POLITYKA

Wtorek, 25 czerwca 2019

Polityka - nr 5 (3196) z dnia 2019-01-30; s. 51-53

Świat

Agnieszka Lichnerowicz

Alexandria idzie na Waszyngton

Skutecznością w przyciąganiu medialnej uwagi Alexandria Ocasio-Cortez dorównuje Trumpowi, tyle że jej polityczne cele są jak z koszmarów amerykańskiej prawicy.

Polityczni weterani komentują, że tak głośnego debiutu w Kongresie nie pamiętają. Już po kilku dniach zasiadania w Izbie Reprezentantów 29-letnia Alexandria Ocasio-Cortez stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych parlamentarzystek. Liderką rebeliantów, jak o niej piszą. Nazywają ją w Waszyngtonie AOC.

Zaprzysiężony na początku stycznia Kongres to najbardziej zróżnicowana legislatura w historii Stanów Zjednoczonych, głównie za sprawą kobiet, których jest rekordowa liczba. Szczególnie w Partii Demokratycznej. Mandat zdobyła pierwsza muzułmanka, pierwsza kobieta nosząca chustę (również uchodźczyni), pierwsze przedstawicielki wspólnot zamieszkujących te ziemie, zanim dotarł na nie Kolumb. Jedne są bardziej, inne mniej lewicowe (szczególnie jeśli startowały z bardziej konserwatywnych okręgów niż nowojorski), ale ciekawych, potencjalnie przełomowych politycznych debiutów jest wiele. Jednak najwięcej szumu narobiła najmłodsza kongresmenka w historii, czyli właśnie Ocasio-Cortez.

Urodziła się w nowojorskim Bronxie, jej rodzice mają pochodzenie portorykańskie. Skończyła ekonomię i stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Bostońskim (ciągle spłaca studencki kredyt), ż...