POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 5 (2230) z dnia 2000-01-29; s. 34-36

Świat

Zdzisław Raczyński

12 prac Putina

Rosja po odejściu Borysa Jelcyna jest w stanie półrozpadu

„Po co tracić trzy miesiące” – jak powiedział Borys Jelcyn w pożegnalnym orędziu – jeśli prawie wszystko zostało rozstrzygnięte. Maksymalne skrócenie kampanii przed wyborami prezydenckimi było potrzebne nie tylko Władimirowi Putinowi i nie tylko ze względów taktycznych. Chodzi przede wszystkim o uniknięcie generalnej krytyki ustroju, stworzonego przez prezydenta Jelcyna. Nawet Dumę spacyfikowano: powstał silny sojusz prokremlowski z udziałem komunistów i frakcji Żyrynowskiego.

Rosja, którą przejął Władimir Putin od Borysa Jelcyna, znajduje się w stanie półrozpadu. W opinii jednych analityków jest to przełomowy moment przejścia od imperium do luźnej federacji, zdaniem innych na horyzoncie majaczy widmo rozpadu kraju. Zdaniem Putina pierwszą kostką domina, która upadając może wywołać efekt lawiny, jest Czeczenia, a potwierdzeniem tej teorii – sierpniowy atak czeczeńskich separatystów na Dagestan, który w czasie zbiegł się z wystąpieniami islamistów w Tadżykistanie i Kirgizji. „To było strategiczne zagrożenie dla Rosji. Właśnie w tym tkwi przyczyna naszych zdecydowanych działań w Dagestanie i Czeczenii” – tłumaczy.

Kondycja państwa

Separatystyczne ruchy na Północnym Kaukazie są tylko najbardziej jaskrawym przejawem tendencji odśrodkowych w całej Federacji.

Rosja znajduje się w głębokim kryzysie – gospodarczym, politycznym i moralnym. Kryzysowa sytuacja państwa i społeczeństwa rodzi inne negatywne zjawiska: przestępczość, korupcję, nieposzanowanie prawa, osłabienie struktur i instytucji państwa. Wszystko to grozi nie tylko przyszłości rosyjskiej demokracji, ale zagraż...