POLITYKA

Wtorek, 23 października 2018

Polityka - nr 42 (3081) z dnia 2016-10-12; s. 70-72

Nauka

Łukasz KwiatekMateusz Hohol

Ale mądrale!

Znamy już mnóstwo dowodów na to, że zwierzęta potrafią rozumować, przewidywać i wyciągać wnioski.

Któż z nas tego nie przeżywał? Późna jesień, wieczorne prognozy zapowiadają pierwszy śnieg, a w samochodzie ciągle letnie opony. Wiemy, że jeżeli w nocy spadnie śnieg, to jesteśmy uziemieni. Budzimy się rano, wyglądamy przez okno – faktycznie, sypie jak diabli. Zatem auto zostaje w garażu, idziemy do tramwaju. Raczej nikt z nas nie pomyśli: sypie śnieg, więc warunki na drodze będą doskonałe, można brać samochód. Nawet jeżeli zdecydujemy się na jazdę na letnich oponach, to z jakąś świadomością ryzyka. Chyba że jesteśmy całkowicie pozbawieni wyobraźni.

Ta historyjka opiera się na jednej z najprostszych zasad logiki: modus ponens. W tłumaczeniu na język potoczny mówi ona tyle, że jeśli z jakiejś przesłanki (sypie śnieg) wynika pewien wniosek czy konsekwencja (trudne warunki na drodze) i przesłanka ta faktycznie zachodzi (śnieg rzeczywiście sypie) – to wniosek także ma miejsce (czekają nas drogowe utrudnienia). Modus ponens spełnia ważną funkcję nie tylko w akademickiej logice, ale także w naszym życiu, służąc za jedno z kryteriów racjonalnoś...