POLITYKA

Czwartek, 21 lutego 2019

Polityka - nr 31 (3020) z dnia 2015-07-29; s. 13-15

Temat tygodnia

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Albo legenda, albo przystawka

Paweł Kukiz dostał szansę na wejście do prawdziwej polityki. Właśnie ją koncertowo marnuje.

Mniej więcej od niedawnej konwencji Kukiza w Lubinie poparcie dla jego inicjatywy, które sięgało w sondażach nawet dwudziestu kilku procent, zaczęło się wyraźnie cofać, w kilku badaniach poniżej 15 proc. Spodziewano się, że Kukiz rozwinie swoje cele i idee, że otworzy nowy etap. Tak się nie stało, drugiego pchnięcia nie było. Napięcie spadło.

Nastrój pogarszał się, ponieważ Kukiz zaczął mieszać w środowisku działaczy, którzy bądź pomagali mu w kampanii prezydenckiej, bądź próbowali do niego doskoczyć po wyborach. Dotyczyło to wielu aktywistów z kiedyś zaprzyjaźnionego Lubina, tzw. Bezpartyjnychsamorządowców oraz Ruchu na rzecz JOW, ale także Janusza Korwin-Mikkego, Przemysława Wiplera czy Piotra Guziała. Z tego chaosu wyłoniła się nowa reprezentacja pełnomocników, zwanych rzecznikami Pawła Kukiza, często ludzi o mglistych życiorysach. I zapewne to dopiero początek tego personalnego chaosu, zwłaszcza że listy kandydatów do parlamentu mają powstawać „oddolnie”. Widać, że Kukizowi jak na razie najbliżej jest do ludzi z Ruchu ...