POLITYKA

Piątek, 18 stycznia 2019

Polityka - nr 1 (2382) z dnia 2003-01-04; s. 17-18

Komentarze

Ewa Nowakowska

Aborcja, iluzja, hipokryzja

Sekretarz mówi, biskup odpowiada, kobiety milczą

Specjalnej klauzuli w traktacie akcesyjnym do Unii Europejskiej, potwierdzającej polskie ustawodawstwo antyaborcyjne, domaga się w imieniu Kościoła katolickiego arcybiskup Henryk Muszyński. Jest to reakcja na zapowiedziane przez sekretarza generalnego SLD Marka Dyducha starania o dotrzymanie obietnic przedwyborczych, czyli złagodzenie ustawy poprzez przywrócenie zapisu o możliwości przerywania ciąży z przyczyn społecznych.

Myślę, że dostojnik kościelny świetnie wie, iż kwestie, o których mowa, nie należą do kompetencji ustawodawstwa europejskiego, a w regulacje krajowe UE nie ingeruje. Sądzę też, że lewicowy polityk doskonale zdaje sobie sprawę z braku szans na rychłą nowelizację ustawy. Obydwaj jednak toczą swoje polityczne gry, posiłkując się hasłem, które wzbudza w społeczeństwie bardzo silne emocje. Czy w Polsce istnieje lobby zdolne do przeforsowania liberalizacji ustawy należącej (obok Iralndii i Malty) do najsurowszych w Europie? Moim zdaniem – nie. Wzorcem takiego lobby był Społeczny Komitet na Rzecz Referendum, założony na początku lat 90. przez intelektualną czołówkę niedawnej opozycji demokratycznej w odpowiedzi na projekt ustawy penalizującej aborcję, ...