POLITYKA

Czwartek, 20 czerwca 2019

Polityka - nr 48 (3087) z dnia 2016-11-23; s. 19-21

Polityka

Grzegorz Rzeczkowski

Akta Antoniego M.

Ta historia wyjaśnia, dlaczego w 2008 r. służby odebrały Antoniemu Macierewiczowi dostęp do wszystkich tajemnic, w tym UE i NATO. Rzuca też światło na prawdziwy powód jego pospiesznego powrotu spod Smoleńska 10 kwietnia 2010 r.

Przez używanie prywatnej skrzynki mailowej do odbierania służbowych wiadomości prawdopodobnie Hillary Clinton przegrała bitwę o Biały Dom. Gdyby szef polskiego MON Antoni Macierewicz miał tylko takie sprawy w politycznej biografii, pewnie nikt by się tym nie przejął. Problem w tym, że ma na sumieniu rzeczy znacznie gorsze, a mimo to pełni kluczowe funkcje w partii rządzącej i w państwie.

Kopiowanie na dwa dyski

Jest 4 października 2007 r. Do wyborów parlamentarnych niespełna trzy tygodnie. Sondaże wieszczą PiS wyborczą porażkę. Antoni Macierewicz kieruje świeżo utworzoną – na gruzach Wojskowych Służb Informacyjnych – Służbą Kontrwywiadu Wojskowego, która ma m.in. chronić tajemnice polskiej armii i tropić szpiegów chcących je zdobyć. W bazach danych SKW znajdują się dziesiątki tysięcy zapisów, najcenniejsze informacje dla bezpieczeństwa państwa, coś, za co każdy wywiad dałby wiele. To nie tylko nazwiska pracowników i tajnych współpracowników, ale również listy osób typowanych jako podejrzewane o współpracę z obcymi służbami, kandydatów na agentów, sprawy, którymi SKW ...