POLITYKA

Poniedziałek, 21 stycznia 2019

Polityka - nr 38 (3178) z dnia 2018-09-19; s. 94

Felietony / Passent

Daniel Passent

Adrian w stanie spoczynku

Szanowny Panie Adrianie! Uprzejmie informuję, że z dniem dzisiejszym przenoszę Pana w stan spoczynku. Dziękuję za dotychczasową służbę i życzę pomyślności w dalszej pracy dla dobra Polek i Polaków. Łączę należne wyrazy, Suweren.

Wiem, wiem, kadencję Adriana określa konstytucja, ale ta mnie nie obowiązuje, ponieważ – jak on sam mówił – jest postkomunistyczna i przejściowa. Kadencję Adriana ustalam ja – suweren z Żoliborza. Konstytucja to dziś brudne słowo. Nawet organizowanie pogadanek prokuratora o konstytucji dla dziatwy szkolnej jest źle widziane. Wiadomo – lepszy katecheta niż konstytucjonalista. Sam Adrian traktuje konstytucję jak powietrze, dzięki czemu wniósł doniosły wkład w dzieło zniszczenia demokracji i wymiaru sprawiedliwości. Narobił się człowieczyna i czas na stan spoczynku.

Prokuratura to perła IV RP. Już ponad rok wlecze się sprawa banalnego wypadku samochodowego z Beatą Szydło. Śledztwo jedzie wolniej niż samochód BOR. W Białymstoku jakiś gigant z prokuratury wymyślił po marszu narodowców, że swastyka to symbol szczęścia. We Wrocławiu budowniczowie szubienic dla ...