POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 1 (2939) z dnia 2014-01-01; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Ludzie i wydarzenia. 2014. Kraj. Tydzień w polityce według Paradowskiej

Janina Paradowska

Adam wrócił, Tomek zawisł, a orzeł może

Prawie w ostatnich godzinach 2013 r. nadeszła dobra wiadomość: orzeł jednak może fruwać. Zawdzięczamy ją Prokuraturze Okręgowej w stolicy, która umorzyła ważne śledztwo. Rzecz ciągnęła się od maja, kiedy to do prokuratury dotarło zawiadomienie posła Tomasza Kaczmarka, znanego jako agent Tomek, że w ramach akcji radiowej Trójki „Orzeł może”, pod patronatem prezydenta RP zresztą, (czyli Polak nie musi być smutasem rozmyślającym nad marnym losem rosyjsko-niemieckiego kondominium), z samolotów zrzucano ulotki z radosnymi hasłami. Czujna prokuratura śledztwo wszczęła, uznając, że sprawa może podpadać pod zarzut, iż przedsięwzięcie takie godzi w interes publiczny, bo wojskowe samoloty służyć mają do celów wojskowych, a nie politycznych. I oto po wielomiesięcznych zmaganiach prokuratury z tym ważkim problemem śledztwo umorzono, stwierdzając, że zrzucanie ulotek przestępstwem jednak nie jest, rzecz odbyła się zgodnie z procedurami i rozkazem szefa Sztabu Generalnego, który decyduje, do czego może służyć samolot.

Oddychamy z ulgą. Orzeł szybować ...