POLITYKA

Sobota, 17 sierpnia 2019

Polityka - nr 33 (2567) z dnia 2006-08-19; s. 60-63

Kultura / Andrzej Chyra

Aneta KyziołGrzegorz Press

Aktor wklęsły

Andrzej Chyra zadebiutował późno, ale mocno. Po roli egzekutora długów w filmie Krzysztofa Krauzego ludzie widząc go na ulicy przechodzili na drugą stronę. Rok temu na festiwalu w Gdyni doceniono jego komornika w filmie Feliksa Falka. W tym roku do Gdyni przywiezie cztery filmy; w trzech z nich gra główne role.

O roli Gerarda w „Długu” pisano, że lęki Polaków ery transformacji mają jego twarz. Kilka lat później, po roli komornika, znów miały jego rysy. Przez ostatni rok nie schodził z ekranu. W groteskowej psychodramie Marka Koterskiego „Wszyscy jesteśmy Chrystusami” na spółkę z Markiem Kondratem gra Adasia Miauczyńskiego, doświadczonego przez życie polskiego inteligenta, tym razem zmagającego się z alkoholizmem. W „Palimpseście” Konrada Niewolskiego, dziejącym się we współczesnej Polsce thrillerze, jest policjantem, któremu zaciera się granica między jawą a snem. W „Zapomnianej bohaterce” Volkera Schlöndorffa wcielił się w postać wzorowaną na osobie Lecha Wałęsy. Jego twarz będzie miał też główny bohater bestsellerowego romansu Janusza L. Wiśniewskiego „S@motność w sieci” w ekranizacji Witolda Adamka.

Ten boom na Andrzeja Chyrę każdy próbuje tłumaczyć inaczej. Krzysztof Krauze – tajemnicą, którą Chyra w sobie nosi: – Potrafi milczeć. Mam wrażenie, że mówi co trzecie zdanie. Jego aktorstwo pozostawia pewien niedosyt. Budzi głód zarówno ...