POLITYKA

Sobota, 16 lutego 2019

Polityka - nr 11 (2443) z dnia 2004-03-13; s. 19

Komentarze / Dwugłos o „Pasji”

Adam Szostkiewicz

Adam Szostkiewicz: to więcej niż film

Przemoc jest w tym filmie nie mniej uzasadniona niż w innych, uznanych za wybitne

Pasja’’ Mela Gibsona ma surowych krytyków. Różni ludzie – często wybitni – wytykają filmowi różne rzeczy: hollywoodzki kicz, antysemityzm, epatowanie przemocą, wypaczenie przesłania Ewangelii. Po obu stronach barykady znajdziemy ludzi, którzy zwykle chodzą osobnymi ścieżkami. Co na przykład łączy premiera Tadeusza Mazowieckiego z młodymi polskimi konserwatystami chrześcijańskimi z czasopisma „Christianitas”? Nic – prócz pochwały dzieła Gibsona. Katolik Mazowiecki jest entuzjastą soborowych reform w Kościele, katoliccy redaktorzy „Christianitas” – bynajmniej. Ale w kwestii „Pasji” ich ścieżki się przecięły. Znaczy to, że jest w filmie jakaś siła i jakaś prawda, która pozwala się spotkać ludziom o całkowicie odmiennych poglądach na politykę i Kościół.

Oglądałem „Pasję” w krakowskim kinie Kijów. Sala na 800 miejsc była prawie pełna. Niektórzy weszli na projekcję z torbami popcornu. Widownia była jak z sondażu socjologicznego: wszystkie stany i grupy wiekowe. Nikt nie wyszedł przed końcem filmu, nikt nie chrupał prażonki. Przez ...

Tagi

filmrecenzje"Pasja"