POLITYKA

Niedziela, 24 marca 2019

Polityka - nr 1 (3192) z dnia 2019-01-02; s. 12

Ludzie i wydarzenia / Świat

900 mln do urn

W kwietniu i maju 900 mln obywateli zagłosuje w wyborach parlamentarnych w Indiach. Wynik może zagrozić pluralistycznemu charakterowi najludniejszej demokracji świata. Jeśli Narendra Modi i Indyjska Partia Ludowa (BJP) odniosą ponowne zwycięstwo, zdobędą faktyczną kontrolę m.in. nad wymiarem sprawiedliwości, organami nadzoru oraz instytucjami edukacyjnymi. Dlaczego to niepokojące? Rządząca od 2014 r. partia i Modi doszli do władzy dzięki obietnicom poprawy sytuacji ekonomicznej. Szybko jednak premier zmienił strategię i skupił się na religijnej polaryzacji społeczeństwa. BJP promuje zrodzoną przed stu laty radykalną ideologię hindutwy – hinduskości. Popularność Modiego maleje od roku, m.in. z powodu decyzji o wymianie banknotów i wprowadzeniu nowego podatku. Uderzyły one w drobnych przedsiębiorców i niższą klasę średnią, największą grupę wyborców. BJP stopniowo traci władzę w poszczególnych stanach. A Rahul Gandhi, spadkobierca potężnej dynastii politycznej (jego pradziadek jako pierwszy premier republiki nadał jej świecki i tolerancyjny charakter), stara się umocnić liberalną Partię Kongresową przed wiosennym starciem. Wybory będą więc walką o ducha ...