POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 16 (2954) z dnia 2014-04-16; s. 24-26

Polityka

Mariusz JanickiWiesław Władyka

10 trików polityków

Politycy w kampanii wyborczej, ale i w codziennej walce o władzę, używają powtarzalnych chwytów, metod, grepsów, które wciąż przynoszą jakiś skutek, skoro nadal się je stosuje. Byłoby lepiej, gdyby przestały być tak skuteczne.

Polska polityka opiera się na krótkiej pamięci części wyborców, nieustannym wybaczaniu i dawaniu wciąż nowej szansy nawet tym, którzy po licznych kompromitacjach już na nią nie zasługują. Nic więc dziwnego, że politycy przyzwyczaili się, że wyborców należy nabrać, omamić, ponieważ nie kojarzą faktów, nie widzą sprzeczności, myślowych mielizn i insynuacji w lansowanych przez polityków tezach (choć jednak czasami wyborcy – zmęczeni tą mętną mową – dają mocną kontrę). Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej dziesięciu wybranym, często używanym trikom polityków i rozszyfrować, co się za nimi naprawdę kryje.

1

Na co jak na co, ale na to pieniądze muszą się znaleźć.

To hasło wszystkich demagogów, niezależnie od partyjnych barw, choć częściej używają go ugrupowania opozycyjne i związki zawodowe. Towarzyszy temu pełna hipokryzji argumentacja: oczywiście, wiemy, że budżet państwa nie jest z gumy, ale na to… (tu pojawia się postulat) państwo musi dać, bo to jego psi obowiązek. Widać to było wyraźnie ...