POLITYKA

Niedziela, 26 maja 2019

Polityka - nr 34 (3023) z dnia 2015-08-19; s. 6

Ludzie i wydarzenia / Świat

10 gniewnych

Tylko 10 osób w całej Rwandzie sprzeciwia się temu, aby prezydent Paul Kagame ubiegał się o trzecią kadencję. Tak przynajmniej twierdzą miejscowi parlamentarzyści. Po tym jak wpłynęła do nich w tej sprawie niby-obywaltelska petycja podpisana rzekomo przez 3,7 mln osób (czyli 60 proc. wszystkich wyborców w kraju), posłowie i senatorowie przez prawie trzy tygodnie mieli przepytać na tę okoliczność „miliony” obywateli i (jak twierdzą) poza wspomnianą dziesiątką wszyscy Rwandyjczycy chcą, by Kagame pozostał prezydentem. Stanowisko piastuje oficjalnie 12 lat, ale u władzy jest de facto od 1994 r., kiedy siły pod jego dowództwem wygrały wojnę domową wywołaną ludobójstwem Tutsich przez Hutu. Pod jego rządami Rwanda cieszy się jednym z najszybszych wzrostów gospodarczych na świecie, milion jej mieszkańców wyszło ze skrajnego ubóstwa, a śmiertelność noworodków spadła o ponad połowę w stosunku do czasów sprzed wojny. Równocześnie nie ma wolności prasy, opozycja jest zastraszana, a niepokorni dysydenci są mordowani, np. w 2010 r. nieznani sprawcy obcięli głowę wiceprzewodniczącemu jedynej partii, która oficjalnie sprzeciwia się zniesieniu limitu kadencji. Jej członków nie ...