POLITYKA

Sobota, 23 lutego 2019

Polityka - nr 48 (2326) z dnia 2001-12-01; s. 68-69

Społeczeństwo / Media

Mariusz Janicki

„Rzeczpospolita” obojga wydawców

Poważny konflikt w poważnym dzienniku

Gabinety prezesa Gaudena i dyrektora Cegłowskiego dzieli piętnaście metrów korytarza, ale w istocie jest to przepaść. Razem wydają znany w kraju dziennik. Tymczasem norweski wspólnik pozbywa się ludzi Cegłowskiego ze spółki Presspublika, a Cegłowski, szef Państwowego Przedsiębiorstwa Wydawniczego, wielokrotnie pozywa zarząd spółki do sądu. Jedni mają pieniądze, drudzy chcą mieć władzę.

W „Gazecie Wyborczej” ukazał się – pod pseudonimem – artykuł, którego autor zarzucił pewnemu „kapitałowi zachodniemu” w dużej medialnej spółce uchylanie się od należności skarbowych. Zaraz później na łamach tygodnika „Nie” Jerzy Urban rozszyfrował ten „kapitał” jako norweską Orklę, współwłaściciela Presspubliki (wydawcy „Rzeczpospolitej”). Było też jasne, że autor artykułu doskonale orientuje się w sprawach wydawniczych tej gazety.

Wtedy, po raz pierwszy od objęcia funkcji, nie wytrzymał naczelny dziennika Maciej Łukasiewicz, demaskując „Macieja Kuczarskiego” (autora artykułu w „Wyborczej”) jako tego, który „składa anonimowy donos na swojego partnera w interesach na łamach największego konkurenta gazety, której jest współwydawcą”. – Staramy się nie wchodzić w spory między wspólnikami – mówi Łukasiewicz – nie możemy jednak milczeć, kiedy konflikt zaczyna wpływać na funkcjonowanie gazety. Jedyne, co możemy zrobić, to przywoływać obie strony do porządku.

Kto tu rządzi

Maciej Cegłowski, dyrektor Państwowego Przedsiębiorstwa Wydawniczego, właściciela 49 proc. udziałów Presspubliki, uważa, że norweska Orkla nie zapłaciła podatku od kupna 51 proc. udziałó...