POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 6 (2387) z dnia 2003-02-08; s. 3-9

Raport / Dam pracę

Wojciech MarkiewiczMarcin Grabiec  [wsp.]Joanna Źwiek  [wsp.]

• Aaaabsolutnie do wszystkiego

Połowa poszukujących w Polsce pracy usiłuje ją znaleźć odpowiadając na ogłoszenia zamieszczane w prasie. Przy trzymilionowym bezrobociu pośrednictwo pracy to najszybsza forma zarabiania pieniędzy – twierdzą praktycy. Jakie oferty można znaleźć w ogłoszeniach prasowych, jak je czytać i co robić, żeby nie dać się nabrać?

W rubryce „Dam pracę” dodatku „Gazeta Praca” do poniedziałkowej „Gazety Wyborczej” znalazło się ogłoszenie: „Dam 10 tys./m-c w zamian za ciężką pracę tel. ...” Cały dzień zajęte. Dwa dni później: – Chodzi o prezentację i sprzedaż ekskluzywnych wanien do kąpieli. Jak pan będzie dużo sprzedawał, to dużo pan zarobi.

Inne ogłoszenie: „Panie wysokie zarobki, tel. 0-501...”

– Dzień dobry, ja z ogłoszenia.
– Cieszę się, że zadzwoniłeś – powiada kobieta niezrażona, że odezwał się męski głos. – Najpierw krótko o ofercie. A więc 150 zł za godzinę, w tym miłość francuska, z zabezpieczeniem, pieszczoty...

W 2002 r. w Polsce ukazało się ponad milion ogłoszeń z branży „praca”. Przeważają anonse „dam pracę” (70-75 proc.), reszta to ogłoszenia „szukam pracy”. Potentatem jest Agora – „Gazeta Wyborcza” i jej lokalne ...

• Kandydat idealny

Z lektury ogłoszeń drobnych i wymiarowych w „Gazecie Wyborczej” wyłania się taki oto idealny obraz kandydata. Powinien on być:

• kreatywny, • wykształcony, • z biegłą znajomością jęz. angielskiego i obsługi komputera, • dyspozycyjny, • o miłej aparycji, • młody, • zdrowy, • bezkonfliktowy, • uczciwy, • solidny, • ambitny (np. „kelner ambitny od zaraz”), • dynamiczny, • komunikatywny, • łatwo nawiązujący kontakty, • kulturalny, • bez nałogów, • zaangażowany, • samodzielny, • ale i potrafiący pracować w zespole, • operatywny, • z prawem jazdy i własnym samochodem, • „czarujący z IQ zdecydowanie powyżej 80, potrafiący każdemu sprzedać kolumnę Zygmunta” (poszukiwanie asystenta do szkoły językowej).

A do tego najlepiej, gdyby był • emerytem lub rencistą. Nie kłóci się to z wymogiem „młody”, gdyż ogłaszają się również „młodzi renciści” albo „młody emeryt + polonez”.

• Nowomowa ogłoszeń drobnych

Account executive – handlowiec

Akwizytor – dawniej domokrążca, komiwojażer

Aplikacja – dawniej podanie o pracę. „Aplikować” – składać podanie

Bonus – premia lub dodatkowe świadczenie, w ogłoszeniach – zachęta

Certyfikat – świadectwo ukończenia kursu, studiów

CV – życiorys (łac. curiculum vitae)

Headhunter – łowca głów, poszukuje pracowników na najwyższe stanowiska

List motywacyjny – próba przekonania pracodawcy, że świetnie się nadajemy, dołączony zwykle do CV

Marchandiser – handlowiec

Modeling – prawdopodobnie branża, w której pracują modelki, modele i obsługujący ich pracę

Prezencyjna – zwykle kobieta o dobrej prezencji

Prowizja uroczniona – wynagrodzenie w formie procentu od sprzedaży obliczane według średniej rocznej

Stylizacja – układanie, malowanie, ozdabianie, projektowanie, szycie, upiększanie – włosów, paznokci, ubrań, ciała, twarzy, wnętrz

Tipsy – w zamierzeniu ozdoby upiększające, wydłużające paznokcie, naklejane lub malowane

Telemarketer – internetowy lub telefoniczny handlowiec sprzedający towary, usługi na odległość

Telepraca – praca na odległość, zazwyczaj w domu przy komputerze

Zatrudnianie na obiektach – głównie do sprzątania, ale także np. przy układaniu kafelków

Z działalnością – preferowanie osób prowadzących własną działalność gospodarczą (oszczędności na ZUS i podatkach)

Zdawalność – procent uczestników kursu, szkolenia, którzy pomyślnie zdali egzamin np. na agenta celnego. Im więcej osób zdaje egzamin, tym większa „zdawalność”.

• Nie pozwól się nabrać!

Na superoferty („100 zł/h, tel. ...”), w których oprócz obietnicy nie ma żadnych konkretów o firmie, charakterze pracy, wymaganiach wobec kandydata.

Na chałupnictwo (praca w domu), w które najpierw trzeba zainwestować (kaucja za materiały).

Na informacje o ciekawej i dobrze płatnej pracy, które znajdziesz pod numerem infolinii („-700...) lub na komórce. Najczęściej odsłuchasz nagraną na sekretarce kilkuminutową, zdawkową informację, za co zapłacisz kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych.

Na obietnicę dobrej pracy, o której Twój telefoniczny rozmówca („Kochasz wolność i pieniądze, zadzwoń teraz...”) niczego nie będzie Ci chciał powiedzieć, zapewniając, że wszystkiego się dowiesz, gdy przyjdziesz na spotkanie.

Na propozycję pracy w firmie, której nie ma w książce telefonicznej, informacji 913, w Internecie, a jej adres to skrytka pocztowa, a kontakt tylko przez telefon komórkowy.

Na obietnicę superpracy za granicą, gdy firma (jak wyżej) żąda opłaty za rejestrację, szkolenie, załatwienie formalności, przejazd itp.