POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 49 (3088) z dnia 2016-11-30; s. 94-96

Ludzie i style

Ryszard Wolff

Ach, ci prezydenci

Jeśli przyjrzymy się szalonym przypadkom amerykańskiej władzy, uznamy, że Donald Trump nie będzie zapewne ani najbardziej skandalizującym, ani najbardziej nieobliczalnym prezydentem w historii USA.

Skandale z udziałem Trumpa wyciągane na widok publiczny w trakcie kampanii wyborczej niejednego komentatora zmuszały do wyciągania niezwykle kategorycznych wniosków: „Ameryka takiego prezydenta jeszcze nie miała!”. Nie miała? Amerykańska demokracja wyhodowała więcej ekscentrycznych przywódców z osobliwymi zainteresowaniami, życiorysami i poglądami niż wszystkie europejskie razem wzięte. W przeszłości Ameryka wybierała na ojca narodu półanalfabetę i hazardzistę, seksoholika chwalącego się rozmiarem swojego przyrodzenia, dwóch polityków, którzy widzieli UFO, i dwóch takich, którzy trzymali w łazience aligatory.

Zaciągnął się, ale nie palił

Harry’emu Trumanowi (rządził w latach 1945–53) drogi do Białego Domu nie zamknęło członkostwo w Ku Klux Klanie. W połowie lat 20. ubiegłego stulecia do wstąpienia do rasistowskiej organizacji namówili go koledzy z Partii Demokratycznej – Truman pracował jako sędzia w Jackson County w stanie Missouri, a dobre stosunki z KKK miały pomóc mu w dalszej politycznej karierze. Później jego współpracownicy ...