POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 1 (2737) z dnia 2010-01-02; s. 82-84

Kultura / Ludzie roku 2010

Ewa Winnicka

Agnieszka Odorowicz. Silna pani

Zrobiła najbardziej spektakularną karierę urzędniczą ostatnich 20 lat. Dokąd poprowadzi polskie kino?

Jeśli polskie kino wychodzi z kryzysu, to jedną z twarzy jego odrodzenia jest Agnieszka Odorowicz. Współtwórczyni, a teraz szefowa Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF). Rocznik 1974.

Urodziła się w Katowicach, wychowała w leśniczówce pod Zawierciem. Miała aspiracje: śpiewała w chórze w ognisku muzycznym, grała w kółku teatralnym, na pianinie, nosiła się na czarno, kładła mocną kreskę nad górną powieką, zapuszczała włosy, chciała zostać aktorką w Krakowie. Na drugim roku ekonomii spróbowała sił na egzaminie w Akademii Teatralnej. Miała wadę wymowy, prof. Zofia Kruszewska, guru aktorska od poprawnej wymowy, ostrzegała, że będą kłopoty. Agnieszka odpadła i z poczuciem krzywdy zabrała się do organizowania życia kulturalnego, co również dawało szansę obcowania z artystami. Do dziś możliwość obserwowania i przyjaźnienia się z ludźmi o nadnormalnej wrażliwości, która, przyznaje, często przeradza się w konflikty, ale też i w sztukę, uważa za największy przywilej swojej pracy.<...

Jak to się kręci?

Głównym źródłem finansowania Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej jest 1,5-proc. podatek pobierany od instytucji mających związki z kinem. Rocznie PISF dysponuje z tego tytułu budżetem rzędu 150 mln zł. Najwięcej, bo ponad 100 mln, przeznacza na produkcję filmową. Wysokość dotacji nie może przekroczyć 70 proc. budżetu planowanego projektu i zależy od rangi tematu; nie może też przekroczyć sumy określonej w statucie instytutu. Resztę pieniędzy producent musi poszukać gdzie indziej. O tym, jaki film otrzyma dofinansowanie, decydują eksperci, reprezentanci różnych środowisk mianowani przez ministra kultury. W ciągu roku odbywają się cztery sesje, wybór ekspertów jest losowy. Sposób zarządzania pieniędzmi przez PISF jest jawny, wszystkie wydatki są publicznie rozliczane.