POLITYKA

środa, 20 marca 2019

Polityka - nr 27 (2712) z dnia 2009-07-04; s. 56-57

Kultura

Krzysztof Teodor Toeplitz

Aluzje i iluzje

Wycofanie się państwa z obszaru kultury jest czymś podobnym do rezygnacji z powszechnej oświaty.

Wywiad z prof. Jerzym Hausnerem, ekonomistą, którego minister kultury i dziedzictwa narodowego powołał na przewodniczącego zespołu mającego przygotować strukturalną reformę polskiego życia kulturalnego, „Gazeta Wyborcza” anonsowała tytułem „Rewolucja kulturalna!”. Profesora nie drażni bynajmniej komercjalizacja kultury, wszechwładza kryteriów rynkowych i zamiana teatrów na supermarkety, lecz zgoła odwrotnie – martwi go stan, w którym, jego zdaniem, „kultura cierpi na rozdwojenie jaźni, część instytucji działa według zasad rynkowych, część za państwowe pieniądze, jak w PRL”. Trzeba dokonać „nowego otwarcia i zmiany reguł” – mówi.

Komentatorzy kulturalnego planu Hausnera (nazwa ta kojarzy się z niegdysiejszym planem wicepremiera Hausnera w gospodarce, który pogrążył ostatecznie ówczesny rząd lewicy) mówią otwarcie, iż impulsem do obecnej reformy nie jest wcale chęć oczyszczenia struktur życia kulturalnego z pozostałości peerelowskich, lecz prozaiczny fakt, że według prognoz rządowych wydatki państwa na kulturę spaść mają w najbliższych latach o 2–3 proc. Jest to u nas zwykły bieg rzeczy, że gdy pojawiają się trudności gospodarcze lub finansowe, cięcia nakł...

Kto powinien utrzymywać polską kulturę? Państwo, sponsorzy, samorządy? Zapraszamy do dyskusji, nie tylko ludzi kultury, na: www.polityka.pl/kultura