POLITYKA

Wtorek, 23 października 2018

Polityka - nr 5 (2690) z dnia 2009-01-31; s. 12-14

Temat tygodnia

Tomasz Zalewski

Ameryka mięknie wolno

W ciągu roku zamykamy Guantanamo – zarządził prezydent Barack Obama. Przełom? Raczej kosmetyka.

Guantanamo to nie tylko osławione więzienie dla podejrzanych o terroryzm, ulokowane w bazie amerykańskiej na Kubie. To także nazwa-symbol całego systemu ścigania i sądzenia terrorystów wprowadzonego przez prezydenta Busha i potępianego przez jego krytyków w Ameryce i na świecie. Obama obiecał go rozmontować – oprócz zamknięcia więzienia podpisał rozporządzenia o likwidacji tajnych więzień CIA poza granicami USA, zakazie wysyłania podejrzanych do innych krajów i brutalnych metod ich przesłuchań. Zawiesił też specjalne trybunały wojskowe, przed którymi rozpoczęły się już procesy terrorystów.

Decyzje te wyglądają na zasadniczy zwrot w polityce walki z terroryzmem, wymuszony przez krajowych obrońców praw człowieka i światową opinię publiczną. Lewica demokratów domagała się radykalnej czystki w służbach specjalnych i zablokowała nominację pierwszego kandydata Obamy na dyrektora CIA Johna Brennana, weterana agencji popierającego kontrowersyjne metody wojny z terroryzmem. Zapowiedź likwidacji Guantanamo ma natychmiast poprawić złowrogi wizerunek Ameryki i potwierdzić, że „zmiany” nie były tylko wyborczym sloganem – łatwiej ...