wysłano pierwszy sygnał radiowy (i jak na razie ostatni) specjalnie przeznaczony dla inteligentnych istot pozaziemskich. Był to rysunek zakodowany za pomocą 73 wierszy po 23 znaki (zera i jedynki), przedstawiający symbolicznie ważne dla ziemskiego życia pierwiastki: wodór, węgiel, azot, tlen i fosfor, budowę materiału genetycznego oraz sylwetkę człowieka. Na początku lat 90. Kongres USA zaprzestał finansowania SETI. Z tego powodu zabrakło pieniędzy m.in. na analizowanie danych pochodzących z radioteleskopu Arecibo. Wymyślono jednak, by dzielić napływające informacje na malutkie porcje i wysyłać je przez Internet do osób, które zgłosiłyby się do udziału w projekcie. Ich domowe komputery analizowałyby dane wówczas, gdy nie są obarczone żadną pracą (program działa podobnie jak wygaszacz ekranu). Oddźwięk wśród internetowej społeczności przekroczył najśmielsze oczekiwania. Do projektu, któremu nadano nazwę SETI@Home, przyłączyło się kilka milionów osób, w tym kilkadziesiąt tysięcy Polaków. W ramach SETI uruchomiono również inny program – poszukiwań błysków laserowych nadawanych przez obce cywilizacje – który jest realizowany przez naukowców z amerykańskich uniwersytetów – Berkeley i Harvarda. MR