POLITYKA

Niedziela, 26 maja 2019

Polityka - nr 24 (2709) z dnia 2009-06-13; s. 10

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Świat

Alan za Gordona?

Alan za Gordona? Miesiąc po ujawnieniu skandalu z wydatkami poselskimi Partia Pracy poniosła sromotną klęskę w wyborach samorządowych, które odbyły się na Wyspach razem z europejskimi. Laburzyści oddali torysom aż 233 mandaty samorządowe i nie kontrolują już żadnej gminy w Wielkiej Brytanii. Sam Gordon Brown traci kontrolę nad partią i własnym rządem, który dzień po wyborach o mało się nie rozsypał.

Premierowi udało się powstrzymać dalsze rezygnacje, ale błyskawiczna rekonstrukcja rządu pozwoliła mu tylko zyskać nieco czasu przed ogłoszeniem równie fatalnego wyniku Partii Pracy w wyborach europejskich.

Brown sądził dotychczas, że dotrwa na stanowisku do planowego terminu wyborów wiosną przyszłego roku. Jeśli je przyspieszy, storpeduje traktat z Lizbony, bowiem po przejęciu władzy torysi niemal na pewno rozpiszą referendum w tej sprawie. Pośrednim wyjściem byłoby oddanie teki premiera nowemu ministrowi spraw wewnętrznych Alanowi Johnsonowi. Taka roszada również wymagałaby przyspieszenia wyborów, ale im później Brown jej dokona, tym większe szanse na głosowanie po ...