POLITYKA

Piątek, 22 lutego 2019

Polityka - nr 44 (2881) z dnia 2012-10-29; s. 44-47

Świat / Rozmowy Żakowskiego

Jacek Żakowski

Ameryka wraca do domu

Z George’em Friedmanem, amerykańskim politologiem, właścicielem prywatnej agencji wywiadowczej, o nadmiernym znaczeniu Niemiec w Europie i militarnych obowiązkach Polski

Jacek Żakowski: – Jak pan szpieguje?
George Friedman: – Nie szpieguję.

To czym się pan zajmuje?
Tym, co pan.

Jestem dziennikarzem.
A ja analitykiem.

Wywiadu.
Firmy wywiadowczej. Zbieramy informacje, integrujemy, dostarczamy odbiorcom.

Którzy płacą.
Na stronie Stratforu znajdzie pan darmowe raporty pisane przez wybitnych ekspertów. Wszystko, co robimy, jest legalne. To wywiad. Nie szpiegostwo. CIA ma dwa piony – wywiadowczy i operacyjny. Pion operacyjny szpieguje. Pion wywiadowczy analizuje. Jak my, jak Zespół Wywiadu w „The Economist”, jak pan.

Nie werbuję agentów.
My też nie werbujemy. Pozyskujemy źródła.

Niejawne.
Pan się chwali każdym źródłem po nazwisku? 

Krowa daje mleko i mleczarz daje mleko. Pan chce dowieść, że nie ma różnicy między mleczarzem a krową.
Jest. Pan, jako dziennikarz, powinien wiedzieć, co się stało. Ja, jako analityk wywiadu, powinienem wiedzieć, co się stanie.

Pan z jakich źródeł korzysta?
Z ...

George Friedman, założyciel Stratfor, jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych analityków politycznych w USA. Jego dwie wydane w Polsce książki („Następne 100 lat” i „Następna dekada”) stały się głośne, bo Friedman uważa, że w XXI w. Polska będzie obok Turcji jednym z kluczowych mocarstw Eurazji. Rozmowa odbyła się podczas Europejskiego Forum Nowych Idei.

Stratfor, prywatna agencja wywiadowcza, nazywany jest „cieniem CIA”. Światowe media zajęły się nim, gdy w lutym tego roku Wikileaks ujawniło miliony maili, które przeszły przez serwery firmy. Jak na swoją legendę jest małą firmą. Zatrudnia około stu osób.