POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 21 (3010) z dnia 2015-05-20; s. 6

Ludzie i wydarzenia / Świat

Amtrak pod specjalnym nadzorem

Katastrofa pociągu osobowego w Filadelfii podgrzała amerykański spór o transport publiczny. Pociąg należący do kolejowej spółki publicznej Amtrak pędził z prędkością 106 mil (czyli grubo ponad 160 km) na godzinę tam, gdzie wolno mu było 50. Wypadł z torów na łuku. Zginęło siedem osób, ponad 200 odniosło obrażenia. Wypadek zbiegł się z dyskusją w Kongresie o wysokości dotacji dla Amtraku z budżetu federalnego. Firma powstała w latach 70. na gruzach kilku zbankrutowanych spółek kolejowych. Przewozi rocznie dziesiątki milionów pasażerów, ale jest krytykowana za złą jakość usług i brak finansowej przejrzystości. Zaraz po katastrofie republikański kongresmen John Mica, członek parlamentarnej komisji transportu, żalił się, że Amtrak działa „w stylu sowieckim”: marnotrawi przyznane fundusze, jest nadmiernie scentralizowany. Mimo to demokraci zabiegają, by w przyszłym roku podwyższyć dotacje aż o miliard dolarów, republikanie naciskają na ich obniżenie o 252 mln (15 proc.).

Na kolejach amerykańskie kłopoty z infrastrukturą się nie ...